System obejmuje jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Przy zakupie napoju do ceny doliczana jest kaucja, którą konsument może odzyskać po zwróceniu opakowania w odpowiednim punkcie.
Założeniem systemu jest ograniczenie ilości opakowań trafiających do odpadów zmieszanych oraz zwiększenie poziomu ich ponownego wykorzystania i recyklingu. Zwrot opakowań ma odbywać się m.in. za pośrednictwem automatów kaucyjnych, czyli butelkomatów, a także w innych punktach zbiórki. Rozwiązanie oznacza jednak dla konsumentów nowy obowiązek związany z przechowywaniem pustych opakowań i ich późniejszym zwrotem.
Wprowadzenie systemu stało się również przedmiotem sporu politycznego. Zwolennicy wskazują na korzyści środowiskowe i większą skuteczność selektywnej zbiórki, natomiast przeciwnicy krytykują koszty, organizację systemu oraz dodatkowe obowiązki nakładane na konsumentów i przedsiębiorców. Do grona krytyków należy Sławomir Skwarek, który swoją ocenę systemu przedstawił, odwołując się również do własnych doświadczeń z korzystaniem z butelkomatów.
Jednym z krytyków przyjętych rozwiązań jest poseł Prawa i Sprawiedliwości Sławomir Skwarek, który zwraca uwagę przede wszystkim na koszty systemu oraz związane z nim niedogodności dla konsumentów.
Poseł odniósł się, w video opublikowanym na Facebooku do systemu, opisując własne doświadczenia z oddawaniem opakowań w butelkomatach. Jego zdaniem rozwiązanie jest niepraktyczne, generuje dodatkowe obowiązki dla konsumentów i wiąże się z wysokimi kosztami.
Sławomir Skwarek w swojej wypowiedzi w video na Facebooku stwierdził:
„Ostatni raz przywiozłem butelki do butelkomatu, zrobiłem to kilka razy na prośbę mojej żony i ostatni, niewygodny, niefunkcjonalny, a przede wszystkim ekonomicznie absurdalny ten system ma kosztować około 40 miliardów w ciągu 10 lat, a po co to wszystko? Po to, żebym miał wozić puste butelki do sklepu, szukać butelkomatu, automatu, stać w kolejce, żeby odzyskać własne pieniądze.
Kasę kupuję dziś saturator polskiej produkcji, polskiej firmy, woda z kranu jest przefiltrowana, a to mniej plastiku, mniej jeżdżenia z butelkami i ani grosza wydanego na kaucje.
Jednym słowem absurdalny system Hennig-Kloski do likwidacji”.
Wypowiedź posła wpisuje się w szerszą krytykę systemu kaucyjnego. Skwarek przekonuje, że zamiast rozbudowywać system oparty na zwracaniu opakowań, konsumenci mogą korzystać z alternatywnych rozwiązań, takich jak domowe saturatory i filtrowanie wody z kranu.
Poseł wskazuje również na aspekt ekonomiczny. W jego ocenie koszty funkcjonowania systemu są niewspółmierne do efektów, jakie ma on przynieść. Krytykuje także konieczność przechowywania i transportowania pustych opakowań oraz ich późniejszego oddawania w punktach zbiórki.
Skwarek postuluje w związku z tym odejście od obecnego modelu, określając go jako „absurdalny system Hennig-Kloski”. Jego stanowisko stanowi zdecydowany głos w politycznej debacie dotyczącej przyszłości systemu kaucyjnego w Polsce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.