Operacje przeprowadzone w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej potwierdzają skuteczność systemów robotycznych w leczeniu skomplikowanych i rzadkich schorzeń. Pierwszy z pacjentów został zakwalifikowany do operacji z powodu sferocytozy wrodzonej, czyli genetycznej choroby krwi, która doprowadziła do znacznego powiększenia śledziony. Organ miał około 25 cm długości i ważył 1300 g. To oznacza, że był blisko dziewięciokrotnie cięższy od normy.
- Operowanie tak dużej śledziony stanowi wyzwanie z powodu trudniejszego dostępu do naczyń ją zaopatrujących. Przy operacji z użyciem robota udało się selektywnie wypreparować żyłę i tętnicę śledzionową. Najpierw zamknięto tętnicę, żeby odciąć dopływ i odzyskać krew, a dopiero potem żyłę, co pozwoliło zminimalizować utratę krwi - mówi dr Paweł Stepuch, zastępca lekarza kierującego II Oddziałem Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL.
W trakcie drugiej operacji usunięto guz chromochłonny nadnercza o średnicy 8 cm. Zmiana ta, czynna hormonalnie, powodowała u pacjenta niebezpieczne skoki ciśnienia tętniczego.
Stworzony do takich procedur
- Robot chirurgiczny jest stworzony do takich procedur, ponieważ daje operatorowi doskonały wgląd w pole operacyjne oraz nieosiągalną w innych technikach małoinwazyjnych swobodę i precyzję ruchów. Żeby uniknąć skoków ciśnienia kluczowym momentem tej operacji było sprawne i pewne odcięcie guza od krwioobiegu poprzez zamknięcie żyły nadnerczowej. Dzięki robotowi udało się to zrobić bardzo dokładnie, co zapewniło pacjentowi maksymalne bezpieczeństwo - mówi dr n. med. Anita Kołodziej-Karska z II Oddziału Chirurgii Onkologicznej, Małoinwazyjnej i Endoskopii COZL.
Szpital zaznacza, że fundamentem sukcesu tej operacji była ścisła współpraca chirurgów z Oddziałem Endokrynologii COZL. Tam pacjenci przechodzą pełną diagnostykę obrazową i hormonalną oraz są przygotowywani do zabiegów.
- Operacje nadnerczy w naszym oddziale są wynikiem bardzo dobrej współpracy z endokrynologami. Pozostajemy w stałym kontakcie również po zabiegu, a pacjenci przy wypisie z chirurgii często mają już zaplanowany kolejny pobyt w celu kontroli i odbioru wyników histopatologicznych - dodaje dr Stepuch.
Dzięki wykorzystaniu robota, zamiast szerokiego cięcia powłok brzusznych, chirurg wykonuje operację przez kilka niewielkich nacięć. To minimalizuje uraz i ból pooperacyjny. Obaj pacjenci po tak rozległych zabiegach mogli zostać wypisani do domów już w drugiej i trzeciej dobie. Obecnie COZL oferuje pełen zakres operacji robotycznych jelita grubego. W planach jest rozszerzenie zabiegów o procedury w obrębie żołądka oraz trzustki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.