"Startowcy" przystąpili do konfrontacji w województwie kujawsko-pomorskim osłabieni. Do kontuzjowanego od początku sezonu Grzegorza Kulki, dołączył bowiem Courtney Ramey, który doznał urazu mięśni brzucha w poprzedniej serii spotkań. Jego przerwa w grze ma potrwać od trzech do sześciu tygodni.
Po pierwszej kwarcie piątkowego meczu gospodarze mieli pięć punktów przewagi. W trakcie drugiej odsłony czerwono-czarni zniwelowali część strat i po 20 minutach przegrywali 30:33. Po zmianie stron rywalizacja na parkiecie bydgoskiej hali długo była zacięta i dość wyrównana. Przed czwartą ćwiartką miejscowi prowadzili 51:46. Końcowy rezultat był sprawą otwartą praktycznie do ostatniej minuty. W decydujących fragmentach lepszą skuteczność zaprezentowali jednak Bydgoszczanie i to oni cieszyli się z wygranej.
Lublinianie triumfowali w tylko jednej z dotychczasowych sześciu rozegranych konfrontacji. Filip Put i spółka powalczą o przełamanie 13 listopada w hali Globus. Ich kolejnym przeciwnikiem będzie Euvic GTK Gliwice.
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz - PGE Start Lublin 70:62 (22:17, 11:13, 18:16, 19:16)
Bydgoszcz: Taylor 18, Ogundiran 16, Thomas 9, Kimbrough 9, Brembly 8, Andersson 4, Kamiński 3, Wińkowski 3, Dzierżak, Ptak
Lublin: Tass 17, Williamson 16, Lottie 14, Put 7, Pelczar 6, Jõesaar 2, Miška, Ciechociński, Kowalski, Siergiej
Sędziowali: P. Pastusiak, B. Puzoń, M. Ostrowski
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.