reklama

W miejscu Galerii Vivo ludzie łowili ryby, pracowały tu młyny wodne. Dlaczego zniknął Wielki Staw Królewski? [zdjęcia]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaLetni wypoczynek Lublinian skupia się nad miejskim sztucznym jeziorem - Zalewem Zemborzyckim. Nie wyobrażamy sobie miasta bez tego „lubelskiego morza”, jednak przez setki lat dla mieszkańców Lublina nieodłącznym miejscem był nie zalew, ale Wielki Staw Królewski, o którym dzisiaj pamięta coraz mniej osób.
reklama

W kolejnej części cyklu „Nieznane historie Lublina”  Kamil Dąbski opowiada dzieje wielkiego zbiornika wodnego, który przez wieki był charakterystycznym punktem w panoramie miasta. Nie została po nim nawet kałuża.

Dzieło średniowiecznych Lublinian

W czasach średniowiecza Lublin rozwijał się na kilku lessowych wzgórzach, znajdujących się w widłach trzech rzek - Bystrzycy, Czechówki i Czerniejówki. Tereny w dolinie Bystrzycy, położone poniżej miejskich wzgórz były podmokłe i bagniste, przez co sprzyjały obronności, ale jednocześnie tereny te pozostawały niezagospodarowane.

reklama

Sytuacja uległa zmianie w XIV stuleciu. Wówczas to Lublin był już szybko rozwijającym się ośrodkiem miejskim, co zwiększało możliwości i zasoby społeczności zamieszkującej taką osadę.

Za panowania króla Kazimierza III Wielkiego rozpoczął się proces regulacji wodnej w dolinie Bystrzycy. Zachowane dokumenty z tamtej epoki mówią o systemie grobli, przekopów, tam i kanałów. W ten sposób powstały sztuczne stawy, z których największy zyskał miano Wielkiego Stawu Królewskiego (zobacz zdjęcia).

W roku 1358 król Kazimierz wydał pozwolenie na budowę dwóch młynów w Lublinie, z których jeden powstał na największym stawie. Jest to pierwsza wzmianka historyczna o tym zbiorniku wodnym.

reklama

Oczywisty punkt panoramy

Wielki Staw Królewski zmieniał swój rozmiar na przestrzeni wieków. W szczytowym momencie rozciągał się od okolic dworku Grafa na Tatarach, przez ulicę Bronowicką do Starego Miasta. Pod wodą były więc współczesne miejsca takie jak: galeria Vivo, młyn Krauzego (wtedy wyspa), ogródki działkowe pod zamkiem, aleja Unii Lubelskiej czy stadion MOSIR Bystrzyca przy ul. Kresowej.

Jego obszar wynosił około 100 ha, dla porównania Zalew Zembrzycki ma 278 ha. W stawie hodowano ryby, funkcjonowały przy nim młyny, jako zbiornik retencyjny chronił też podgrodzia przed zalaniem, a także zaopatrywał miasto w wodę (zobacz zdjęcia w galerii). Ważna była też jego funkcja obronna, gdyż w zasadzie całkowicie uniemożliwiał wdarcie się do miasta od wschodu.

reklama

Niestety, spływały też do niego ścieki z całego miasta. W każdym razie przez stulecia stał się oczywistym elementem w panoramie Lublina.

Powolna degradacja i próby ratunku

Los stawu zmienił się w tragicznym dla Polsk wieku XVII. Przez Lublin przetoczyły się wrogie armie: szwedzka, kozacka i siedmiogrodzka. Miasto uległo wielu zniszczeniom, które nie ominęły zbiornika wodnego. Przestał działać system grobli, tam i kanałów, w wyniku czego staw zaczął ulegać degradacji i stopniowo zmieniał się w mokradła.

W wieku XVIII Lublinianie próbowali ratować sytuację, podejmując się odbudowy systemu melioracyjnego, co zaowocowało odrodzeniem stawu, chociaż w skromniejszym już rozmiarze. Na nowo zaczęły też działać młyny wodne.

reklama

Odrodzenie nie trwało jednak długo, gdyż podmokły i zanieczyszczony teren utrudniał rozwój Lublina. W roku 1815 przeprowadzono prace melioracje, w wyniku których coraz więcej terenów po stawie zamienione zostało w łąki.

Ostateczny koniec Wielkiego Stawu Królewskiego był efektem postępu technologicznego. Pod koniec wieku XIX wynaleziono młyny wodno-parowe oraz parowe, które zastąpiły tradycyjne młyny wodne napędzane energią kinetyczną płynącej wody. Z tego powodu utrzymywanie spiętrzeń wody tworzących staw stało się nieopłacane i niepotrzebne (zobacz zdjęcia w galerii). W taki sposób staw zniknął pod koniec XIX wieku.

Co zostało do dzisiaj?

Współcześnie Wielki Staw Królewski jest już tylko wspomnieniem, a Lublin wybudował sobie inny zbiornik wodny, bardzo podobny do tego średniowiecznego. Zalew Zemborzycki również powstał poprzez spiętrzenie wód rzeki Bystrzycy i również jest płytki (około 3-4 metrów głębokości).

Nawet podłoże obydwu zbiorników jest bardzo podobne - to dno torfowo-bagienne. Wszystkie te czynniki sprzyjają zarastaniu. Można więc obecne „lubelskie jezioro” w Zemborzycach uznać za młodszego brata Wielkiego Stawu Królewskiego - włącznie z jego zaletami i wadami. Do dzisiaj widać też wyraźnie, gdzie znajdował się dawny staw.

Rozległy teren od alei Unii Lubelskiej do Bystrzycy i Tatar wciąż pozostaje niezabudowany, mimo iż jest to ścisłe centrum miasta  (zobacz zdjęcia w galerii). Znajdują się tam tylko ogródki działkowe oraz młyn Krauzego, który pamięta jeszcze ostatnie lata Wielkiego Stawu Królewskiego. Teren ten jest bowiem nadal podmokły i bagienny, co mocno ogranicza możliwości jego zabudowy. Właśnie tutaj znajdowało się serce stawu.

Może wróci…

W tym roku mija równo dziesięć lat, od kiedy pojawił się plan odtworzenia stawu. O tym pomyśle było głośno w 2016 roku i wydawało się wówczas, że naprawdę coś może się w tym temacie wydarzyć. Minęła jednak dekada, a śladu po stawie nadal nie ma.

Przypomnijmy, że plany sprzed 10 lat mówiły o odtworzeniu stawu w mocno pomniejszonej wersji oraz otoczenie go 70-hektarowym parkiem. Wszystko to miało powstać na rozległym obszarze podmokłym ciągnącym się za dzisiejszą galerią Vivo w kierunku Bystrzycy (zobacz zdjęcia w galerii).

Wiązało by się to z likwidacją ogródków działkowych, co nie podobało się ich właścicielom. Ostatecznie od lat panuje w tym temacie cisza, a po stawie zostały tylko stare ryciny sprzed wieków. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo