Wincenty Pol i jego rodzina w Lublinie
Dworek na Kalinowszczyźnie jest nieodłącznie związany z rodziną Polów, bądź też Pohlów. Pochodzili oni z Niemiec i pierwotna pisownia ich nazwiska była właśnie niemiecka. Ojciec Wincentego Pola przybył do Lublina jako urzędnik zaborczej władzy austriackiej w 1804 roku. Wówczas kupił folwark z dworem o nazwie Firlejowszczyzna.
Miejsce to znajduje się przy obecnej ulicy Łęczyńskiej na lubelskich Bronowicach. Natomiast w tamtym czasie było to spokojne rolnicze przedmieście. Właśnie w folwarku Firlejowszyczna w roku 1807 urodził się Wincenty Pol. W roku 1812 rodzina wyprowadziła się z Lublina do Galicji, przyjmując austriackie szlachectwo i nazwisko Pol von Pollenburg, ale jej związki z miastem nad Bystrzycą nie skończyły się.
Dar od mieszkańców dla wybitnego rodaka
Przez następne lata Wincenty Pol udowodnił, że mimo niemieckiego pochodzenia i austriackiego szlachectwa całkowicie czuje się Polakiem. W roku 1830 walczył w powstaniu listopadowym, za co odznaczony został Orderem Virtuti Militari. W późniejszych latach nadal był związany z ruchem niepodległościowym, ale oddał się również swoim pasjom - geografii, krajoznawstwu i poezji.
Oprócz badań przyrodniczych różnych części ziem polskich, interesował się też grupami społecznymi w Polsce, np. Tatarami polskimi. Próbował też wprowadzać oświatę na zacofanych wsiach. Jednocześnie pisał wiersze po pseudonimem „Janusz”. Opisywał w nich piękno przyrodnicze Polski, ale także swoje przeżycia z powstania.
Z biegiem lat stał się znaną postacią należącą do intelektualnej elity. W roku 1860 społeczeństwo Lublina postanowiło przekazać w darze Wincentemu Polowi miejsce jego urodzenia. W tym celu odkupiono dworek na Firlejowszczyźnie i przekazano wybitnemu rodakowi. Władze rosyjskie robiły jednak problemy z przekazaniem majątku uczestnikowi powstania, tak więc formalnie dworek przejęła jego córka Julia Pol von Pollenburg.
Zmienne losy na przestrzeni lat
Wincenty Pol zmarł w roku 1872 nie wracając na stałe do Lublina, a dworek z folwarkiem były w tym czasie dzierżawione. Pod koniec XIX wieku folwark został wystawiony na licytację, jednak długo nie zgłaszał się żaden chętny. Ostatecznie kupiony został przez Fabrykę Portland Cement „Firlej”, a tuż przed wojną w 1939 należał do banku „Związek Spółek Zarobkowych Spółka Akcyjna”.
W czasie okupacji niemieckiej teren należał do Spółki Akcyjnej Górniczo-Hutniczej „Karwina-Trzyniec” Po zakończeniu wojny dawny folwark Firlejowszczyzna był własnością Lubelskiej Fabryki Wag. Teren wokół dworku już dawno przestał być rolniczym przedmieściem, był centrum przemysłowo-robotniczej dzielnicy miasta. Wobec tego władze miasta postanowiły przenieść go w nowe miejsce.
Skansen, który nie powstał
Zmiana lokalizacji zabytkowego dworku w 1969 roku nie była przypadkiem. Wówczas na terenie dzielnicy Kalinowszczyzna planowano budowę lubelskiego skansenu - muzeum zachowującego budownictwo dawnej wsi. Dworek stanął na posesji pod adresem Kalinowszczyzna 13, niedaleko starego kirkutu żydowskiego.
Dworek Wincentego Pola miał pełnić bardzo ważną funkcję - siedziby dyrekcji skansenu. W roku 1972 we wnętrzu dworku oficjalnie otwarto Muzeum Biograficzne Wincentego Pola. W tym czasie pojawiły się jednak problemy z przejęciem pobliskiego terenu o powierzchni 12 hektarów, gdzie miał powstać skansen.
Ostatecznie w 1975 roku formujące się Muzeum Wsi Lubelskiej otrzymało większy teren o powierzchni 27 hektarów przy trasie Lublin-Warszawa. Wobec tego możliwe było kolejne przeniesienie dworku rodziny Polów, jednak władze skansenu postanowiły inaczej. W roku 1977 przekazały dworek Muzeum Okręgowemu w Lublinie, mieszczącemu się na zamku.
Ciche miejsce w centrum wielkiego miasta
Dworek pozostał na Kalinowszczyźnie, stając się filią muzeum na zamku, będącego obecnie Muzeum Narodowym w Lublinie. Do dzisiaj prezentuje on wystawę o Wincentym Polu, a otaczający go zielony teren pełen jest w sezonie letnim różnych wydarzeń plenerowych.
Od momentu przeniesienia w obecne miejsce dworek otoczony został tętniącym życiem wielkim miastem, jednak na jego terenie wciąż panuje atmosfera staropolskiego dworu na prowincji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.