Pięściarka reprezentująca Paco Lublin jechała do stolicy Bułgarii jako jedna z głównych faworytek w swojej kategorii wagowej - 57 kg. Polka mierzyła w najwyższe cele podczas Mistrzostw Europy w boksie.
Trzeba przyznać, że 23-latka trafiła już na samym początku turnieju na bardzo trudną rywalkę. Stanimira Pietrowa, reprezentantka gospodarzy, to 35-letnia, bardzo doświadczona i niezwykle utytułowana rywalka. W dorobku ma m.in. mistrzostwo świata i mistrzostwo Europy.
Po poniedziałkowym (21 września) wyrównanym pojedynku Szeremety z Pietrową sędziowie wskazali po trzech rundach na punktowe zwycięstwo tej drugiej.
Myślałam, że pierwsza runda będzie moja i tak naprawdę uważałam, że ją wygrałam. Nie wiem, co się stało na kartach punktowych, ale nic już na to nie poradzę. Tutaj niektórzy sędziowie już się wygłupili, nie tylko w tej walce
- powiedziała po walce w rozmowie z dziennikarzami Julia Szeremeta, cytowana przez Eurosport.
Efekt jest taki, że Julia Szeremeta pożegnała się z mistrzostwami Europy już po pierwszym pojedynku, na poziomie 1/8 finału.
Największym priorytetem dla pięściarki wywodzącej się z województwa lubelskiego będą teraz przyszłoroczne kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.