Konferencja prasowa posła PiS oraz radnych klubu partii została zaplanowana na pl. Litewskim. Cel? Kpina z publicznie ogłoszonych jesienią ub. roku przez szefa ludowców Władysława Kosinika-Kamysza pomysłów na budowę metra w największych polskich miastach, w tym w Lublinie. A jednocześnie zwrócenie uwagi na bardziej przyziemne problemy mieszkańców Lublina.
To przecież nie mogą być obietnice warte funta kłaków
Michał Moskal, poseł PiS, zastrzegł, że podchodzi z pełną powagą do publi
cznie głoszonych przez wicepremiera z PSL koncepcji. Zazaczył też, że wszystkie instytucje, które miałyby się zajmować budową metra są dziś "w rękach PSL”.
- Nie jestem skłonny uwierzyć, że zapowiedzi wicepremiera polskiego rządu czy osób tak znamienitych jak poseł Krzysztof Hetman są funta kłaków warte - stwierdził.
Następnie poinformował o swojej interpelacji złożonej w sprawie metra w Lublinie. Jak mówił, pytał w niej m.in. o prace przygotowawcze, harmonogram i źródła finansowania.
Co wynika z odpowiedzi, którą otrzymał z ministerstwa infrastruktury?
- Nic nie wynika - mówi poseł Moskal. - Jedyny konkret jest taki, że minister infrastruktury apeluje do ministra funduszy i polityki regionalnej, żeby zabezpieczyć jakieś środki na budowę metra w polskich aglomeracjach w przyszłej perspektywie unijnej.
Podsumował: politycy PSL w ramach kampani wyborczej są w stanie obiecać wszystko. I zakończył apelem:
- Apeluję do pana posła Krzysztofa Hetmana, niech się zajmie sprawami lubelskimi, do Władysława Kosiniaka-Kamysza, żeby przestał przyjeżdżać do Lublina i kłamać w sprawie metra w Lublinie. Weźcie się w końcu do roboty.
Lepiej zajmijcie się Zalewem Zemborzyckim
O sprawę metra radni PiS pytali urzędników z lubelskiego ratusza. Tomasz Gontarz napisał interpelację skierowaną do prezydenta miasta Krzysztofa Żuka (KO). W jego imieniu odpowiedział zastępca prezydenta Tomasz Fulara.
- Z odpowiedzi wynika, że nikt z ministerstwa infrastruktury nie kontaktował się z Urzędem Miasta w Lublinie w sprawie metra - relacjonuje radny Tomasz Gontarz. - Nie ma takich planów a miasto traktuje projekt jako futurystyczny.
Tomasz Gontarz nazwał przy tym pomysły PSL mianem księżycowych. Powiedział, że zamiast nich należałoby się skupić na problemach realnych.
- W Lublinie nie ma autobusów podstawowych linii kursujących co 10 minut. A obiecał to w lutym 2024 r. prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Zalew Zemborzycki skończył 50 lat i wymaga pilnych działań nprawczych. Jeśli politycy PSL chcą zrobić coś pożytecznego i realnego, to zapraszam ich polityków z ministerstwa infrastruktury nad Zalew Zemborzycki - powiedział.
Zamiast stacji metra, parking pod pl. Litewskim
Bartłomiej Bałaban radny Lublina z PiS przypomniał, że w ub. roku proponował budowę pod pl. Litewskim centralnego parkingu, który umożliwiłby mieszkańcom Lublina bezproblemowe parkowanie w śródmieściu.
- Usłyszałem od prezydenta Fulary, że radny Bałaban ma kosmiczne pomysły. Niedługo potem okazało się, że budowa metra nie jest kosmicznym pomysłem, a parkingu owszem. Zachęcam władze miasta do ponownego rozważenia koncepcji takich inwestycji, jak np. wspomniany parking, które poprawiłyby jakość życia mieszkańców miasta Lublina i są projektami realnymi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.