W 1/8 finału Lubliniankom przyszło zmierzyć się z Castors Braine, a więc mistrzyniami Belgii, prowadzonymi przez Krzysztofa Szewczyka. Ten szkoleniowiec przez lata pracował w Lublinie i wygrał z klubem historyczne mistrzostwo Polski. W potyczce z byłym pracodawcą w pierwszym meczu przegrał jednak dziesięcioma punktami.
AZS do czwartkowego rewanżu mógł więc pochodzić ze spokojem i faktycznie to zrobił. Pierwszą kwartę Lublinianki wygrały sześcioma punktami, a remis w drugiej pozwolił im zrobić ogromny krok w kierunku awansu. Co prawda w trzeciej odsłonie rywalki zaliczyły świetną serię i wyszły nawet na prowadzenie, ale o odrabianiu strat nie było mowy. Belgijki na czele były przez zaledwie 25 sekund, a później inicjatywę przejęły Robbie Ryan i spółka.
Po trzeciej kwarcie miejscowe jeszcze zwiększyły przewagę, a czwarta przebiegła zgodnie z planem - spokojnie i bez forsowania tempa. Finalnie podopieczne Karola Kowalewskiego wygrały spotkanie wynikiem 68:59, a w dwumeczu pokonały Belgijki 145:126 i awansowały do ćwierćfinału rozgrywek!
AZS UMCS jest pierwszym w historii Polski zespołem, który dotarł do tego etapu FIBA EuroCup Women. W ćwierćfinale Lubliniankom przyjdzie zmierzyć się ze zwycieżczynami pary Mechelen-Montpellier.
Lublin: Ryan 16, Wojtala 11, Borkowska 10, Slocum 9, Ullmann 8, Gatling 6, Wnorowska 4, Adamczuk 2, Stanković
Braine: Gaston 13, Asi 12, Ivanova 12, Miller 9, Kapenga 6, Courthiau 3, Bayart 2, Vervaet 2
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.