- Sytuacja ma charakter nadzwyczajny, bo mamy do czynienia z niebywałym i dużym incydentem w zakresie polskiej infosfery. Jak państwo wiecie w ostatni weekend polskie służby rozpoczęły działania związane z incydentem cyberbezpieczeństwa w firmie MyDr, która zajmuje się wsparciem dla lekarzy, gabinetów, przychodni - powiedział Gawkowski cytowany przez Interię.
Jak wyjaśnił minister, system firmy MyDr służy lekarzom i przychodniom w celu organizacji pracy, a to oznacza, że zbierane przez nią dane dotyczyły m.in. recept, daty wizyt, zapisywanych leków. Tym samym mowa o wycieku danych wrażliwych.
- Doszło do nadzwyczajnego wycieku danych sięgającego blisko 19 mln obywateli polskich, którzy w różnych kategoriach korzystali ze wsparcia medycznego. Podjęte zostały natychmiastowe działania służb - wskazał.
- Nie wszystkie dane są ze sobą powiązane. Nie każdy numer PESEL związany jest z tym, że wiemy, że dochodziło, że wyciekły jakieś recepty, informacje o lekach, albo wizytach. Mamy wiedzę, że dotyczy to blisko 19 mln obywateli. W różnym stopniu ich dane mogły być elementem tego incydentu - powiedział Gawkowski.
Minister cyfryzacji podał, że w sprawę włączono już organy ścigania, a nad częścią operacyjną pieczę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości będące w kontakcie z prokuraturą.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.