reklama

Słodkie wino szybko nie skwaśnieje. Naukowcy Politechniki Lubelskiej znaleźli na to sposób

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Słodkie wino szybko nie skwaśnieje. Naukowcy Politechniki Lubelskiej znaleźli na to sposób - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Maślona/Politechnika Lubelska | Opis: "Już po 15 dniach od otwarcia win słodkich możemy zaobserwować pierwsze oznaki zepsucia"
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaNaukowcy Politechniki Lubelskiej stworzyli metodę, którą mogą już stosować producenci win, by te były dłużej przydatne do spożycia. Chodzi o słodkie wina owocowe.
reklama

Problemu z psuciem się wina nie mają producenci ekologicznych win wytrawnych. Nie psują się one ze względu na wysoką zawartość alkoholu. W ekologicznych winach słodkich kilka dni po otwarciu mogą zacząć się niekorzystne procesy. Ale ich składu nie można zmieniać, bo prawo zabrania dodawania jakichkolwiek dodatków. W wielu pozostałych trunkach do konserwacji stosowane są siarczany.  - Ponieważ mogą mieć one negatywny wpływ na zdrowie, zaproponowaliśmy alternatywną metodę przedłużenia przydatności do spożycia wina w postaci obróbki plazmowej - tłumaczy dr inż. Piotr Terebun z Wydziału Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Lubelskiej.

"Nasze działania nie zmieniają właściwości samego trunku"

reklama

Naukowcy zapewniają, że sam proces jest bardzo prosty. Zwykłe powietrze zostaje zjonizowane za pomocą pola elektromagnetycznego. Powstają reaktywne formy azotu i tlenu. Mają właściwości odkażające i mogą niszczyć bakterie oraz grzyby. Wystarczy umieścić pojemnik z winem w tak zmienionym powietrzu na kilka minut, żeby zauważyć zmiany.

- Już po 15 dniach od otwarcia win słodkich możemy zaobserwować pierwsze oznaki zepsucia. Po obróbce plazmowej do tych procesów nie dochodzi. Co więcej, nasze działania nie zmieniają właściwości samego trunku. Nie zmienia się smak ani kolor. Okazało się wręcz, że zwiększyliśmy zawartość polifenoli, które mają pozytywny wpływ na zdrowie - tłumaczy naukowiec.

Taka „konserwacja” jest stosunkowo tania - wystarczy tylko dostarczyć trochę energii elektrycznej. Stosowanie jej w skali przemysłowej nie powinno stanowić finansowego obciążenia. - Dlatego liczymy na to, że naszym rozwiązaniem zainteresowani będą producenci win owocowych lepszej jakości - mówi dr Terebun. - My natomiast chcemy podjąć się teraz badań dotyczących przedłużania żywotności piwa. 

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo