Urodziły się jako wcześniaki
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie po raz drugi w tym roku, przyszły na świat trojaczki.
Dzieci urodziły się jako wcześniaki w 30. tygodniu ciąży. Narodziny miały miejsce w Klinicznym Oddziale Ginekologii i Położnictwa kierowanym przez prof. dr hab. n. med. Tomasza Paszkowskiego. Cesarskie cięcie wykonał zespół tego oddziału na czele z dr hab. n. med. Sławomirem Woźniakiem, profesorem Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i lek. Magdaleną Ufniarz.
- W dniu narodzin trojaczki ważyły 1540 g, 1580 g i 1460 g. Jako wcześniaki od pierwszych chwil były otoczone troskliwą i wysokospecjalistyczną opieką zespołu Oddziału Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, kierowanego przez dr n. med. Eulalię Majewską. Po ok. miesiącu opuściły szpital z masą kolejno: 2130 g, 2260 g i 2100 g - informuje USK Nr 4 w Lublinie.
Dzieci już opuściły szpital, który życzy im oraz ich rodzicom dużo zdrowia.
Rodzice nie wyrazili zgody na udzielenie informacji kiedy trojaczki przyszły na świat, jakiej sa płci i skąd pochodzą.
Pierwsze trojaczki przyszły na świat w lutym
5 lutego w tym samym szpitalu i również jako wcześniaki urodziły się trojaczki - Nadia, Kordian i Anastazja. Jako pierwsza urodziła się Nadia z wagą 1310 gramów, potem Kordian – 1530 i Anastazja – 1340 gramów.
- Oczywiście, tak jak zdecydowana większość wcześniaków urodzonych w 30. tygodniu ciąży, dzieci wymagały wsparcia oddechowego i podania surfaktantu egzogennego stosowanego w leczeniu zespołu zaburzeń oddychania. Po ok. miesiącu trojaczki zaczęły samodzielnie oddychać i stopniowo opuszczały inkubatory. Prócz oddychania wyzwaniem była nauka ssania. Dzieci zazwyczaj mają ten odruch dopiero od 32. tygodnia życia płodowego, a jeszcze pozostaje koordynacja ssania z oddychaniem i połykaniem. Na to wszystko potrzeba czasu - wyjaśniała wówczas dr n. med. Eulalia Majewska.
25 marca na Oddziale Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka USK Nr 4 w Lublinie zabrzmiał tzw. Dzwon Zwycięstwa. To symbol zakończenia hospitalizacji najstarszej z trójki dzieci – Nadii. Dziewczynka jako pierwsza opanowała samodzielne oddychanie, ssanie i połykanie.
Pani Monika i pan Krystian - rodzice dzieci mają jeszcze syna.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.