reklama

Rosjanie zaatakowali tuż przy polskiej granicy. Poderwanie myśliwce

Opublikowano:
Autor:

Rosjanie zaatakowali tuż przy polskiej granicy. Poderwanie myśliwce - Zdjęcie główne
Autor: Instagram tvoe_v_v

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNocne wydarzenia na Ukrainie ponownie zwróciły uwagę na bezpieczeństwo w rejonie polskiej granicy. W związku z sytuacją polskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i monitorowanie potencjalnych zagrożeń.
reklama

W nocy z soboty na niedzielę doszło do kolejnego rosyjskiego ataku powietrznego na terytorium Ukrainy. Jak podała Wirtualna Polska, drony miały uderzyć w rejonie przejścia granicznego Jagodzin–Dorohusk, znajdującego się po ukraińskiej stronie granicy z Polską. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać płonące ciężarówki oraz budynek stacji paliw.

Według informacji przytoczonych przez WP nagranie miało zostać wykonane w rejonie ukraińskiego przejścia granicznego. Na materiale widać ogień oraz pojazdy ciężarowe objęte płomieniami. W tle słychać również komentarze osoby nagrywającej zdarzenie.

Jak podała WP, w związku z rosyjskim atakiem pojawiły się również doniesienia o możliwym zbliżeniu się rosyjskiego bezzałogowca do polskiej przestrzeni powietrznej. Informacja ta nie została jednak potwierdzona przez polskie służby.

reklama

Polskie myśliwce poderwane nad ranem

Jak poinformowała Wirtualna Polska, w niedzielę po godzinie 4 rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało informację o poderwaniu polskich myśliwców.

W komunikacie, na który powołuje się WP, podkreślono, że działania miały charakter prewencyjny. Jak napisano, ich celem było zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej oraz zapewnienie jej ochrony, szczególnie w rejonach przylegających do obszarów zagrożonych rosyjskimi atakami.

Dowództwo Operacyjne RSZ zaznaczyło również, że sytuacja była na bieżąco monitorowana, a podległe siły i środki pozostawały w gotowości do natychmiastowej reakcji.

Samo poderwanie polskich samolotów nie oznaczało jednak, że doszło do potwierdzonego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

reklama

W Lubelskiem słychać było niepokojące odgłosy

O sytuacji w województwie lubelskim informowało również Radio Lublin. Jak podała rozgłośnia, nad ranem mieszkańcy części regionu słyszeli niepokojące odgłosy.

Radio Lublin przekazało, że zgłoszenia dotyczące hałasu pojawiły się między innymi w rejonie miejscowości Szczecyn w powiecie kraśnickim oraz Stojeszyn Pierwszy w powiecie janowskim.

Według informacji rozgłośni służby uspokajały mieszkańców, wskazując, że słyszane odgłosy mogły być związane z manewrującymi w powietrzu samolotami.

Nie oznaczało to jednak zakończenia działań służb. Jak przekazano, wszelkie zgłoszenia dotyczące potencjalnych eksplozji lub innych niepokojących zdarzeń były sprawdzane.

Alert RCB w sześciu powiatach

Jak podała WP, w związku z zagrożeniem uderzeniami z powietrza mieszkańcy części województwa lubelskiego otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

reklama

Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, cytowany przez WP, poinformował, że alert został wysłany do mieszkańców sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, chełmskiego i krasnostawskiego oraz miasta Chełm.

W części regionu uruchomiono również syreny alarmowe.

Jak wynika z przekazanych informacji, działania te miały związek z zagrożeniem wynikającym z rosyjskich ataków powietrznych prowadzonych po drugiej stronie granicy.

Służby sprawdzały informacje o możliwych obiektach

Jednym z najważniejszych pytań, które pojawiły się po nocnych wydarzeniach, było to, czy rosyjski dron mógł przekroczyć granicę Polski.

Jak podała WP, polskie służby otrzymywały zgłoszenia dotyczące potencjalnych huków i wybuchów. Informacje te były weryfikowane, jednak nie znaleziono potwierdzenia, aby na terenie województwa lubelskiego doszło do uderzenia rosyjskiego bezzałogowca.

reklama

Również doniesienia o tym, że rosyjski dron miał przekroczyć polską granicę, nie zostały potwierdzone przez służby.

Jak podkreślono w przekazywanych komunikatach, każde zgłoszenie dotyczące potencjalnego zagrożenia było traktowane poważnie i sprawdzane przez odpowiednie służby.

Płonące ciężarówki po ukraińskiej stronie

Tymczasem po stronie ukraińskiej pojawiły się nagrania pokazujące skutki ataku. Jak podała WP, na jednym z materiałów widać płonące ciężarówki oraz budynek stacji paliw.

Według doniesień cytowanych przez polski portal nagranie miało powstać w rejonie przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin. Materiał ma przedstawiać sytuację już po uderzeniu.

Na nagraniu słychać głos mężczyzny komentującego wydarzenia. Jak wynika z opisu przedstawionego przez WP, osoba nagrywająca zwraca uwagę na fakt, że działania wojenne dotarły w bezpośrednie sąsiedztwo granicy z Polską.

Nie ma jednak informacji wskazujących na to, aby przedstawione na nagraniu zniszczenia znajdowały się po polskiej stronie granicy.

Polska przestrzeń powietrzna była monitorowana

Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ, działania polskiego lotnictwa miały charakter zabezpieczający. Polskie służby monitorowały sytuację w związku z rosyjskim atakiem prowadzonym na Ukrainie.

Jak napisano w komunikacie, podległe siły i środki pozostawały w gotowości do natychmiastowej reakcji w przypadku pojawienia się zagrożenia.

Z kolei Radio Lublin informowało o sytuacji mieszkańców Lubelszczyzny, którzy w nocy mogli usłyszeć syreny oraz odgłosy samolotów.

Na podstawie dostępnych informacji nie potwierdzono, aby rosyjski dron uderzył na terytorium Polski. Nie potwierdzono również, aby doszło do znalezienia szczątków rosyjskiego bezzałogowca po polskiej stronie granicy.

Sytuacja pozostaje monitorowana

Nocne wydarzenia ponownie zwróciły uwagę na szczególne położenie województwa lubelskiego, które bezpośrednio graniczy z Ukrainą. Rosyjskie ataki prowadzone w zachodniej części Ukrainy mogą powodować konieczność podjęcia przez polskie służby działań zabezpieczających.

Jak wynika z informacji przekazywanych przez WP i Radio Lublin, najważniejszym elementem reakcji polskich służb było monitorowanie sytuacji oraz zabezpieczenie przestrzeni powietrznej.

Na moment publikacji nie było potwierdzonych informacji o ofiarach ani zniszczeniach na terytorium Polski. Służby nie potwierdziły również, aby rosyjski dron naruszył polską przestrzeń powietrzną.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo