reklama

Trzęsienie ziemi w PiS: Kaczyński ogłosił odejście około 30 posłów! Co z parlamentarzystami z Lubelszczyzny?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trzęsienie ziemi w PiS: Kaczyński ogłosił odejście około 30 posłów! Co z parlamentarzystami z Lubelszczyzny? - Zdjęcie główne
Autor: Dominika Polonis/Archiwum | Opis: Jarosław Kaczyński

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Z LublinaPrawo i Sprawiedliwość postawiło swoim członkom ultimatum, by wybrać między członkostwem w partii a działalnością w stowarzyszeniach politycznych. Po wyznaczonym terminie, prezes partii Jarosław Kaczyński ogłosił, że "Około 30 kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa". Tymczasem do stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego należy kilkoro posłów PiS z Lubelszczyzny.
reklama

Ultimatum:  Stowarzyszenie albo partia

- W przyszłym tygodniu odbędzie się Komitet Polityczny @pisorgpl, który podejmie decyzje statutowe zatwierdzające decyzje parlamentarzystów co do członkostwa w @pisorgpl . Złożenie oświadczenia jest warunkiem koniecznym członkostwa w naszej formacji politycznej. Czas jest do czwartku, do końca dnia. Stowarzyszenie albo partia. Tylko w jedności możemy walczyć o dobrą przyszłość naszej Ojczyzny - czytamy na profilu w serwisie X (dawniej Twitter) Rafała Bochenka, rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości, której prezesem jest Jarosław Kaczyński i jak wynika z medialnych informacji - obawia się on, że działalność tego typu inicjatyw jak stowarzyszenia będzie pretekstem do odebrania PiS subwencji. 

reklama

Mowa była o czwartku (23 lipca).

Były premier i poseł PiS - Mateusz Morawiecki wcześniej przygotował specjalne oświadczenie. Zostało zamieszczone na jego profilu Facebook 21 lipca. Pojawiło się ono na skutek decyzji władz PiS odnośnie działalności stowarzyszeń tworzonych przez polityków partii. Odniósł się też do stowarzyszenia "Rozwój Plus", które założył. Przekonywał, że powstało "Nie po to, aby dzielić prawicę. Powstał po to, aby bronić dorobku naszych rządów, niszczonego czasem od wewnątrz". - Powstał, aby pracować nad programem, aby poszerzać poparcie i by odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli. Połączyło nas przekonanie, że Polska znalazła się w momencie szczególnej próby - dodał, deklarując jeszcze, że nie zamierza opuszczać Prawa i Sprawiedliwości. 

reklama

W piątek (24 lipca) odbyła się konferencja prasowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości - Jarosława Kaczyńskiego. 

- Około 30 kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. Nie jest to jeszcze w stu procentach ustalone, ale tak można to oszacować, opierając się na już ostatecznych decyzjach - powiedział na piątkowej konferenci prasowej - Jarosław Kaczyński. - Wszyscy doskonale wiedzieli, co mają podpisać, a jednocześnie znali skutki niepodpisania deklaracji. Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy rozstawać się w niechęci czy tym bardziej w jakichś silniejszych, negatywnych emocjach - tak się to po prostu ułożyło. 

Kaczyński dodał, że z jednej strony jest to związane ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego, "ale przede wszystkim z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię". - W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na element właśnie tego planu, planu podziału partii - mówił prezes PiS. 

reklama

- Poszliśmy tutaj na daleko idące ustępstwa, m.in. zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania Stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona. To nie zostało przyjęte - stwierdził polityk. - Podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być po prostu oświadczeniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu nie będzie się uczestniczyć. Ponieważ pewna część naszych koleżanek i kolegów tego nie zrobiła - nie chciała tego zrobić - wnioski musiały zostać wyciągnięte.

W przyszłym tygodniu ma odbyć się posiedzenie Komitetu Politycznego, który przyjmie rezygnację posłów.

Kto z lubelskiego jest w stwowarzyszeniu Morawieckiego?

reklama

Do stowarzyszenia Rozwój Plus należy m.in. Sylwester Tułajew - lubelski poseł PiS. Jeszcze przed terminem składania deklaracji zamieszczono na jego profilu Facebook wpis, w którym podkreślono, że parlamentarzysta dołączył do partii ponad 25 lat temu. - PiS to jedyna partia w jakiej byłem przez całe moje życie. Proszę mnie z niej nie wypychać. Deklarację przystąpienia do partii podpisałem wiele, wiele lat temu i nie zamierzam podpisywać żadnych innych dokumentów. Pozostaję nadal członkiem Rozwój Plus - czytamy na profilu Tułajewa. 

- Jedno ważne wyjaśnienie: Żaden z członków Prawo i Sprawiedliwość, który jest w stowarzyszeniu Rozwój Plus nie złożył rezygnacji z członkostwa w partii. Oświadczenia, które były przedstawiane do podpisu nie dotyczyły członkostwa w partii - przekazał w piątek Sylwester Tułajew, który później zamieścił jeszcze jeden wpis: "Nie złożyłem rezygnacji z Prawa i Sprawiedliwości. Oświadczenia, które były przedstawiane do podpisu nie dotyczyły członkostwa w partii".

Jeszcze w kwietniu gazeta Prawna poinformowała, że "Znamy listę osób zaangażowanych w nowe Stowarzyszenie „Rozwój Plus”, powołane przez Mateusza Morawieckiego". Na liście opublikowanej na stronie GP znajdują się m.in. posłowie z województwa lubelskiego tj. Anna Baluch (Kraśnik), Monika Pawłowska, Sławomir Skwarek.

Głos zabrał Sławomir Skawarek - poseł PiS z Łukowa. Stwierdził, że "w życiu publicznym zdarzają się momenty, których nikt nie planuje i których nikt nie chciałby doświadczać.

- Dziś jest właśnie taki moment. Nigdy nie przypuszczałem, że znajdziemy się w sytuacji, w której wielu ludzi będzie musiało mierzyć się z tak trudnymi dylematami. Nie odchodzę od wartości, którym jestem wierny od lat. Nie zmieniły się moje poglądy, nie zmieniło się moje zaangażowanie ani moja gotowość do pracy dla Polski i środowiska Zjednoczonej Prawicy. Stowarzyszenie Rozwój Plus od początku postrzegałem jako miejsce rozmowy, pracy programowej i wymiany doświadczeń. Nigdy nie odbierałem jego działalności jako konkurencji dla Prawa i Sprawiedliwości ani inicjatywy wymierzonej przeciwko naszemu środowisku. Z dużym smutkiem przyjmuję fakt, że doszło do sytuacji, w której wielu ludzi zostało postawionych przed wyborem, przed którym – jestem o tym przekonany – nigdy nie powinno stanąć - stwierdził Skwarek.

Z kolei Monika Pawłowska - posłanka PiS pochodząca z Ryk w piątek zamieściła nagranie z wypowiedzią Mateusza Morawieckiego, który mówi: "Nagle jakaś grupa intrygantów idzie na Nowogrodzką (ulica w Warszawie, gdzie znajduje się siedziba partii - przyp red.) obsiadła pana prezesa i stara się go przekonać, że teraz trzeba wszystko zmienić". Potem zamieściłą jesczze jeden post: "Premier Mateusz Morawiecki w Sejmie: Jest nas 40 posłów, 1 senator i 3 europarlamentarzystów. Do ostatnich chwil walczyliśmy o jedność".

Opozycja komentuje

Sytuację komentują też już lubelscy politycy związani z innymi partiami.

- Złodzieje się pokłócili i rozpadli. Co za piękna katastrofa - komentuje Michał Krawczyk, poseł Koalicji Obywatelskiej.

- PiS-owski Titanic tonie. Nie rozbił się o górę lodową. Rozbił się o własną chciwość i bezwzględną walkę o władzę. Jeszcze niedawno zgodnie dzielili spółki i stanowiska. Dziś dzielą między sobą pretensje, winę i kolejne frakcje. Na pokładzie wybuchła panika. Każdy walczy już tylko o własną szalupę, a orkiestra propagandy nadal próbuje przekonać wszystkich, że statek płynie zgodnie z kursem. Prawda jest znacznie prostsza. Pisowski Titanic nabiera wody i idzie na dno - czytamy na Facebooku Marty Wcisło, europosłanki KO.

- Dziś oficjalnie rozpada się PiS i kończy się pewna epoka w polskiej polityce. Czas na jedyną prawdziwą prawicę na czele polskiej opozycji czyli Konfederację! - przekonuje Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji.

 "Czystki zamiast współpracy"

W piątek po południu Morawiecki opubliował oświadczenie w mediach społecznościowych.

- Do ostatniej chwili walczyłem o jedność Prawa i Sprawiedliwości. Nie o stanowiska. Nie o osobiste ambicje. Nie o wpływy - czytamy w poście. - Do samego końca szukaliśmy porozumienia. Przedstawialiśmy kolejne propozycje współpracy i gwarancje, że Stowarzyszenie @RozwojPlus nie jest i nigdy nie będzie alternatywą dla Prawa i Sprawiedliwości. Wyciągaliśmy rękę, mimo że spotykały nas ataki i bezpodstawne oskarżenia.  Napisałem również osobisty list do Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Zadeklarowałem w nim jasno, że nie prowadzę działalności partyjnej poza PiS i nie buduję żadnego konkurencyjnego projektu politycznego. Zrobiłem wszystko, aby zakończyć ten spór. Chcę też bardzo wyraźnie powiedzieć: nikt z naszej grupy nie odszedł z Prawa i Sprawiedliwości. Żaden z ponad 40 posłów, czterech europosłów ani senator nie zrezygnował z członkostwa w partii.

Dodał również, że "Nie zgodziliśmy się jedynie na podpisanie dokumentu, który w praktyce wymagał rezygnacji z działalności w Stowarzyszeniu Rozwój Plus . Postawiono nas przed fałszywym wyborem: albo zakończenie legalnej, obywatelskiej i programowej aktywności, albo usunięcie z partii, której przez lata wiernie służyliśmy. Nie mogliśmy się na to zgodzić".

- Niestety zwyciężyła logika ultimatum zamiast rozmowy. Czystki zamiast współpracy. Intrygi zamiast wspólnego działania. Z Prawa i Sprawiedliwości usunięto ludzi, którzy przez lata oddawali tej formacji swoją pracę, energię i serce. Ludzi, którzy jeździli po Polsce, przygotowywali programy, spotykali się z wyborcami i bronili dorobku naszych rządów. Jedną z najbardziej pracowitych grup parlamentarzystów całego obozu - dodaje były premier. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo