reklama

Motor Lublin w kryzysie. "Wierzę, że damy radę!"

Opublikowano:
Autor:

Motor Lublin w kryzysie. "Wierzę, że damy radę!" - Zdjęcie główne
Autor: KS

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPiłkarze lubelskiego Motoru zwyciężyli w tylko jednym z ośmiu meczów trwającego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Jak na porażkę 1:2 z Rakowem Częstochowa zareagowali przedstawiciele klubu?
reklama

Trener Mariusz Misiura był dość powściągliwy w słowach na pomeczowej konferencji prasowej. – Gratuluję drużynie Rakowa bycia bardziej skuteczną, niż my. Myślę, że patrząc na przebieg spotkania, mecz był totalnie w dwie strony. Patrząc jakie sytuacje stworzyły sobie obie drużyny, to równie dobrze konfrontacja mogła się zakończyć naszą wygraną. Pozostaje nam jeszcze więcej pracować nad skutecznością, mądrzej wykorzystywać okazje, które stworzymy w ofensywie. Na pewno od następnego treningu się do tego zabierzemy – podsumował szkoleniowiec.

Z sali padło w jego kierunku tylko jedno pytanie. Dotyczyło tego, w jaki sposób trzeba się przygotować na starcie z ostatnim zespołem w tabeli, jakim nadal pozostaje Raków. Częstochowianie w piątek przełamali złą passę i po sześciu porażkach z rzędu cieszyli się z pierwszej wygranej w obecnym sezonie. – Od dłuższego czasu mówiłem, że w ekstraklasie dzisiaj pracują sami mądrzy ludzie. Nie ma łatwych meczów, czy łatwego przeciwnika. Wszyscy odrabiają lekcje, mają pomysł i silne drużyny. W tym przypadku zdecydowała skuteczność. Nie chciałbym dorabiać żadnych historii lub mówić personalnie, kto jakiej sytuacji nie wykorzystał. Po prostu my byliśmy nieskuteczni, a konsekwencją jest niestety nasza porażka – odparł Misiura.

reklama

"Motorowcy" zaliczyli pod Jasną Górą czwarty wyjazd w obecnej kampanii i ponieśli trzecią porażkę. Ogółem mają na koncie pięć przegranych, dwa remisy i tylko jedno zwycięstwo, wywalczone w 4. kolejce z GKS-em Katowice. – Trudny czas… ale wierzę, że damy radę! – przyznał w mediach społecznościowych wiceprezes klubu, Łukasz Jabłoński. Jego wpis zebrał 56 komentarzy. Nie brakowało w nich sugestii, by zatrudnić w Motorze ponownie trenera Goncalo Feio. – Nie jestem jak chorągiewka na wietrze, a w trudnym czasie zawsze byłem i będę z drużyną i sztabem. Łatwo jest bić brawo po zwycięstwach, a prawdziwą drużynę i relacje buduje się w trudnych momentach – odpowiadał Jabłoński.

W następnej serii gier żółto-biało-niebiescy podejmą Górnika Zabrze. Do tej konfrontacji dojdzie w sobotę, 19 września o godzinie 20:15.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo