Pierwsza połowa potyczki należała do ekipy z Trójmiasta. Po 10 minutach gry przyjezdne miały trzy punkty przewagi, a za sprawą bardzo dobrej gry w kolejnej kwarcie, gdynianki schodziły na dużą przerwę, prowadząc 51:34. Kibicom w obiekcie przy Alejach Zygmuntowskich mogło się wówczas wydawać, że z taką dyspozycją akademiczkom trudno będzie odrobić straty.
Biało-zielone pokazały jednak charakter i w drugim spotkaniu z rzędu były w stanie odwrócić wynik po zmianie stron. Trzecia partia była w wykonaniu podopiecznych trenera Karola Kowalewskiego niemalże bezbłędna. Lublinianki wygrały ją 22:6, dzięki czemu po dwóch kwadransach rywalizacji traciły do przeciwniczek już tylko oczko. Podczas czwartej z ćwiartek miejscowe objęły nawet prowadzenie. Lecz gdy wszystko wskazywało na to, że są na fali wznoszącej, zaczęły popełniać proste błędy oraz mieć problemy ze skutecznością w ataku. Skrzętnie wykorzystał to zespół VBW, który jako pierwszy w trwającym sezonie krajowej elity triumfował w hali imienia Zdzisława Niedzieli. Tym samym gdynianki udanie zrewanżowały się za porażkę przed własną publicznością, której doznały pod koniec października.
Następna konfrontacja czeka drużynę z Lublina już w piątek, 9 stycznia o godzinie 18:00. Akademiczki zmierzą się wtedy w ćwierćfinale Pucharu Polski ze Ślęzą Wrocław. Turniej o krajowe trofeum odbędzie się w Sosnowcu.
Lotto AZS UMCS Lublin - VBW Gdynia 71:77 (20:23, 14:28, 22:6, 15:20)
Lublin: Ryan 17, Borkowska 16, Stankovic 13, Ullmann 7, Slocum 6, Gatling 4, Wnorowska 4, Wojtala 4
Gdynia: Scott 17, Hobby 17, Jakubiuk 13, Piestrzyńska 12, Ułan 10, Wrzesiński 8, Maj, Wysocka, Zalewska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.