W lubelskich strukturach Prawa i Sprawiedliwości narasta konflikt. Czterech radnych Rady Miasta Lublin opuściło klub PiS i zdecydowało się na utworzenie własnego klubu radnych Rozwój Plus, związanego ze środowiskiem byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Ruch ten spotkał się z reakcją lokalnych władz partii.
Jak podaje Onet, w piątek przyjęte zostały wnioski o wykluczenie czterech radnych z Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o Marcina Jakóbczyka, Radosława Skrzetuskiego, Elżbietę Boczkowską oraz Eugeniusza Bielaka. Wszyscy wcześniej byli członkami klubu PiS w Radzie Miasta Lublin.
Decyzja lokalnych władz partii
Za decyzję w sprawie radnych odpowiadać ma prezydium zarządu okręgu nr 6 PiS, obejmującego Lublin. Na czele lokalnych struktur partii stoi poseł Przemysław Czarnek.
Według informacji przekazanych przez Onet jeszcze przed posiedzeniem władz PiS w regionie spodziewano się szybkiej reakcji na odejście radnych z klubu. W lokalnych strukturach partii miało panować przekonanie, że opuszczenie klubu PiS i powołanie odrębnego ugrupowania jest wystarczającym powodem do rozpoczęcia procedury prowadzącej do wykluczenia.
Szczególne znaczenie dla sprawy ma osoba Marcina Jakóbczyka. To właśnie on został przewodniczącym nowego klubu Rozwój Plus. W przeszłości był natomiast jednym z najbliższych współpracowników Przemysława Czarnka.
Był współpracownikiem Czarnka
Jakóbczyk w przeszłości pracował z Czarnkiem w Ministerstwie Edukacji i Nauki. Pełnił tam funkcję doradcy, a także zajmował się kontaktami z jednostkami samorządu terytorialnego. Wcześniej był związany z Lubelskim Urzędem Wojewódzkim w okresie, gdy Czarnek pełnił funkcję wojewody lubelskiego.
Obecny konflikt ma więc dodatkowy wymiar polityczny. Jeden z byłych współpracowników lidera lubelskiego PiS stanął na czele środowiska, które oddzieliło się od klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta.
Według informacji, do których dotarł Onet, relacje Czarnka i Jakóbczyka miały w ostatnim czasie znacząco się pogorszyć. W lubelskim PiS pojawiają się również opinie, że powstanie nowego klubu jest szczególnie kłopotliwe dla lokalnych władz partii ze względu na znaczenie regionu.
Lubelszczyzna ważnym regionem PiS
Lubelszczyzna od lat jest jednym z najważniejszych bastionów Prawa i Sprawiedliwości. Partia uzyskiwała tutaj wysokie wyniki wyborcze, a Przemysław Czarnek pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków ugrupowania w regionie.
Powstanie nowego klubu radnych może być zatem postrzegane jako sygnał narastających podziałów na szczeblu lokalnym. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, że nowa inicjatywa jest związana ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.
Rozwój Plus ma ambicje wykraczające poza samą Radę Miasta Lublin. Środowisko skupione wokół stowarzyszenia byłego premiera zaczęło tworzyć własne struktury i kluby również w innych częściach kraju.
Nowy klub chce być alternatywą
Podczas konferencji prasowej Marcin Jakóbczyk mówił o powodach powstania nowego klubu. Podkreślał, że radni chcą mieć większą możliwość prowadzenia własnej działalności oraz przedstawiania swoich propozycji.
Jednocześnie zaznaczył, że ich odejście z klubu PiS nie oznaczało — w momencie składania deklaracji — rezygnacji z członkostwa w samej partii. Zapowiedział również możliwość współpracy z radnymi PiS.
Nowy klub ma krytycznie oceniać działalność władz Lublina, w tym prezydenta Krzysztofa Żuka. Jakóbczyk zapowiadał, że Rozwój Plus będzie zdecydowanie sprzeciwiał się części działań władz miasta oraz środowiska skupionego wokół Koalicji Obywatelskiej.
Jednocześnie lider klubu podkreślał, że jego ugrupowanie nie zamierza być opozycją nastawioną wyłącznie na blokowanie wszystkich inicjatyw władz miasta. Rozwój Plus ma przedstawiać własne propozycje i próbować przekonać do nich mieszkańców.
Czterech radnych poza klubem PiS
Oprócz Marcina Jakóbczyka z klubu PiS odeszli Radosław Skrzetuski, Elżbieta Boczkowska oraz Eugeniusz Bielak. Ich przejście do nowego klubu zmieniło układ sił w Radzie Miasta Lublin.
Dla Prawa i Sprawiedliwości oznacza to utratę części radnych oraz konieczność odnalezienia się w nowej sytuacji. Z kolei Rozwój Plus otrzymał grupę przedstawicieli, którzy wcześniej startowali lub działali w ramach środowiska PiS.
Kluczowe będzie teraz to, czy radni pozostaną formalnie związani z Prawem i Sprawiedliwością, czy też zostaną ostatecznie wykluczeni z partii. Decyzja lokalnych władz może mieć również konsekwencje dla dalszych relacji pomiędzy obiema grupami.
Konflikt może się pogłębiać
Sprawa pokazuje szerszy problem, z którym mierzą się partie polityczne — utrzymanie jedności lokalnych struktur. W przypadku Lublina konflikt jest szczególnie widoczny, ponieważ dotyczy nie tylko kilku radnych, ale również osób wcześniej związanych z najważniejszymi politykami PiS w regionie.
Dla Przemysława Czarnka sytuacja może być politycznie niewygodna. Nowy klub powstał bowiem w jego okręgu wyborczym, a jego liderem został były współpracownik posła. Jednocześnie Rozwój Plus deklaruje, że zamierza aktywnie działać w samorządzie i budować własne zaplecze.
Na razie nie wiadomo, jak ostatecznie zakończy się konflikt. Jeżeli radni zostaną wykluczeni z PiS, rozłam stanie się formalnym faktem. Jeżeli natomiast pozostaną członkami partii, w Radzie Miasta Lublin może funkcjonować niezależny od klubu PiS klub radnych, którego członkowie nadal będą formalnie związani z ugrupowaniem.
Spór w Lublinie może być więc jednym z pierwszych poważniejszych testów dla relacji pomiędzy lokalnymi strukturami PiS a środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego. Jego dalszy rozwój może pokazać, czy powstanie Rozwoju Plus pozostanie lokalnym konfliktem, czy też stanie się elementem szerszych zmian na prawicy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.