reklama

Lublin: "Błąd pobrania danych". Pacjenci mogli usłyszeć dziwny komunikat. Szpital wyjaśnia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lublin: "Błąd pobrania danych". Pacjenci mogli usłyszeć dziwny komunikat. Szpital wyjaśnia - Zdjęcie główne
Autor: Screen - USK Nr 4 w Lublinie - Facebook/Łukasz Głaczkowski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaPacjenci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie od szpitalnego voicebota usłyszeli komunikat o błędzie pobrania danych. Placówka wydala komunikat. Zaledwie kilka dni wcześniej ujawniono wyciek danych medycznych z ogólnopolskiego systemu MyDr.
reklama

Wyciek danych

 
W ubiegłym tygodniu doszło do wycieku danych firmie MyDr, która stworzyła programy do prowadzenia Elektronicznej Dokumentacji Medycznej i kompleksowego zarządzania przychodniami. Jej produkt MyDr EDM - znalazł zastosowanie w ponad 10 tysiącach przychodniach, prowadzących działalność komercyjną oraz w tych, mających kontrakt z NFZ. Program za darmo oferuje pełen pakiet funkcjonalności w codziennej pracy każdej placówki: od  grafiku, poprzez narzędzia takie jakie jak moduły do e-recept, e-skierowań i e-zwolnień, po rozwiązania telemedyczne i integracja z rządową Platformą P1.
 
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził skalę cyberataku na firmę MyDr. Jak wówczas podawano doszło do wycieku danych blisko 19 mln Polaków, w tym wrażliwych danych medycznych.
 
 
- Na tym etapie trwającego dochodzenia potwierdzamy, że staliśmy się celem zewnętrznego, celowego działania o charakterze przestępczym, którym objęta była część danych - poinformowała firma w oświadczeniu z 12 sierpnia. - Naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa i integralności naszych systemów oraz pełne zbadanie tej sprawy. Dane objęte incydentem najprawdopodobniej mają charakter historyczny - pochodzą z 2024 roku oraz lat wcześniejszych i mogą nie obejmować wszystkich klientów MyDr ani wszystkich ich pacjentów (...) Na dziś nie jesteśmy w stanie potwierdzić ilości i rodzaju danych, które zostały ujawnione. Zrobimy to po zakończeniu analizy śledczej oraz uzyskaniu potwierdzenia tych informacji.
 
Następnego dnia firma dodała, że  na podstawie wyników dotychczasowego dochodzenia i dostępnych informacji nie miała żadnych wskazań, że certyfikaty P1 zostały naruszone lub wykorzystane w niewłaściwy sposób.
 
- Pozostajemy zaangażowani w proaktywne i transparentne przekazywanie aktualizacji oraz praktycznych informacji w miarę ich pozyskiwania.Jesteśmy obecnie na końcowym etapie ustalania zakresu incydentu, w tym tego, które dane oraz którzy klienci i pacjenci mogli zostać nim dotknięci. Gdy tylko te prace zostaną zakończone, a ustalenia potwierdzone, skontaktujemy się bezpośrednio z klientami, których dotyczy incydent, i przekażemy jasne informacje o tym, co ten incydent dla nich oznacza oraz jakie działania, jeśli w ogóle, powinni podjąć - informowała firma w komunikacie z 17 sierpnia.
 
Ministerstwo Zdrowia z kolei podkreśliło, że "sprawa jest na bieżąco monitorowana przez właściwe służby i instytucje państwowe. Centrum e-Zdrowia pozostaje we współpracy ze służbami koordynującymi zadania związane z wyjaśnieniem incydentu i wspiera działania mające na celu ograniczenie jego potencjalnych skutków". 
 
- Niezależnie od okoliczności incydentu zalecamy stosowanie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa: zastrzeżenia numeru PESEL, np. za pośrednictwem aplikacji mObywatel, stosowania silnych i unikalnych haseł do poszczególnych usług, korzystania z uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA), zachowania ostrożności wobec wiadomości e-mail, SMS-ów i połączeń telefonicznych nakłaniających do podawania danych, regularnego monitorowania aktywności na swoich kontach internetowych - przekazł resort.
 

"Uspokajamy: zdarzenie nie było związane z wyciekiem"

 
W Poradniach Specjalistycznych i POZ Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 z siedzibą przy ul. Jaczewskiego w Lublinie wykorzystywany jest voicebot. To program komputerowy oparty na sztucznej inteligencji. 
 
21 sierpnia w związku z awarią programu część pacjentów otrzymała błędną informację głosową.
 
- Uspokajamy: zdarzenie nie było związane z wyciekiem ani utratą danych pacjentów. Była to jedynie chwilowa awaria systemu, która została już usunięta. Obecnie voicebot działa prawidłowo - informuje USK Nr 4 w Lublinie.
 
Awaria wystąpiła przed południem i trwała około godziny. Część pacjentów - najprawdopodobniej tych, którzy mieli zaplanowane wizyty u specjalistów w najbliższy poniedziałek, usłyszała komunikat.
 
- Dzień dobry. Z tej strony Asystent Głosowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie. Informuję o tym, że rozmowa jest nagrywana. Błąd pobrania danych o pacjencie z systemu placówki. Do usłyszenia - podaje treść wspomnianego komunikatu szpital.
reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo