reklama

Spór wokół studentów zagranicznych. "Lubelskie uczelnie zajmują się przede wszystkim przemytem migrantów"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Spór wokół studentów zagranicznych. "Lubelskie uczelnie zajmują się przede wszystkim przemytem migrantów" - Zdjęcie główne
Autor: Screen - "KONFERENCJA PRASOWA RUCH NARODOWY LUBLIN I RAFAŁ MEKLER W OBRONIE INTERESU NARODOWEGO POLAKÓW"/YouTube | Opis: Konferencja prasowa pod lubelskim Ratuszem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaDo burzy wokół studentów zagranicznych odnieśli się przedstawiciele Konfederacji i środowisk narodowców. Wspomnieli m.in. o roli samych uczelni, wizach studenckich, bezpieczeństwie i rynku mieszkaniowym.
reklama

Słowa wicemarszałka Sejmu RP

W ostatnim czasie w mediach społecznościowy wpis zamieścił Krzysztof Bosak - poseł Konfederacji, prezes Ruchu Narodowego, współzałożyciel i jeden z liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość i wicemarszałek Sejmu RP.  - Mieszkańcy Lublina, co z Wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają Wasze piękne miasto cudzoziemcami? - czytamy na profilu na X (dawniej Twitter) Krzysztofa Bosaka.

Do wpisu dołączył post użytkownika Bruno Topola. Zaznaczono w nim, że "W Lublinie szybo rośnie liczba Afrykańczyków! W mieście jest już prawie tylu Afrykańczyków - co 10 lat temu w całej Polsce!". Dołączono też filmik promujący Africa Day Festival, który odbędzie sie w Lublinie w dniach 29-30 maja (znajduje się np. na Instagramie - na profilu "africaday.lublin"). Jak wyjaśnia lubelski Ratusz: "to święto różnorodności, dialogu międzykulturowego i współpracy międzynarodowej, łączące kulturę, edukację, innowacje i biznes. Organizatorem wydarzenia jest Abraham D. Ministry Foundation. Festiwal zgromadzi przedstawicieli środowisk dyplomatycznych, akademickich i biznesowych oraz afrykańskiej diaspory w Polsce, tworząc przestrzeń do budowania partnerstw i rozwijania współpracy między Afryką a Polską".

reklama

- A oto co na to Ukrainka (Wiktoria Herun) - która jest miejską urzędniczką w Lublinie: "Cieszymy się bardzo, bo z rozmów z nimi wiemy, że czują się u nas bezpiecznie". A TERAZ UWAGA Lublin wkrótce będzie miał pierwszych czarnych urzędników ratusza. Na praktyki do urzędu miasta właśnie trafiła pierwsza Afrykanka - Ester z Kenii. "Jesteśmy bardzo dumni z Ester" - cieszy się ukraińska urzędniczka Lublina, Wiktoria Herun. CIEKAWOSTKA  W Lublinie na każdych 300 mieszkańców - 1 mieszkaniec to już Afrykańczyk. "Lublin jest gotowy" - ogłasza napis na tym filmiku. Ale gotowy na co? Tak przy okazji - jako główny argument za pobytem w Lublinie Afrykańczycy wskazują BEZPIECZEŃSTWO.

Rafał Mekler komentuje

Do sprawy związanej z wydarzeniem "Africa Day Festival' i studentami zagranicznymi w Lublinie, odnosił się już m.in. Tomasz Fulara - wiceprezydent Lublina. Z kolei Tomasz Gontarz - radny klubu Prawa i Sprawiedliwości złożył interpelację. Sytuację komentowała również Nowa Lewica. Teraz z kolei głos zabrały środowiska związane z Konfederacją i Ruchem Narodowym. Pod Urzędem Miasta Lublin w środę (27 maja) odbyła sie konferencja prasowa.

reklama

- Wywołaliśmy pewną debatę publiczną, która była w Lublinie bardzo potrzebna. Jej przedmiot był wielokrotnie szeptany w rozmowach pomiędzy mieszkańcami Lublina, a nawet gośćmi, którzy przyjeżdżali do naszego miasta i zapytywali o to, dlaczego struktura etniczna Lublina nie odzwierciedla typowego polskiego miasta. Wywołało to oczywiście oburzenie przede wszystkim działaczy Platformy Obywatelskiej, co wzbudziło w nas podwójne zdziwienie - mówił Rafał Mekler, lider Klubu Konfederacji Lublin i prezes Ruchu Narodowego w województwie lubelskim.

Zdaniem Meklera np. wizy studenckie były w ostatnich latach narzędziem zatrudniania cudzoziemców. Uzupełnił, że "rzekomi studenci zatrudniali się w polskich firmach, pracowali w Polsce, nie otrzymywali wizy pracowniczej, w związku z tym szukali wizy studenckiej".

reklama

Oprócz tego zaznaczył, że nie potwierdzano posiadania zdanych egzaminów maturalnych w państwach, skąd pochodzili studenci. Kolejna sprawa, którą poruszył to według niego problem wielokrotnie sygnalizowany na poziomie rządowym, omawiany z uczelniami. - Niestety ze strony środowiska akademickiego nie było działań zmierzających do tego, żeby spowodować jakiekolwiek autokorektę.

Mekler stwierdził, że w niektórych uczelniach niepublicznych odsetek cudzoziemców przekracza 50%, sięgając 60-70%. Dodał, że studenci pochodzą głównie z państw trzecich, wysokiego ryzyka migracyjnego, a ich liczba wzrosła nawet kilkunastokrotnie.

- Po pierwszym roku skreśla się około 40% cudzoziemców wobec około 30% Polaków i dotyczy to uczelni publicznych. Na uczelniach niepublicznych stosunek ten jest o wiele, wiele wyższy - wyliczał Mekler. - Działacze Platformy Obywatelskiej z pewnością powiedzieliby, że jesteśmy rasistami, że jesteśmy homofobami, że jesteśmy faszystami - niepotrzebne skreślić. To świadczy o indolencji tych ludzi, bowiem argumenty, które przytoczyłem i tezy, które przytoczyłem są z komunikatu MSZ - z 12 sierpnia roku 2024. Przypominam że z MSZ zarządzanego przez partyjnego kolegę (Radosław Sikorski - przyp. red.) działaczy Platformy z Lubelszczyzny. Mało tego, nie mają świadomości, że to właśnie obecny rząd, Donalda Tuska, 1 lipca 2025 roku zaostrzył kryteria związane z rekrutacją imigrantów. Ci ludzie nie są w stanie ogarnąć przekazu własnej partii i analogicznie do tego pełnią swoje role publiczne w tym budynku - Urzędzie Miasta Lublin i w Sejmie. Nie wiedzą nawet jaka jest wykładnia, jaki jest kierunek, który ich własna partia kreuje. To jak mogą wiedzieć, czego oczekują od ich mieszkańców.

reklama

Mekler podkreślił, że "Nie jest tak, że my w odrzucamy jakąkolwiek imigrację". Jako pozytywny przykład wymienił Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II. Wyjaśnił, że uczelnia kontroluje "od źródła", czyli od Afryki, gdzie ludzie, którzy są tam na misjach, typują ludzi, których wysyłają na uczelnię.

- Bardzo często są to ludzie wartościowi, którzy piszą świetne doktoraty. Są to ludzie, którzy wiele do naszego dobra wspólnego wnoszą, ale to są wyjątki - powiedział Mekler. -  Wiele uczelni, szczególnie niepublicznych, uczyniło sobie z tego proceder, uczyniło sobie z tego biznes, a na to nie ma naszej zgody.

Zduńczyk wskazuje na m.in. bezpieczeństwo 

Piotr Zduńczyk zapewnił, że studenci z zagranicy sami w sobie nie są żadnym zagrożeniem, ale należy to wszystko w odpowiedni sposób kontrolować.

- Tymczasem, kiedy my na to zwracaliśmy uwagę tak naprawdę od wielu, wielu lat, to na nas dzisiaj spadają jakieś wyzwiska, oszczerstwa, a jak właśnie wskazał prezes Mekler, samo Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza to, o czym mówimy od lat. Niestety, ale i statystyki policyjne to samo potwierdzają. W Lublinie przebywa około tysiąca obywateli Zimbabwe i nie ma miesiąca, żebyśmy nie słyszeli o jakimś przestępstwie albo jakimś wykroczeniu związanym z obywatelami tego jednego kraju. Mieliśmy od małych spraw drogowych, mieliśmy gwałty na 15-latce, mieliśmy kobiety uciekające przed przemocowcami z okna, mieliśmy ostatnio potrącenie staruszki przez pijanego Zimbabwejczyka - wymieniał Piotr Zduńczyk, wiceprezes Ruchu Narodowego w regionie.

Zduńczuk dodał, że z raportu o stanie województwa lubelskiego wynika, że 13% mieszkańców Lubelszczyźnie to cudzoziemcy, przy czym średnia krajowa to jest 8%.

- Jeżeli mówimy o kilkunastu tysiącach studentów, to oni gdzieś muszą przede wszystkim mieszkać. Jeżeli przysługuje im akademik, to mają pierwszeństwo przed Polakami. Do tego, deweloperzy już  się "szykują". Trzeba dla nich wybudować, czy to akademiki, czy to mieszkania. Ci ludzie muszą wynajmować. Co za tym idzie? Wzrost cen najmów dla zwykłych Polaków - mówił Piotr Zduńczyk.

"Rektorzy (..) walczą o to, żeby mogli cały czas odwalać kiepską robotę"

Natomiast Paweł Król z Młodzieży Wszechpolskiej uważa, że rektorzy uczelni oraz przedstawiciele środowiska akademickiego nie powinni być traktowani jako bezstronni uczestnicy debaty. Jego zdaniem mają bezpośredni interes w utrzymywaniu dużej liczby studentów.

- Głos przedstawicieli lubelskich uczelni nie powinien być po prostu traktowany poważnie w tej dyskusji, dlatego że zachodzi po prostu konflikt interesów. Od końca 2020 roku obserwujemy w Polsce olbrzymi odpływ studentów z polskich uczelni, a wszystkie osoby, które pracują zarówno na uczelniach publicznych, jak i prywatnych, muszą coś robić, a studentów nie ma. Studenci odpływają przede wszystkim dlatego, że poziom polskiego nauczania wyższego jest po prostu śmiesznie niski - mówił Król. - Rektorzy uczelni walczą o umiędzynarodowienie swoich placówek. W rzeczywistości po prostu walczą o to, żeby mogli cały czas odwalać kiepską robotę. Nie ma uniwersytetów, nie ma studentów, jest mniej pieniędzy. Ale jeżeli te miejsca zapełnimy cudzoziemcami, to wtedy w statystykach wychodzi na to, że uniwersytet ciągle się rozwija (...) Lubelskie uczelnie zajmują się przede wszystkim przemytem migrantów.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo