Reklama

Reklama

Dziki niszczą działki na ROD "Kalina" w Lublinie. Radny Osiński ma pomysł jak rozwiązać problem

Opublikowano: śr, 14 kwi 2021 12:05
Autor: | Zdjęcie: Pixabay - zdjęcie ilustracyjne

Dziki niszczą działki na ROD "Kalina" w Lublinie. Radny Osiński ma pomysł jak rozwiązać problem - Zdjęcie główne

Dziki niszczą działki na ROD "Kalina" w Lublinie | foto Pixabay - zdjęcie ilustracyjne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kupienia i ustawienia odłowni na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Kalina", chce radny Adam Osiński. Wyjaśnił, że w tym miejscu dziki niszczą działki, alejki i rośliny.

Reklama

Miejski radny Adam Osiński (klub prezydenta Krzysztofa Żuka) w interpelacji do prezydenta zwócił uwagę na problem dzików. Wyjaśnił, że z roku na roku nasila się ekspansja dzików, które wyrządzają ogromne zniszczenia, np. w Rodziannych Ogrodach Dzialkowych "Kalina" przy ul. Zawilcowej w Lublinie sąsiadującym z terenami rolniczymi Wólki Lubelskiej.

- W związku z brakiem możliwości odstrzału tych zwierząt, racjonalnym i skutecznym sposobem jest zakup i ustawienie odłowni na terenie ogrodu. Przykład z jesieni 2020 roku potwierdza skuteczność tego rozwiązania, gdyż na terenie ROD "Kalina" złapało się wtedy 6 dzików. W m-cu styczniu br. duży odyniec uszkodził odłownię, która została wyłączona z użytkowania a Wydział Ochrony Srodowiska UM nie dysponował środkami na jej remont - napisał Adam Osiński. 

Dlatego zaproponował żeby kupić odłownię ze środków zaoszczędzonych w kwocie 400 tys. zł z dotacji na elektryfikację ogrodu. Zaznaczył, że działkowcy są zrozpaczeni obecną sytuacją, bo nie ma dnia, aby dziki nie dokonywały dewastacji działek i alejek.

- Wszystkie rośliny i cebulki zimujące w ziemi zostały bezpowrotnie zniszczone. Dodam, że niestety żadna firma ubezpieczeniowa nie ubezpiecza przed takimi zdarzeniami - wyjaśnia w interpelacji radny. - Ogród ROD "Kalina" wydal w ostatnich 2 latach duże środki na nowe ogrodzenie od strony Wólki Lubelskiej i Bystrzycy. Ogrodzenie jest zniszczone przysparzając dodatkowych kosztów jego naprawy - podsumowuje. 

Jeszcze nie ma odpowiedzi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

    MM

    A wygląda to wszystko tak łagodnie, gdy spaceruje się obok działek.

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Zygmunting

    Ten dzik "mój" to zwierzę obce, nieproszone, bez kultury, - co tam kret i jego kopce, w płocie mi wywala dziury. Jedną wchodzi - mało tego, by mieć wyjście drugą robi. Śladów liczne obnażone miejsca takie, to i tamto, tu i ówdzie uniesione, kwiatów cebulki jadł niemyte, grządki jakby uprawione niedbale są tam oto zryte. Dookoła, też przy drzewach i przy krzewach coś tu szukał, pewnie głodny lub spragniony. Tym domysłem chce bym jego poznał i się z nim borykał, trudził w różny sposób cackał.