Nastolatka straciła życie. Patryk M. nie miał prawa jazdy i był pijany
Był środek nocy z 29 na 30 czerwca br., około godz. 3.30, gdy prowadzone przez 19-letniego Lublinianina Patryka M. BMW zderzyło się na ul. Lipowej z Toyotą. Za kierownicą BMW, według zebranych dowodów, siedział pijany Patryk M. Nie posiadający prawa jazdy 19-latek miał stracić panowanie nad pojazdem i zderzyć się czołowo z Toyotą. BMW dachowało.
W wyniku tego wypadku życie na miejscu zdarzenia straciła 17-letnia Wiktoria S. Do szpitala z obrażeniami trafiło siedem osób, w tym m.in. kierowca i pasażerowie Toyoty.
19-letni kierowca nie przyznał się do spowodowania wypadku, w którym zginęła jego pasażerka
Hospitalizowany był także Patryk M. W szpitalu wysłuchał zarzutów, jakie przedstawiał mu prokurator: spowodowania wypadku drogowego wskutek umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości, skutkującego śmiercią innej osoby oraz prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. 19-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Na początku lipca Patryk M. został aresztowany na trzy miesiące. Jego obrońca składał zażalenie na tę decyzję, ale sąd utrzymał w mocy rozstrzygnięcie. Właśnie dobiegał końca okres tymczasowego aresztowania podejrzanego o spowodowanie wypadku na ul. Lipowej.
Na jakim etapie jest śledztwo w sprawie wypadku na Lipowej?
Prokurator oczekuje jeszcze na kilka opinii specjalistów, które mają dać istotne odpowiedzi, co do okoliczności tej sprawy.
Śledztwo zostało przedłużone na dalszy okres. Czekamy na opinię z zakresu toksykologii sądowej: rachunek retrospektywny (metoda matematyczno-toksykologiczna stosowana przez biegłych sądowych do rekonstrukcji stężenia alkoholu w organizmie człowieka w konkretnym momencie w przeszłości - przyp. red.), a nadto na opinie z zakresu medycyny sądowej co do ostatecznych obrażeń, jakie odnieśli pokrzywdzeni
- zaznacza prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania
Dlatego też prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztowania Patryka M.
Podstawą skierowania wniosku o przedłużenie tymczasowego aresztowania były: obawa matactwa procesowego z uwagi na realne wysokie zagrożenie surową karą pozbawienia wolności
- wyjaśnia prok. Marcin Kozak.
Jak poinformowała nas sędzia Renata Borek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie, w piątek, 25 września, Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie rozstrzygnął kwestię wniosku prokuratora - tymczasowe aresztowanie Patryka M. zostało przedłużone do 27 grudnia br. Sąd przyznał rację prokuratorowi, co do przesłanek uzasadniających utrzymanie 19-latka za kratami.
Dokładna analiza BMW, które prowadził Patryk M.
Wśród zadań dla śledczych związanych z tą sprawą jest zbadanie, w jaki sposób 19-latek znalazł się w posiadaniu BMW, które prowadził feralnej nocy - auto było zarejestrowane na mieszkańca województwa opolskiego, jak wynika z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.
Biegłym zlecono także ocenę stanu wspomnianego BMW oraz stopień wpływu stanu technicznego auta na zaistnienie i przebieg zdarzenia. Od razu po zdarzeniu zwracano uwagę m.in. na zły stan opon samochodu prowadzonego przez Patryka M.
Przestępstwa zarzucone 19-letniemu mieszkańcowi Lublina są zagrożone karą do 20 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.