Reklama

Reklama

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

Opublikowano: 22 lutego 2021 06:00
Autor: oprac. Joanna Niećko | Zdjęcie: Pixabay - zdjęcie ilustracyjne

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego | foto Pixabay - zdjęcie ilustracyjne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W niedzielę (21 lutego) przypadł Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. - Język niesie nam wartości tego, kim jesteśmy jako grupa, jako społeczeństwo, które posługuje się jakąś odmianą języka - mówi dr hab. Robert Szwed, Kierownik Katedry Kultury Medialnej KUL.

Reklama

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego jest obchodzony od 2000 roku z inicjatywy UNESCO, ma zwrócić uwagę na języki zanikające i ginące, których lista z każdym rokiem staje się dłuższa oraz chronić dziedzictwo kulturowe, jakim jest różnorodność językowa. Jak informuje Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II - naukowcy szczegółowo opisują różnorodne funkcje języka i najogólniej można powiedzieć, że jest potrzebny, by opisać świat (stworzyć komunikat), wyrazić emocje i porozumiewać się.

- Język niesie nam wartości tego, kim jesteśmy jako grupa, jako społeczeństwo, które posługuje się jakąś odmianą języka. Zawiera w sobie tradycję, pochodzenie, zwyczaje, bardzo wiele różnych elementów, bez których tak naprawdę trudno byłoby nam się definiować jako grupa, którą łączy coś więcej niż tylko podobieństwo języka, ponieważ w języku zawiera się znacznie więcej niż tylko sam przekaz - podkreśla  dr hab. Robert Szwed, Kierownik Katedry Kultury Medialnej KUL. 

Język podlega ciągłym zmianom, a jedną z nich jest tendencja do upraszczania przekazu, związana z powszechnym używaniem różnego rodzaju komunikatorów internetowych. Według Roberta Szweda, mimo różnego rodzaju przemian, posługiwania się emotikonami, gifami, różnymiśrodkami zastępczymi, język jest niezbędny i nie może zostać zastąpiony technologią. Jak zaznacza "Przekaz niejęzykowy jest bardzo ułomny, okrojony. I w tym sensie bez słów i bez ich znaczenia tak naprawdę społeczeństwo nie rozwijałoby się, nie szłoby do przodu”.

Socjolog odniósł się również do komunikacji w czasie pandemii, z konieczności ograniczonej do formy zdalnej. Podkreślając rolę języka mówionego, który jest podstawowym narzędziem porozumiewania się, umożliwiającym przekazanie dowolnej informacji,zauważa, że jest on jednak niewystarczający, gdyż nie zastąpi bezpośrednich kontaktów.

- Do przekazu treści potrzebne jest coś więcej, potrzebna jest obecność. Okazuje się, że ten elementnie tylko związany z gestykulacją, mimiką, ale pewną bliskością i intymnością komunikacji, zdecydowanie nam doskwiera, wywołuje irytację. Nawet jeśli się komunikujemy, a wszyscy wiemy co to znaczy komunikować się bez kamerki, to czujemy się tym bardzo zdeprymowani, mamy wszyscy dość - stwierdza.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.