PKO BP Ekstraklasa. Motor Lublin - Korona Kielce już w sobotę
W sobotę 28 marca o 17:30 piłkarze Motoru Lublin zmierzą się u siebie z Koroną Kielce. Jesienią ten rywal pokonał ich 2:0, a obecnie zajmuje ósme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 30 punktów. To o trzy "oczka" więcej od będących na 13. miejscu Lublinian. Jakiego meczu spodziewa się trener żółto-biało-niebieskich?
- Myślę, że od czasu kiedy jesteśmy w ekstraklasie, to Korona jest jednym z klubów, który zaliczył jeden z największych progresów pod kątem organizacji klubu i jakości kadry. Rozwijają się harmonijnie i co okienko podnoszą poziom rywalizacji. Zmierzymy się z zespołem, który ma aspiracje i jakość w zespole. Mają na tyle jakości indywidualnej, że w trudnym momencie potrafią przechylić losy meczu na swoją korzyść. Pod tym kątem są mocni, a do tego chechuje ich duża zespołowość. To zespół bardzo intensywny, grający agresywnym pressingiem i groźny przy stałych fragmentach gry. Korona ma mnóstwo powtarzalności i rzeczy, które cechują ten zespół. Ważne będzie, jak ten mecz będziemy zarządzali z piłką i ważna będzie również reakcja po stracie piłki, by zapobiec ich kontratakom - mówił o rywalach Mateusz Stolarski podczas przedmeczowej konferencji prasowej.
- Uważam, że ten mecz rozegra się w momentach przejścia z obrony do ataku i z ataku do obrony. Będziemy musieli wykorzystać np. moment przyspieszenia i jednocześnie zablokować szybkie wahadła i ofensywnych zawodników Korony. Ta liga jest tak równa, że w porównaniu zespołów nie ma tak dużych przewag. Ciężko przewidzieć, bo w tym sezonie cały czas liga się nie rozdziela. W ekstraklasie jest trudniej wygrać mecz niż w poprzednim sezonie - dodał.
Trener nie uniknął też pytań o transfery, a właściwie jeden, bo Motor w zimie sprowadził tylko jednego gracza. - Thomas Santos Christensen to piłkarz uzdolniony, jeśli chodzi o walory motoryczne. Jest w stanie grać na dużej intensywności i przede wszystkim ją powtarzać. Jego kolejna mocna cecha to fakt, że jest wielopozycyjny. Na treningach wygląda na zdrowego i gotowego, ale dopiero będziemy go poznawać, tak jak on nas. To był późny transfer, ale nie ma co narzekać. Będziemy próbowali wykorzystać Thomasa jak najlepiej w pozostałych 12 meczach - mówił Stolarski.
A czy Motor już zakończył transfery? - Okienko już się zamknęło, więc myślę, że tak - podsumował krótko szkoleniowiec.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.