Mleczaj rydz (Lactarius deliciosus) wyrasta przede wszystkim przy sosnach, często na piaszczystych glebach, w młodnikach, na skrajach lasu i polanach. Owocniki pojawiają się od sierpnia do listopada, pojedynczo albo w grupach. Lasy Państwowe wskazują, że pomarańczowe mleczko stanowi jedną z najważniejszych cech rozpoznawczych rydza.
Problem zaczyna się wtedy, gdy podobny wygląd zastępuje dokładną identyfikację. Pomarańczowy kapelusz nie wystarcza, ponieważ w polskich lasach rosną inne mleczaje o zbliżonym kształcie. Szczególną ostrożność trzeba zachować przy mleczaju wełniance. Ma jaśniejszy, różowawy kapelusz z wełnistym brzegiem i wydziela białe, piekące mleczko. Sanepid przypomina, że pomyłki przy rozpoznawaniu gatunków należą do głównych przyczyn zatruć. Nie pomagają też ludowe testy: smak, zapach, nadgryzienie przez ślimaka czy gotowanie nie pozwalają bezpiecznie określić jadalności.
Dwa kluczowe sposoby rozpoznania rydza to sprawdzenie mleczka oraz dokładne obejrzenie kapelusza i pozostałych cech owocnika. Po przecięciu lub złamaniu rydz wydziela pomarańczowe mleczko, często porównywane do soku z marchwi. Uszkodzone miejsca mogą później zielenieć, podobnie jak blaszki po ucisku. Kapelusz ma zwykle pomarańczową lub czerwono-pomarańczową barwę i ciemniejsze, koncentryczne strefy. Warto sprawdzić także trzon, który często ma pomarańczowe dołeczki. Wełnianka daje białe mleczko, ma kosmaty brzeg kapelusza i rośnie przy brzozach.
Samo mleczko nie wystarczy do rozróżnienia wszystkich gatunków. Mleczaj świerkowy także wydziela pomarańczowe mleczko, ale rośnie przy świerkach i szybciej zmienia jego barwę na winnoczerwoną. Przy identyfikacji trzeba więc uwzględnić drzewo, wygląd kapelusza, blaszek i trzonu.
Grafika Lasów Państwowych (poniżej) przypomina o zasadzie nadrzędnej: zbieraj tylko grzyby, które rozpoznajesz bez żadnych wątpliwości. Nie odcinaj trzonu przy samej ziemi, bo cały owocnik ułatwia identyfikację. Zdrowe okazy włóż do przewiewnego koszyka, a stare, uszkodzone lub niepewne zostaw w lesie. Sanepid podkreśla, że toksyn części trujących gatunków nie usuwa gotowanie, smażenie, suszenie ani marynowanie.
Materiał pokazuje także skalę różnorodności grzybów w Polsce. Według grafiki występuje tu ponad 4,5 tys. gatunków grzybów wielkoowocnikowych, około 1300 uznaje się za jadalne, a około 35 może powodować poważne zatrucia. 117 gatunków podlega ochronie. Grafika zwraca tez uwagę na mikoryzę: 91 proc. gatunków grzybów występujących w Polsce pozostaje w związku z innymi organizmami, a zasięg grzybni w symbiozie z korzeniami drzew może sięgać 300 metrów.
Nie warto wierzyć, że wszystkie grzyby trujące mają gorzki smak albo że mleko działa jak odtrutka. Przy podejrzeniu zatrucia trzeba szybko skontaktować się z pomocą medyczną pod numerem 112 lub 999. Objawy mogą przypominać niestrawność, a część zatruć ujawnia się dopiero po kilku lub kilkunastu godzinach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.