Poniżej przedstawiamy treść listu, zachowując jego oryginalną pisownię:
"Szanowny Panie Przewodniczący,
Zarząd Motor Lublin S.A. kieruje niniejsze pismo w związku z błędami sędziowskimi, które w ciągu niespełna czterech tygodni bieżącego sezonu bezpośrednio wpłynęły na wyniki spotkań naszego zespołu. Wskazujemy dwa zdarzenia, w których zawiódł ten sam mechanizm: prawidłowa bramka naszego zespołu nie została uznana albo nieprawidłowa bramka rywala została uznana, a system weryfikacji wideo błędów nie skorygował. Błąd pierwszej z tych decyzji Kolegium Sędziów PZPN potwierdziło w oficjalnym komunikacie.
Pogoń Szczecin - Motor Lublin, 8 sierpnia 2026 r. (PKO BP Ekstraklasa)
Bramka dla gospodarzy została uznana mimo pozycji spalonej zawodnika Pogoni. Kolegium Sędziów PZPNw komunikacie opublikowanym 11 sierpnia 2026 r. potwierdziło błąd, wskazując, że po weryfikacji wyznaczonych linii bramka powinna zostać anulowana. Doceniamy transparentność tego komunikatu i traktujemy go jako właściwy standard postępowania. Dla klubu pozostaje jednak faktem, że błąd mógł zaważyć na ostatecznym wyniku spotkania.
Motor Lublin - Legia Warszawa, 1 września 2026 r. (STS Puchar Polski)
Prawidłowo zdobyta bramka nie została uznana. Sędzia główny Piotr Lasyk dopatrzył się faulu na bramkarzu Legii, którego w rzeczywistości nie było. Decyzja została utrzymana, a sędziowie VAR, Kornel Paszkiewicz i Marcin Boniek, nie zarekomendowali weryfikacji przy monitorze. Sytuacji tej poświęcamy odrębną część naszego pisma, ponieważ dotyczy ona nie tylko oceny zdarzenia boiskowego, ale również sposobu zastosowania procedury weryfikacji wideo.
Nie budujemy listy pretensji i świadomie pomijamy sytuacje dyskusyjne, w których uznajemy, że ocena sędziego mieściła się w granicach interpretacji. Wskazujemy dwa zdarzenia, w których, w naszym przekonaniu, doszło do błędu mającego wpływ na wynik. W pierwszym z nich potwierdziło to samo Kolegium. W drugim czekamy na stanowisko.
Motor Lublin - Legia Warszawa, zastosowana procedura VAR.
Punktem wyjścia jest okoliczność, która przesądza o ciężarze tej sprawy. Zgodnie z protokołem VAR, stanowiącym część Przepisów Gry IFAB, zespół VAR sprawdza automatycznie każdą sytuację potencjalnej lub faktycznej bramki, analizując całą fazę gry prowadzącą do umieszczenia piłki w bramce, przy użyciu ujęć z różnych kamer i różnych prędkości odtwarzania. Sprawdzenie to nie jest fakultatywne i nie zależy od wniosku sędziego. Jego wynik jest sędziemu komunikowany: albo jako potwierdzenie prawidłowości decyzji, albo jako informacja o prawdopodobnym oczywistym i wyraźnym błędzie, po której sędzia decyduje o wszczęciu weryfikacji.
W sytuacji z 1 września 2026 r. sprawdzenie się zatem musiało odbyć i się odbyło. Zespół VAR obejrzał kontakt napastnika Motoru z bramkarzem Legii i zakończył sprawdzenie potwierdzeniem decyzji o nieuznaniu bramki. Nie mamy więc do czynienia z przeoczeniem ani z brakiem analizy. Mamy do czynienia ze świadomym zaakceptowaniem decyzji, którą uważamy za błędną, przez osoby dysponujące powtórkami z wielu kamer, możliwością ich wielokrotnego odtworzenia i czasem na ocenę, czyli wszystkim tym, czego nie miał sędzia podejmujący decyzję na boisku w ułamku sekundy. Oznacza to również, że istnieje zapis tej komunikacji oraz konkretne uzasadnienie stanowiska zespołu VAR, i o jedno i drugie w naszym piśmie wnosimy.
Podkreślamy, że protokół VAR rozróżnia decyzje faktograficzne i ocenne. Dla decyzji faktograficznych, takich jak pozycja zawodnika przy spalonym, miejsce przewinienia czy punkt kontaktu, właściwa jest weryfikacja prowadzona wyłącznie przez zespół VAR. Dla decyzji ocennych, wprost wymienionych w protokole, w tym oceny intensywności starcia, właściwą formą jest weryfikacja przy monitorze, czyli on-field review. Ocena kontaktu napastnikaz bramkarzem przy dośrodkowaniu jest podręcznikowym przykładem decyzji ocennej. Zatosowano tu zatem ścieżkę przewidzianą dla zupełnie innej kategorii rozstrzygnięć.
Nie kwestionujemy prawa sędziego do popełniania błędu w ocenie zdarzenia rozgrywającego się w ułamku sekundy. Kwestionujemy sytuację, w której cały system zbudowany po to, aby taki błąd naprawić, nie zadziałał w żadnym ze swoich elementów, a klub nie otrzymuje żadnego wyjaśnienia, dlaczego.
Opisane sytuacje traktujemy jako część szerszego zjawiska, które budzi niepokój nie tylko w naszym klubie. Uruchomione zostało centrum VAR, przedsięwzięcie o nakładach rzędu kilkudziesięciu milionów złotychi wielomilionowym budżecie rocznym, którego celem była poprawa jakości i spójności decyzji. Motor Lublin tę inwestycję popierał i nadal uważamy ją za słuszną. Trudno jednak nie zauważyć, że liczba i waga błędów w PKO BP Ekstraklasie nie maleje, a pierwsze tygodnie sezonu przyniosły ich co najmniej tyle samo co w latach poprzednich. Centralizacja weryfikacji miała ograniczyć ryzyko, a nie jedynie przenieść je pod inny adres.
Chcemy jasno powiedzieć, jaka jest stawka tych decyzji. Ekstraklasa rozwija się dziś w każdym wymiarze: sportowym, organizacyjnym, infrastrukturalnym i medialnym. Kluby inwestują każdego sezonu dziesiątki milionów złotych w kadrę, akademie, obiekty, sztaby i profesjonalizację zarządzania. Motor Lublin przeszedł tę drogęw bardzo krótkim czasie i nadal ponosi na nią znaczące nakłady. Jedna błędna decyzja sędziowska potrafi tę pracę zniweczyć w ciągu kilku sekund. Punkty przekładają się na miejsce w tabeli, miejsce w tabeli na przychody z praw medialnych, premie, udział w europejskich pucharach lub utrzymanie w lidze, wartość kontraktów sponsorskichi wycenę zawodników. W meczu pucharowym rozgrywanym systemem jednomeczowym konsekwencją jest odpadnięcie z rozgrywek bez możliwości rewanżu. To są skutki wymierne i nieodwracalne, ponoszone przez kluby, ich pracowników i kibiców.
Oczekujemy, że Kolegium Sędziów PZPN, odpowiedzialne za poziom sędziowania będzie traktowało te konsekwencje równie poważnie jak kluby, które je ponoszą.
Kornel Paszkiewicz pełnił funkcję sędziego VAR w dwóch spotkaniach, w których prawidłowo zdobyte bramki naszego zespołu nie zostały uznane.
Pierwszym z nich był mecz Motor Lublin - Wisła Płock z 8 listopada 2025 r., w którym anulowano bramkę Mathieu Scaleta po interwencji zespołu VAR w składzie Kornel Paszkiewicz i Albert Różycki. Klub skierował wówczas do Kolegium Sędziów PZPN pismo z wnioskiem o wyjaśnienie podstaw zmiany decyzji oraz udostępnienie zapisu komunikacji między sędzią głównym, a zespołem VAR. Otrzymaliśmy wymijającą odpowiedź.
Drugim, jest opisany wyżej mecz z Legią Warszawa z 1 września 2026 r. W obu przypadkach chodziło o bramkę mającą wpływ na wynik, w obu ocena zdarzenia była publicznie kwestionowana przez byłych sędziów i ekspertów, i w obu Klub nie otrzymał wyjaśnienia podstaw podjętego rozstrzygnięcia.
Nie formułujemy zarzutu stronniczości i nie zamierzamy tego robić. Wskazujemy natomiast na okoliczność obiektywną: powtarzalność układu, w którym ten sam arbiter uczestniczy w decyzjach odbierających naszemu zespołowi bramki, podważa zaufanie do bezstronności weryfikacji w odbiorze klubu, zawodników i kibiców. Zaufanie jest w tym zawodzie wartością operacyjną, nie ozdobną.
W związku z powyższym wnosimy o wyłączenie sędziego Kornela Paszkiewicza z obsad meczów pierwszego zespołu Motoru Lublin we wszystkich rozgrywkach i we wszystkich rolach, w tym sędziego głównego, asystenta, sędziego technicznego, VAR oraz AVAR.
Wobec powyższego wnosimy o:
1. Przeprowadzenie szczegółowej analizy obu opisanych sytuacji oraz przekazanie klubowi pisemnego stanowiska Kolegium Sędziów PZPN w każdej z nich, ze szczególnym uwzględnieniem nieuznanej bramki w meczu Motor Lublin - Legia Warszawa z 1 września 2026 r.
2. Wyjaśnienie dlaczego w sytuacji z 1 września 2026 r. nie zastosowano weryfikacji przy monitorze, mimo że rozstrzygnięcie dotyczyło decyzji ocennej, dla której protokół VAR przewiduje właśnie tę formę weryfikacji
3. Wyjaśnienie czy zespół VAR rozważał rekomendację weryfikacji przy monitorze oraz na jakiej podstawie uznał, że nie doszło do oczywistego i wyraźnego błędu
4. Poinformowanie klubu o wnioskach szkoleniowych oraz ewentualnych konsekwencjach regulaminowych wyciągniętych wobec sędziów uczestniczących w obu zdarzeniach
5. Wyłączenie sędziego Kornela Paszkiewicza z obsad meczów pierwszego zespołu Motor Lublin we wszystkich rozgrywkach i we wszystkich rolach
6. Przedstawienie informacji o działaniach, które Kolegium Sędziów PZPN zamierza podjąć w celu ograniczenia liczby błędów decydujących o wynikach spotkań PKO BP Ekstraklasy po uruchomieniu Centrum VAR.
Oczekujemy merytorycznej odpowiedzi w terminie 7 dni.
Informujemy, że w przypadku braku odpowiedzi we wskazanym terminie lub odpowiedzi, która nie odnosi się merytorycznie do przedstawionych wniosków, klub podejmie następujące działania:
1.Oficjalne i formalne skierowanie sprawy do Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz do Prezesa PZPN wraz z pełną dokumentacją korespondencji
2. Przedstawienie sprawy spółce Ekstraklasa S.A. oraz na forum spotkania klubów PKO BP Ekstraklasy, wraz z wnioskiem o systemową dyskusję nad jakością weryfikacji wideo i trybem rozpatrywania zastrzeżeń klubów
3. Złożenie wniosku o wszczęcie postępowania wyjaśniającego przez właściwe organy PZPN w zakresie prawidłowości zastosowania protokołu VAR w meczu z 1 września 2026 r.
4. Analizę prawną zakresu szkody majątkowej poniesionej przez klub w następstwie decyzji, których błędność została stwierdzona, oraz ocenę dostępnych w związku z tym środków.
Podkreślamy, że żadne z tych działań nie jest naszym celem. Celem jest rzetelne wyjaśnienie opisanych sytuacjii przywrócenie zaufania do procedury, która m chronić uczciwość rywalizacji. Deklarujemy gotowość do spotkania przedstawicieli Motoru Lublin z Kolegium Sędziów PZPN w dowolnym terminie i miejscu.
Motor Lublin nie kwestionuje wyników rozegranych zawodów. Domagamy się wyjaśnień, rzetelnej analizy oraz działań, które ograniczą ryzyko powtórzenia opisanych sytuacji. Zależy nam na tym samym, na czym powinno zależeć Kolegium Sędziów PZPN – na tym, aby o wynikach meczów decydowali zawodnicy, a nie błędy w procedurze, którą wszyscy uczestnicy rozgrywek finansują i której ufają.
Z wyrazami szacunku,
Zbigniew Jakubas
Prezes Zarządu"
Już w najbliższą sobotę Motor ponownie zmierzy się z Legią na własnym stadionie, tym razem w ramach 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Początek konfrontacji zaplanowano na godzinę 20:15.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.