Reklama

Lot z przygodami, czyli awaryjne lądowanie w Świdniku

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: rynekinfrastruktury.pl

Lot z przygodami, czyli awaryjne lądowanie w Świdniku - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Po blisko dziesięciu godzinach oczekiwania w Świdniku siedmiokrotni Mistrzowie Polski siatkarze Asseco Resovii Rzeszów odlecieli do Biełgorodu. To była niezapowiedziana i przymusowa wizyta w Porcie Lotniczym Lublin. Samolot, którym podróżowali z Rzeszowa po kilkunastu minutach musiał awaryjnie lądować.

Od początku wyczarterowana przez klub maszyna miała problemy techniczne, o czym poinformowano na Twitterze - Niestety, od początku nasza podróż do Biełgorodu przebiegała z komplikacjami. Mieliśmy nadzieję, że opóźniony wylot zakończy nasze przygody, niedługo po starcie okazało się, że musimy wylądować awaryjnie na lotnisku w Lublinie staramy się zorganizować alternatywny transport... - te zabiegi zakończyły się sukcesem. Nie mniej samolot ATR 72 linii Sprint Air odleciał ze Świdnika dopiero kilka minut przed 23, pierwotnie zakładano, godzinę 21. W Biełgorodzie zawodnicy z Rzeszowa zameldują się kilkanaście minut po trzeciej.

Tymczasem mecz w ramach rozgrywek o puchar CEV, czyli Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej rozpoczyna się we wtorek o godzinie 17. Pozostaje więc mało czasu na odpoczynek i przygotowanie. Starcie z drużyną Biełogorje Biełgorod może być więc trudną przeprawą. Dlatego po awaryjnym lądowaniu w Świdniku siatkarze z Resovii spędzili sporo czasu w jednej z miejscowych hal sportowych. By nie wypaść z rytmu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE