Kiedy po powodzi trzeba przywrócić możliwość normalnego funkcjonowania mieszkańców, po nawałnicy udrożnić drogi, a zimą zapewnić dojazd do szpitala lub szkoły, wśród służb niosących pomoc pojawiają się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. - Dla mieszkańców to oczywiste wsparcie, jednak w przestrzeni publicznej regularnie pojawia się pytanie: dlaczego robi to wojsko? Odpowiedź jest prosta – bo tak właśnie funkcjonuje system bezpieczeństwa państwa - informuje kpt. Marta Gaborek, oficer prasowy 2 LBOT.
Wsparcie cywilów i reagowanie kryzysowe
Wojska Obrony Terytorialnej są rodzajem Sił Zbrojnych RP. W czasie pokoju przeznaczony jest do reagowania kryzysowego i wsparcia ludności cywilnej. Nie jest to działanie zastępcze ani „awaryjne”, a zaplanowane zadanie wynikające wprost z ustawy o obronie Ojczyzny oraz ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Administracja publiczna, służby ratownicze i wojsko tworzą jeden mechanizm reagowania, a WOT jest jego wojskowym komponentem uruchamianym najwcześniej. Udział wojska w działaniach pomocowych nie wymaga wprowadzenia np. stanu klęski żywiołowej. Żołnierze mogą zostać skierowani do wsparcia mieszkańców na wniosek wojewody już na etapie wystąpienia zagrożenia, aby ograniczyć jego skutki i zabezpieczyć życie oraz mienie.
Żołnierze służą tam, gdzie mieszkają. Znają teren, drogi i lokalne zagrożenia, dlatego rozpoczynają działania jeszcze zanim zostaną uruchomione większe siły i procedury. W wielu przypadkach są pierwszym realnym wsparciem dla mieszkańców, czyli do czasu pełnego rozwinięcia działań wszystkich służb.
Od powodzi po ciężkie zimy
Służba w WOT obejmuje ona nie tylko szkolenie wojskowe, ale również działania pomocowe w sytuacjach kryzysowych.
- Zadania kryzysowe są dla nas zupełnie naturalne - mówi oficer sekcji współpracy cywilno-wojskowej 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. - Każdy żołnierz wie, że częścią jego służby jest pomaganie mieszkańcom regionu – od powodzi po ciężkie zimy. Do akcji pomocowych żołnierze zgłaszają się dobrowolnie i w praktyce zawsze mamy więcej chętnych niż potrzeba. Wspieramy mieszkańców, władze samorządowe i inne służby, kiedy jest to niezbędne. Dzięki temu jesteśmy skutecznym ogniwem systemu reagowania kryzysowego na Lubelszczyźnie.
Nie pełnią służby w koszarach
Żołnierze WOT nie pełnią służby na co dzień w koszarach. Szkolą się w trybie rotacyjnym, podczas wyznaczonych dwóch dni szkoleniowych w miesiącu. Udział w działaniach pomocowych nie zastępuje tych zajęć ani ich nie odwołuje. Nawet jeżeli żołnierz bierze udział w akcji wsparcia mieszkańców, nadal ma obowiązek uczestniczyć w zaplanowanym szkoleniu wojskowym, a pododdziały realizują program zgodnie z harmonogramem. Do działań kierowane są wydzielone siły, tak aby pomoc ludności nie powodowała ubytku w szkoleniu ani spadku gotowości bojowej.
Polacy pozytywnie oceniają działalność
Według sondażu Instytutu Badań Pollster na zlecenie Portalu Obronnego, zrealizowanego w styczniu br., 76% Polaków ocenia działalność WOT pozytywnie. 2 LBOT podkreśla, że największe poparcie społeczne pojawia się właśnie po działaniach pomocowych, gdy żołnierze są obok mieszkańców w realnych sytuacjach zagrożenia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.