Wyciek danych
- Na tym etapie trwającego dochodzenia potwierdzamy, że staliśmy się celem zewnętrznego, celowego działania o charakterze przestępczym, którym objęta była część danych - poinformowała firma w oświadczeniu z 12 sierpnia. - Naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa i integralności naszych systemów oraz pełne zbadanie tej sprawy. Dane objęte incydentem najprawdopodobniej mają charakter historyczny - pochodzą z 2024 roku oraz lat wcześniejszych i mogą nie obejmować wszystkich klientów MyDr ani wszystkich ich pacjentów (...) Na dziś nie jesteśmy w stanie potwierdzić ilości i rodzaju danych, które zostały ujawnione. Zrobimy to po zakończeniu analizy śledczej oraz uzyskaniu potwierdzenia tych informacji.
- Pozostajemy zaangażowani w proaktywne i transparentne przekazywanie aktualizacji oraz praktycznych informacji w miarę ich pozyskiwania.Jesteśmy obecnie na końcowym etapie ustalania zakresu incydentu, w tym tego, które dane oraz którzy klienci i pacjenci mogli zostać nim dotknięci. Gdy tylko te prace zostaną zakończone, a ustalenia potwierdzone, skontaktujemy się bezpośrednio z klientami, których dotyczy incydent, i przekażemy jasne informacje o tym, co ten incydent dla nich oznacza oraz jakie działania, jeśli w ogóle, powinni podjąć - informowała firma w komunikacie z 17 sierpnia.
- Niezależnie od okoliczności incydentu zalecamy stosowanie podstawowych zasad cyberbezpieczeństwa: zastrzeżenia numeru PESEL, np. za pośrednictwem aplikacji mObywatel, stosowania silnych i unikalnych haseł do poszczególnych usług, korzystania z uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA), zachowania ostrożności wobec wiadomości e-mail, SMS-ów i połączeń telefonicznych nakłaniających do podawania danych, regularnego monitorowania aktywności na swoich kontach internetowych - przekazł resort.
"Uspokajamy: zdarzenie nie było związane z wyciekiem"
- Uspokajamy: zdarzenie nie było związane z wyciekiem ani utratą danych pacjentów. Była to jedynie chwilowa awaria systemu, która została już usunięta. Obecnie voicebot działa prawidłowo - informuje USK Nr 4 w Lublinie.
- Dzień dobry. Z tej strony Asystent Głosowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie. Informuję o tym, że rozmowa jest nagrywana. Błąd pobrania danych o pacjencie z systemu placówki. Do usłyszenia - podaje treść wspomnianego komunikatu szpital.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.