W poniedziałek 5 stycznia Motor Lublin powrócił do treningów po zimowej przerwie. Tego dnia z mediami spotkał się też trener Mateusz Stolarski i opowiedział m.in. o sytuacji kadrowej, ewentualnych transferach i zmianach, które chce wzdrożyć w swoim zespole.
- Kadra nie zmieniła się w porównaniu do ostatniego treningu. Wszyscy zawodnicy, którzy są na liście transferowej trenowali z zespołem. Nie było też nowych twarzy. Mieliśmy dwóch zawodników z akademii, których wezmiemy na obóz. Na ten moment nie ma żadnych konkretów ze strony innych klubów - zaczął szkoleniowiec. Oznacza to, że Renat Dadashov, Krystian Palacz i Florian Haxha nadal trenują z zespołem, chociaż zostali wystawieni na listę transferową.
- Ja pracuje nad transferami. W tym okienku nie będzie dużo ruchów. Wspólnie z właścicielem i zarządem chcemy wykonać 2-3 ruchy, ale jeśli to będą zawodnicy potencjalnie do pierwszego składu i ich jakość będzie widoczna. To trudne, bo tacy zawodnicy kosztują i mają wysokie oczekiwania, a także interesują się nimi inne kluby. Negocjacje przeprowadza właściciel klubu, a mi pomaga również wiceprezes Łukasz Jabłoński. Transfery gotówkowe są możliwe, ale o tym zadecyduje właściciel - dodał trener.
A jakich konkretnie zawodników szuka Motor? - Jeżeli będzie możliwość wzmocnienia obrony, to wzmocnimy obronę. Ja chciałbym jednego zawodnika ofensywnego, który jest w stanie wykreować dodatkowe szanse swoją indywidualnością. Na ten moment nie ma ofert za Renata Dadashova, więc jeśli on nie odejdzie, to będzie konkurował z Karolem Czubakiem - skomentował Stolarski.
Co zmieni się w grze Motoru? - Na przestrzeni rundy musimy być bardziej stabilni w poziomie naszej gry. Mieliśmy dobre spotkania, ale nie zamienialiśmy ich na trzy punkty. Gdybyśmy mieli więcej stabilnych spotkań, to mielibyśmy 3-4 punkty więcej. Kolejną rzeczą jest to, żeby być bardziej zdecydowanym - przegrać więcej, ale więcej wygrać. Remisy trzeba odtrącić, bo wartość wygranej jest większa. Przy remisach musimy iść bardziej po zwycięstwo. Mecz to 90 minut plus doliczony czas gry i w tych 90 minutach musimy zwiększyć ilość dobrych, powtarzalnych akcji. Mieliśmy wiele świetnych momentów w pierwszych połowach, a w drugich mniej o 20-25 procent. Stać nas na zwiększenie powtarzalności - mówił Stolarski o elementach, które jego zespół musi poprawić w rundzie wiosennej - mówi szkoleniowiec.
- Mieliśmy trzy tygodnie, by odpocząć. Energia jest pozytywna, ale chciałbym, żeby nie była tylko impulsem w pierwszych dniach, a przewodnią emocją w trakcie całej rundy. Ta będzie trudna - co najmniej 12 klubów jest niezadowolonych z rundy i może być wiele zmiennych. Trzeba się dobrze przygotować - podsumował trener.
Motor Lublin 9 stycznia zagra pierwszy sparing ze Stalą Stalowa Wola, a dzień później wyleci na zgrupowanie do tureckiego Belek. Pierwszy mecz w ekstraklasie zaplanowano na 1 lutego. Pełen plan przygotować znajdziesz tutaj:
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.