W ostatnich tygodniach koszykarze z Lublina zwycięstwa przeplatali porażkami, a Trefl był lepszy od rywali w czterech z pięciu potyczek. Drużyna z Sopotu z pewnością chciała też zrewanżować się "Startowcom" po bolesnej porażce 121:122 w hali Globus, gdzie oglądaliśmy emocjonujące dogrywki i świetny finisz meczu.
Początek był bardzo wyrównany ale od stanu 13:13 przewagę zyskał zespół trenera Wojciecha Kamińskiego. Ta została jeszcze przerwana przez rywali, ale i tak kwarta zakończyła się wynikiem 25:22 dla Startu. Druga odsłona była już kompletnie inna, a w niej byliśmy świadkami wybuchu ofensywnego czerwono-czarnych. Efektem tego było m.in. 13 punktów Courtneya Rameya i prowadzenie aż 61:38 przed pierwszą przerwą.
Po zmianie stron gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale nie potrafili wejść w dobry rytm i znacząco niwelować przewagi lublinian. W trzeciej kwarcie zespoły długo nie mogły się wstrzelić. Więcej punktów zdobyli jednak sopocianie i finalnie przegrywali 20 "oczkami" przed ostatnią odsłoną. Ta dla Startu zaczęła się fatalnie, bo on wyniku 3:12 Kolejne chwile wcale nie były lepsze, a na dwie minuty do końca lublinianie prowadzili już tylko siedmioma punktami. Następnie przewaga stopniała do trzech "oczek" i zrobiło się naprawdę gorąco. Po przerwie dla trenera Kamińskiego Trefl wykorzystał dwa rzuty wolne i przegrywał jednym punktem.
Decydowała więc ostatnia minuta, a zaczęła się od udanego "wjazdu" pod kosz Manu Lecomte'a. Czas wzięli gospodarze, a po nim zdobyli kolejne dwa punkty. Start zmarnował kolejną akcję pod koszem, ale kontratak rywali zatrzymał przejęciem Ramey i tym wygrał mecz 88:87. Lublinianom udało się więc nie zmarnować wielkiej szansy i zwyciężyć z bezpośrednimi rywalami w walce o czołowe lokaty ligi.
Kolejny mecz koszykarze z Lublina rozegrają już 10 kwietnia, a tym razem zmierzą się z Zastalem Zielona Góra. W hali Globus zawitają dopiero 19 kwietnia, by walczyć z Dzikami Warszawa.
Trefl Sopot - PGE Start Lublin 87:88 (22:25, 16:36, 19:16, 30:11)
Trefl: Best 19, Johnson 15, Schenk 10, Weathers 10, Alleyne 8, Kennedy 8, Witliński 8, Moten 7, Zyskowski 2, Groselle.
Start: Lecomte 18, Ramey 17, Williams 13, De Lattibeaudiere 12, Brown 10, Put 9, Drame 6, Pelczar 3, Szymański.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.