Po remisie Motoru Lublin z Górnikiem Zabrze rozmawialiśmy z obrońcą żółto-biało-niebieskich Filipem Lubereckim. Dla 20-latka był to 21. występ w obecnym sezonie i całkiem udane zawody. Nie krył jednak rozczarowania wynikiem i faktem, że nie udało się zgarnąć trzech punktów z mocnym rywalem.
- Trzeba szanować ten punkt, ale wiemy, że można było wygrać. Stworzyliśmy za mało sytuacji, w pierwszej połowie brakowało strzału, chociaż dobrze trzymaliśmy piłkę i graliśmy te małe gry. W pierwszej połowie brakowało też transportu. W drugiej połowie gra była bardziej otwarta i mogło się to skończyć zwycięstwem. Musimy wyciągnąć wnioski i regenerować się na następny mecz - zaczął Luberecki o meczu.
- Górnik dobrze bronił, ale mieliśmy otwarte piłki. Sam mogłem więcej razy dośrodkować, czy oddać strzał. Za dużo graliśmy krótkimi podaniami. Nie spostrzegłem, że brakowało nam pazerności, ale może tak było. Ciężko powiedzieć - podsumował spotkanie.
Następny mecz Motor zagra już w piątek 13 marca o 18:00, a zmierzy się z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, a więc ostatnim zespołem w ligowej tabeli. Luberecki przestrzega, że dla Lublinian wcale nie musi być to łatwa rywalizacja. - Nie zgodzę się, że to łatwiejszy rywal. Wszyscy widzimy, jaka ta liga jest. Każdy z każdym wygrywa. To wyrównana liga na tyle, że dół goni górę, a góra czasami punktuje, a czasami nie. Ten mecz potraktujemy jak każdy inny i w ogóle nie jest to dla nas mecz pułapka, a kolejne wyzwanie - zakończył obrońca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.