Dziś do mediów trafił komunikat radnego miejskiego PiS Tomasza Gontarza. Informuje w nim o swojej interpelacji “w sprawie nieracjonalnej organizacji tras linii komunikacji miejskiej nr 5, 24 i 52 oraz luki w siatce połączeń, przez którą pasażerowie z zachodniej części Śródmieścia nie mają bezpośredniego dojazdu do Dworca Lublin”. Interpelacja jest skierowana do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka.
Na czym polega problem?
Radny pisze, że trzy podmiejskie linie – nr 5, 24 i 52 – kończące swoje trasy na Dworcu Lublin na końcowych odcinku mają taką samą trasę.
“Jadą dokładnie tym samym ciągiem ulic: od przystanku Muzeum Narodowe – Zamek przy al. Tysiąclecia, przez przystanki Szewska i Brama Krakowska, ul. Zamojską, aż do dworca” - wylicza radny Gontarz.
Dalej pisze, że z trafiających do niego sygnałów mieszkańców wynika, że “kursy tych linii często docierają na al. Tysiąclecia w odstępie zaledwie kilku minut, po czym trzy autobusy jadą jeden za drugim na dworzec – w dużej mierze puste.”
Z 3 maja bezpośrednio na dworzec
Radny zwraca też uwagę, że jednocześnie z przystanków w ciągu ulic 3 Maja i Dolnej 3 Maja – obsługiwanych aż przez dziewięć linii (nr 2, 18, 26, 31, 32, 40, 57, 150 i 302) – żadna nie jedzie w kierunku Dworca Lublin.
– Mamy absurdalną sytuację. Na jednym odcinku trzy linie w kierunku dworca dublują się i wożą powietrze, a kilkaset metrów dalej, w samym sercu miasta, mieszkańcy nie mają jak dojechać do dworca bez przesiadki. To nie jest odpowiedzialne planowanie transportu. Dworzec Lublin miał być wizytówką miasta i centralnym węzłem przesiadkowym, a Ratusz przez lata nie zauważył, że z zachodniej części Śródmieścia zwyczajnie nie da się do niego dojechać – komentuje radny Tomasz Gontarz.
Radny przedstawia rozwiązanie
W interpelacji radny proponuje skierowanie jednej z trzech linii – najlepiej nr 24, dojeżdżającej do centrum od strony północnej – trasą przez ul. Dolną 3 Maja, Plac Litewski, ul. Lipową i al. Piłsudskiego do Dworca Lublin.
Ocenia, że jedna zmiana zlikwidowałaby dublowanie się linii i jednocześnie wypełniła lukę w siatce połączeń.
"Co istotne, zmianę można wprowadzić bez żadnych dodatkowych procedur już w powakacyjnym rozkładzie jazdy. Wraz z początkiem roku szkolnego ZDiTM i tak będzie wdrażał nowy rozkład" - podkreśla.
W interpelacji radny domaga się też ujawnienia danych o rzeczywistym napełnieniu autobusów z miejskiego systemu zliczania pasażerów oraz odpowiedzi na pytanie, dlaczego rozkłady trzech linii nie są koordynowane na wspólnym odcinku.
Prezydent ma 14 dni na odpowiedź.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.