reklama

Ukraińska flaga zniknęła z ważnego miejsca na Lubelszczyźnie, a co dalej? Radny PiS ostro o odpowiedzi na swoje pytania

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ukraińska flaga zniknęła z ważnego miejsca na Lubelszczyźnie, a co dalej? Radny PiS ostro o odpowiedzi na swoje pytania - Zdjęcie główne
Autor: Dominika Polonis/Archiwum | Opis: Radny Tomasz Gontarz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaRatusz odpowiedział radnemu w sprawie nadania ukraińskiej jednostce wojskowej honorowego imienia „Bohaterów UPA”. Wcześniej Miasto potępiło gloryfikację UPA i zdjęło flagę Ukrainy z Ratusza. Radny ma zastrzeżenia do odpowiedzi.
reklama

O co pytał radny?

Radny miejski Tomasz Gontarz z klubu Prawa i Sprawiedliwości skierował do władz miasta interpelację. Dotyczy ona wystąpienia Prezydenta Miasta Lublin do ukraińskich miast partnerskich Lublina, w szczególności do mera Lwowa, w związku z nadaniem jednostce Sil Operacji Specjalnych Ukrainy honorowego imienia „Bohaterów UPA". Jeszcze w maju  prezydent Ukrainy nadał honorowe miano „Bohaterów UPA" Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

- Decyzja ta spotkała się w Polsce z szeroką i jednoznaczną krytyką - sprzeciw wyrazili m.in. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej oraz Minister Spraw Zagranicznych. Upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii - formacji odpowiedzialnej za zbrodnię wołyńską, ludobójstwo dokonane na dziesiątkach tysięcy obywateli polskich w latach 1943-1945 - pozostaje nie do pogodzenia z prawdą historyczną oraz z ideą rzeczywistego pojednania polsko-ukraińskiego - napisał Tomasz Gontarz.

reklama

Na decyzję tę zareagowali również samorządowcy. Prezydent Puław Paweł Maj skierował oficjalny list protestacyjny do mera partnerskiego miasta Bojarka. Ocenił uhonorowanie UPA jako haniebne i godzące w pamięć ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz podkreśloł, że budowanie kultu UPA jest nie do pogodzenia z partnerską współpracą między samorządami. Zdaniem Gontarza - wystąpienie to pokazuje, że samorząd terytorialny - także w relacjach z miastami partnerskimi - dysponuje narzędziami pozwalającymi zająć jasne stanowisko w tej sprawie.

Do ukraińskich miast partnerskich Lublina należą m.in. Lwów, Łuck, lwano-Frankiwsk, Równe, Sumy, Charków, Starobielsk i Ługańsk.

- Szczególne znaczenie ma w tym kontekście współpraca ze Lwowem - miastem partnerskim Lublina na mocy umowy z 15 stycznia 2004 r., leżącym w regionie bezpośrednio związanym z pamięcią o zbrodni wołyńskiej. Zwracam przy tym uwagę, że mer Lwowa Andrij Sadowy publicznie bronił decyzji o uhonorowaniu UPA, wskazując, że „w czasach wojny nie debatuje się o decyzji prezydenta", oraz podważając wiedzę o przebiegu wydarzeń historycznych, co czyni pytanie o stanowisko Lublina tym bardziej zasadnym - napisał radny Gontarz.

reklama

Przypomniał jednicześnie, że Miasto Lublin zajęło już w tej sprawie publiczne stanowisko. Z końcem maja 2026 r. - jeszcze 28 maja flaga Ukrainy powiewała na Ratuszu - Miasto zdjęło ją z budynku, wskazując, że jest to bezpośrednia reakcja na decyzję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA".

W oświadczeniu wladz miast w tej sprawie podkreślono, że Lublin - śladem innych polskich miast - podziela krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasady RP w Kijowie, oraz że gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną i utrudnia dialog polsko-ukraiński. Miasto zadeklarowało przy tym, że będzie „konsekwentnie domagać się poszanowania prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar".

reklama

- Skoro Miasto sformułowało tak jednoznaczną ocenę i zapowiedziało konsekwentne działania, zasadne jest pytanie, czy stanowisko to zostanie zakomunikowane również bezpośrednio ukraińskim partnerom Lublina - w szczególności Lwowowi, którego mer publicznie bronił decyzji o uhonorowaniu UPA - czytamy w interpelacji.

Gontarz zapewnił też, że jego interpelacja me kwestionuje sensu pomocy humanitarnej udzielanej przez Lublin i jego mieszkańców obywatelom Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji ani potrzeby dalszej współpracy z ukraińskimi samorządami. Wyraża natomiast oczekiwanie, że "współpraca ta opiera się na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku, a Miasto - wzorem Puław - nie pozostaje obojętne wobec gloryfikacji formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo na Polakach".

reklama

Zadał też kilka pytań w tym m.in. czy Krzysztof Żuk - prezydent Lublina - wzorem Prezydenta Puław - zamierza skierować oficjalny list protestacyjny do ukraińskich miast partnerskich Lublina, w szczególności do mera Lwowa Andrija Sadowego, w związku z nadaniem jednostce Sił Operacji Specjalnych
Ukrainy honorowego imienia „Bohaterów UPA"? Jeżeli tak - w jakim terminie; jeżelinie - prosio wskazanie powodów.

-  Miasto Lublin, zdejmując flagę Ukrainy z Ratusza, oświadczyło, że gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną i utrudnia dialog polsko-ukraiński, oraz zapowiedziało, że będzie konsekwentnie domagać się poszanowania prawdy historycznej. W jaki konkretnie sposób Miasto zamierza realizować tę zapowiedź w relacjach z ukraińskimi miastami partnerskimi? Czy zadeklarowane stanowisko zostanie przekazane wprost władzom Lwowa, których mer publicznie bronił decyzji o uhonorowaniu UPA? - pyta jeszcze radny.

Co odpowiedziały władze miasta?

W imieniu władz miasta odpowiedział Andrzej Wojewódzki - sekretarz Miasta Lublin. Napisał, że Miasto zajęło w tej sprawie jednoznaczne i publiczne stanowisko. Władze Lublina podzielają ocenę wyrażoną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ambasadę RP w Kijowie, zgodnie z którą gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej rani pamięć polskich ofiar oraz utrudnia dialog i proces pojednania między narodami polskim i ukraińskim.

- Jednocześnie należy podkreślić, że decyzja będąca przedmiotem interpelacji została podjęta przez najwyższe władze państwowe Ukrainy. Jest to zatem kwestia należąca przede wszystkim do sfery relacji między państwami. W tym zakresie stanowisko Rzeczypospolitej Polskiej zostało przedstawione w sposób jasny, publiczny i niebudzący wątpliwości przez właściwe organy państwa - napisał Andrzej Wojewódzki.

Dodał, że Lublin od blisko trzydziestu lat rozwija współpracę z ukraińskimi samorządami. Miasto posiada obecnie dziewięć miast partnerskich w Ukrainie. Zapewnił, że relacje te były budowane przez wiele lat niezależnie od zmian politycznych w Polscei Ukrainie.

- Krytyczna ocena decyzji władz państwowych Ukrainy nie powinna zatem oznaczać przenoszenia odpowiedzialności za te decyzje na samorządy i społeczności lokalne, które od lat pozostają partnerami Lublina. Nie oznacza to jednak obojętności wobec kwestii pamięci historycznej. Przeciwnie – Lublin konsekwentnie opowiada się za poszanowaniem prawdy historycznej, godnym upamiętnieniem ofiar tragicznych wydarzeń w relacjach  polsko ukraińskich oraz prowadzeniem otwartego dialogu o trudnych kartach wspólnej historii - czytamy w odpowiedzi.

Wojewódzki podkreslił również, że Jednocześnie pozostajemy świadomi, że Polska i Ukraina stoją dziś po tej samej stronie wobec największego zagrożenia dla bezpieczeństwa Europy od zakończenia II wojny światowej. Naród ukraiński i Siły Zbrojne Ukrainy bronią swojej niepodległości przed rosyjską agresją, która stanowi również zagrożenie dla Polski i całej wspólnoty europejskiej. Lublin będzie nadal rozwijał współpracę z ukraińskimi miastami partnerskimi oraz konsekwentnie domagał się szacunku dla prawdy historycznej i pamięci ofiar. Jesteśmy przekonani, że trwałe pojednanie polsko-ukraińskie wymaga zarówno uczciwego spojrzenia na historię, jak i odpowiedzialności za wspólną przyszłość naszych narodów - podsumował sekretarz Miasta Lublin.

Radny komentuje odpowiedź 

Radny Gontarz ocenia odpowiedź na interpelację krytycznie. 

- Przykro mi to mówić, ale prezydent Żuk nie ma takiej odwagi jak prezydent Puław. Paweł Maj potrafił napisać wprost do swojego ukraińskiego partnera, że gloryfikacja UPA jest haniebna. A prezydent Żuk w tej samej sprawie chowa głowę w piasek i zasłania się tym, że to »sprawa między państwami«” - mówi Tomasz Gontarz.

Radny dodaje, że z odpowiedzi Miasta jasno wynika jedno: "lubelski Ratusz w żaden sposób nie zamierza wystąpić w tej sprawie do swoich ukraińskich partnerów. W piśmie nie pada ani jedna konkretna zapowiedź działania wobec miast partnerskich, nie ma też słowa o przekazaniu stanowiska wprost władzom Lwowa".

- Zadałem proste pytanie: czy Lublin napisze do swoich ukraińskich partnerów, w tym do władz Lwowa, że nie godzimy się na kult UPA. Odpowiedź brzmi: nie napisze. Ratusz nie upomni się u ukraińskich partnerów o pomordowanych przez UPA Polaków - o dziesiątki tysięcy ofiar zbrodni wołyńskiej. To jest po prostu smutne - podkreśla radny.

Klub radnych Prawa i Sprawiedliwości złożył 2 czerwca na ręce Przewodniczącego Rady Miasta projekt uchwały - stanowiska Rady Miasta Lublin wyrażającego stanowczy sprzeciw wobecnadania imienia „Bohaterów UPA”. Projekt, który ma być rozpatrzony na sesji 25 czerwca, wprost zobowiązuje Prezydenta Miasta do przekazania tego stanowiska władzom miast partnerskich oraz innym ukraińskim samorządom współpracującym z Lublinem, a także
ambasadorowi i konsulowi Ukrainy. - Daliśmy prezydentowi gotowe narzędzie - uchwałę, która wprost nakazuje: przekażcie to stanowisko do Lwowa i do pozostałych ukraińskich miast partnerskich. 25 czerwca okaże się, czy radni prezydenta Żuka zagłosują za pamięcią o polskich ofiarach UPA, czy znajdą kolejną wymówkę - uważa Gontarz.

Według radnego z kolei pytanie o jasne stanowisko wobec Lwowa jest tym bardziej zasadne, że to właśnie mer partnerskiego Lwowa Andrij Sadowy publicznie bronił decyzji o uhonorowaniu UPA, twierdząc, że „w czasach wojny nie debatuje się o decyzji prezydenta” - czego jak komentuje Gontarz - odpowiedź na interpelacje lubelskiego Ratusza w ogóle nie zauważa.

Fontarz podkreśla przy tym, że w ostatnich tygodniach ze Lwowa płyną sygnały o działaniach wymierzonych w polskie podmioty. uzuzpełnia, że Polska firma Control Process, wykonawca niemal ukończonego zakładu przetwarzania odpadów, twierdzi, że pod koniec maja została siłowo odcięta od placu budowy, mimo że arbitraż Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu orzekł w tej sprawie na jej korzyść; mer Sadowy broni zerwania umowy. Z kolei na początku czerwca — jak alarmują polskie organizacje — władze we Lwowie zaplombowały i przejęły siedzibę Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej na lwowskim Rynku, pozbawiając polską organizację lokalu zajmowanego od lat.

- W tym samym czasie ze Lwowa wyrzuca się polską firmę z placu budowy i polską organizację z jej siedziby, a mer Lwowa broni honorowania UPA. I to jest partner, któremu prezydent Żuk nie chce przekazać naszego słusznego oburzenia? Mieszkańcy Lublina mają prawo oczekiwać, że ich miasto stanie po stronie Polaków i prawdy historycznej - mówi radny.

Radny zwraca też uwagę na niekonsekwencję Miasta. Kilka dni wcześniej Lublin zdjął flagę Ukrainy z Ratusza, tłumacząc to reakcją na decyzję o uhonorowaniu UPA. Był to gest skierowany do mieszkańców Lublina — ale wobec samego ukraińskiego partnera, który tej decyzji broni, lubelski Ratusz milczy. - Na zdjęcie flagi z Ratusza, sił wystarczyło. Na krytykę postępowania ukraińskich władz — już jej zabrakło. Pamięć o pomordowanych Polakach zasługuje na coś więcej - mówi radny.

Gontarz podkreśla, że nie kwestionuje pomocy, jakiej Lublin i jego mieszkańcy udzielili Ukraińcom po rosyjskiej agresji, ani potrzeby dalszej współpracy z ukraińskimi samorządami. Domaga się jedynie, by współpraca ta opierała się na prawdzie historycznej i by Miasto, wzorem Puław, miało odwagę powiedzieć to swoim partnerom wprost.

- Współpraca z Ukrainą - tak, ale na fundamencie prawdy. Można być sojusznikiem Ukrainy w wojnie z Rosją i jednocześnie mieć odwagę powiedzieć partnerowi, że gloryfikacja morderców naszych przodków jest nie do przyjęcia. Puławy to potrafiły. Lublin - niestety nie - kończy radny.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo