W kolejnej części cyklu Kamila Dąbskiego „Nieznane historie Lublina” przybliżymy lubelski wątek w życiorysie Bolesława Prusa. Ten sławny polski pisarz w młodości zasłynął jako krnąbrny urwis, co jest zupełnie przeciwne jego późniejszej legendzie. Zobaczmy, co łączyło Prusa ze stolicą Lubelszczyzny i co wpłynęło na jego życiową przemianę.
Wcześnie osierocony, pod opieką ciotki
Aleksander Głowacki urodził się w polskiej rodzinie szlacheckiej pieczętującej się herbem Prus I, skąd wziął się jego późniejszy pseudonim artystyczny. Już samo miejsce jego narodzin wiązało się z Lubelszczyzną, gdyż urodził się w Hrubieszowie w dniu 20 sierpnia 1847. Był synem Antoniego i Apolonii. Jego dzieciństwo nie upłynęło jednak spokojnie, gdyż w bardzo młodym wieku stracił oboje rodziców. Kiedy miał 3 lata zmarła jego matka, a kiedy miał lat 9. Aleksandrowi pozostał tylko brat Leon. Po rodzicach odziedziczyli część majątku Maszów i trzysta srebrnych rubli. Nie było to wiele, jak na rodzinę szlachecką ale stanowiło pewien kapitał na przyszłość. Opiekę nad chłopcem objęła jego babka Marcjanna Trembińska, która mieszkała w Puławach, tym samym zamieszkał tam również Aleksander. Jednak babka zmarła zaledwie kilka lat później, a opiekę nad małym Olkiem objęła ciotka Domicela Trembińska, po mężu Olszewska (zobacz zdjęcia). To małżeństwo mieszkało właśnie w Lublinie i tym sposobem przyszły pisarz zamieszkał w stolicy Lubelszczyzny.
Niesforny i leniwy uczeń
Lublin stał się domem Aleksandra na wiele następnych lat. Mieszkał razem z ciotką oraz jej mężem na Starym Mieście w kamienicy przy ulicy Olejnej 6 (zobacz zdjęcia). W roku 1857 rozpoczął 4 – letnią naukę w Powiatowej Szkole Realnej przy ulicy Jezuickiej, w miejscu obecnego Archiwum Państwowego obok katedry. Pierwsze lata nauki nastoletniego Aleksandra nie zapowiadały jednak niczego dobrego. Profesorowie zaliczali go do grona urwisów i próżniaków. Nie przykładał się specjalnie do nauki, a zamiast tego nieraz wagarował i nie przykładał się do lekcji. Wówczas pośród lubelskiej młodzieży popularną „rozrywką” były bitwy glinianymi bryłami, do których dochodziło w okolicy rogatki lubartowskiej. Bardzo możliwe, że przyszły wielki pisarz dołączał chętnie do takich zabaw. Niesforność i leniwość Aleksandra szybko jednak się na nim zemściły, gdyż nie zdał roku szkolnego 1857/1858, a także popadł w konflikt z prawem i to w dość dziwnej sprawie. Bowiem został aresztowany przez policję pod zarzutem znieważenia grobów wskutek nieporozumienia wynikłego z zakładu o nocną wyprawę na cmentarz przy ul. Lipowej w Lublinie.
Powstaniec z Ziemi Lubelskiej
Plama na życiorysie w postaci niezdanej klasy szybko jednak została przez Aleksandra wybielona, poprzez poprawę swojego podejścia do nauki i zakończenia kolejnej klasy z listem pochwalnym za duże postępy w nauce rosyjskiego. W roku 1861 bracia Głowaccy wyjechali razem do Siedlec, gdzie Aleksandrowi udało się ukończyć klasę piątą w swojej edukacji. Ze względu na coraz bardziej napiętą sytuację w autonomicznym Królestwie Polskim kolejne miesiące spędził w Puławach oraz Kielcach, gdzie podjął naukę w klasie szóstej. Jednak w styczniu 1863 roku wybuchło Powstanie Styczniowe, a już w marcu Aleksander rzucił szkołę i dołączył do oddziałów powstańczych, aby walczyć z rosyjskim zaborcą. Jego szlak bojowy przebiegał na Lubelszczyźnie bądź w jej bliskim sąsiedztwie. Brał udział miedzy innymi w bitwach pod Garwolinem, Międzyrzecem i Białce obok Parczewa. W sumie trzy razy dołączał do oddziałów powstańczych, będąc kilkukrotnie rannym, z czego najpoważniejsza była rana w głowę, grożąca utratą wzroku. Dzięki wstawiennictwu ciotki Domiceli oraz ze względu na młody wiek został wypuszczony z rosyjskiej niewoli i nie skończył, jak wielu jego kolegów na Sybirze. Był jednak przez kilka miesięcy uwieziony na zamku w Lublinie, a także utracił tytuł szlachecki (zobacz zdjęcia). W tym samym czasie jego brat popadł w nieuleczalną chorobę psychiczną.
Rozstania i powroty do Lublina
Po ostatecznym uwolnieniu z carskich więzień Aleksander postanowił wrócić do nauki i przyjąć bardziej pozytywistyczne podejście do walki z zaborcami. Szóstą klasę ukończył w Gubernialnym Gimnazjum Lubelskim, po czym uzyskał wreszcie świadectwo maturalne. W tym momencie nastąpiło jednocześnie jego rozstanie z Lublinem, jako stałym miejscem zamieszkania. Najpierw myślał o studiach w Petersburgu, ale ostatecznie padło na Warszawę. Tam zaczął też po raz pierwszy pisać do gazet, a swoje teksty podpisywał pseudonimem Jan w Oleju, co odnosiło się do ulicy Olejnej, na której mieszkał w Lublinie przez lata. Następne lata oznaczały osiągnięcie przez Aleksandra Głowackiego wielkiego sukcesu literackiego, którego najbardziej znanym tytułem była słynna „Lalka” wydawana początkowo w gazecie i podzielna na części. Już jako znany pisarz o pseudonimie Bolesław Prus nadal jednak Aleksander powracał często do Lublina i jego okolic, szczególnie do Nałęczowa. Niejako ukoronowaniem jego związku Głowackiego z miastem nad Bystrzycą był jego ślub z Oktawią Trembińską w lubelskim kościele pw. św. Ducha zawarty w dniu 14 stycznia 1875 roku (zobacz zdjęcia).
Pamięć o lubelskich latach Prusa
Swoje związki z Lublinem Bolesław Prus upamiętnił już za swojego życia poprzez odniesienia w swej twórczości. Najbardziej znany przykład to postać Jana Mincla z „Lalki”, która wzorowana była na osobie lubelskiego kupca i właściciela kamienicy oraz sklepu Jana Mincla. Natomiast współczesny Lublin upamiętnił wybitnego pisarza tablicą na ścianie zamku, która przypomina o uwięzieniu Aleksandra Głowackiego oraz jego dowódcy Leona Frankowskiego w jego murach (zobacz zdjęcia). W Lublinie znajduje się również ulica imienia Bolesława Prusa, a w pobliskim Nałęczowie jedyne w Polsce muzeum poświęcone osobie Głowackiego vel Prusa. Nadal jednak brakuje tablicy pamiątkowej na ścianie kamienicy przy Olejnej, gdzie Bolesław Prus spędził wiele lat swojego młodzieńczego życia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.