reklama

Precyzja robota, ekspresowy powrót do domu. W COZL da Vinci usunął olbrzymią śledzionę i guz

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Precyzja robota, ekspresowy powrót do domu. W COZL da Vinci usunął olbrzymią śledzionę i guz - Zdjęcie główne
Autor: UMWL w Lublinie | Opis: W II Oddziale Chirurgii Onkologicznej Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli robot da Vinci od dwóch lat wykorzystywany jest do operacji raka jelita grubego.
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaW Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej robot da Vinci od dwóch lat wykorzystywany jest do operacji raka jelita grubego. Niedawno zespół chirurgów usunął podczas dwóch operacji z wykorzystaniem systemu 25-centymetrową śledzionę oraz ośmiocentymetrowy guz nadnercza. Pacjenci mogli wrócić do domów już po 2 -3 dniach od zabiegów.
reklama

Operacje przeprowadzone w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej potwierdzają skuteczność systemów robotycznych w leczeniu skomplikowanych i rzadkich schorzeń. Pierwszy z pacjentów został zakwalifikowany do operacji z powodu sferocytozy wrodzonej, czyli genetycznej choroby krwi, która doprowadziła do znacznego powiększenia śledziony. Organ miał około 25 cm długości i ważył 1300 g. To oznacza, że był blisko dziewięciokrotnie cięższy od normy.

- Operowanie tak dużej śledziony stanowi wyzwanie z powodu trudniejszego dostępu do naczyń ją zaopatrujących. Przy operacji z użyciem robota udało się selektywnie wypreparować żyłę i tętnicę śledzionową. Najpierw zamknięto tętnicę, żeby odciąć dopływ i odzyskać krew, a dopiero potem żyłę, co pozwoliło zminimalizować utratę krwi - mówi dr Paweł Stepuch, zastępca lekarza kierującego II Oddziałem Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL.

reklama

W trakcie drugiej operacji usunięto guz chromochłonny nadnercza o średnicy 8 cm. Zmiana ta, czynna hormonalnie, powodowała u pacjenta niebezpieczne skoki ciśnienia tętniczego.

Stworzony do takich procedur

- Robot chirurgiczny jest stworzony do takich procedur, ponieważ daje operatorowi doskonały wgląd w pole operacyjne oraz nieosiągalną w innych technikach małoinwazyjnych swobodę i precyzję ruchów. Żeby uniknąć skoków ciśnienia kluczowym momentem tej operacji było sprawne i pewne odcięcie guza od krwioobiegu poprzez zamknięcie żyły nadnerczowej. Dzięki robotowi udało się to zrobić bardzo dokładnie, co zapewniło pacjentowi maksymalne bezpieczeństwo - mówi dr n. med. Anita Kołodziej-Karska z II Oddziału Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL.

reklama

Szpital zaznacza, że fundamentem sukcesu tej operacji była ścisła współpraca chirurgów z Oddziałem Endokrynologii COZL. Tam pacjenci przechodzą pełną diagnostykę obrazową i hormonalną oraz są przygotowywani do zabiegów.

- Operacje nadnerczy w naszym oddziale są wynikiem bardzo dobrej współpracy z endokrynologami. Pozostajemy w stałym kontakcie również po zabiegu, a pacjenci przy wypisie z chirurgii często mają już zaplanowany kolejny pobyt w celu kontroli i odbioru wyników histopatologicznych - dodaje dr Stepuch.

Dzięki wykorzystaniu robota, zamiast szerokiego cięcia powłok brzusznych, chirurg wykonuje operację przez kilka niewielkich nacięć. To minimalizuje uraz i ból pooperacyjny. Obaj pacjenci po tak rozległych zabiegach mogli zostać wypisani do domów już w drugiej i trzeciej dobie. Obecnie COZL oferuje pełen zakres operacji robotycznych jelita grubego. W planach jest rozszerzenie zabiegów o procedury w obrębie żołądka oraz trzustki. 

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo