Kłótnia polityków i weto prezydenta
Rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” został wprowadzony pod koniec marca bieżącego roku. Miało to związek z kryzysem na Bliskim Wschodzie. Od tamtego czasu – do końca czerwca – stawka VAT na paliwa zmniejszyła się z 23 na 8 proc. Ale wszystko ma swój koniec i z początkiem lipca kierowcy znowu musieli płacić więcej za paliwa.
Jak informowaliśmy 28 lipca, lubelski polityk z Prawa i Sprawiedliwości w trakcie konferencji prasowej podkreślił, iż „brakuje grosika do granicy 8 zł” za litr paliwa.
- Na wielu stacjach w Polsce olej napędowy jest już ponad 8 zł. Jeżeli jutro nie przyjmiemy naszej ustawy obniżającej VAT o 23 proc., obniżającej akcyzę na wszystkie paliwa także na LPG, to Polacy będą jeździć do końca wakacji na najdroższym paliwie kiedykolwiek w Polsce. To wina ewidentnie Tuska, Motyki, Domańskiego, Kosiniaka-Kamysza, Czarzastego. Wszystkich tych, którzy tworzą koalicję 13.Grudnia – przyznał w trakcie wystąpienia Przemysław Czarnek.
Za plecami lubelskiego polityka znalazła się europosłanka Marta Wcisło (Koalicja Obywatelska) z banerem: Nawrocki broni koncernów.
- To rząd przygotował ustawę obniżającą ceny paliw. Nawrocki zablokował ustawę. Stanął po stronie koncernów, a Czarnek wychodzi, kłamie i oszukuje zamiast stać po stronie obywateli – powiedziała europosłanka.
I dodała:
- To jest manipulacja i dezinformacja. Wychodzić i mówić, że to jest wina rządu, który przygotował ustawę obniżającą ceny paliw.
24 lipca prezydent zdecydował o skierowaniu do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych.
– Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną – wyjaśnił.
Karol Nawrocki podkreślił, iż po wygaśnięciu działań osłonowych tzw. CPN, kierowcy odczuli już wzrost cen paliw.
– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – podkreślił prezydent.
W piątek (7 sierpnia) premier Donald Tusk zamieścił wpis w mediach społecznościowych ws. cen paliw w Polsce.
- Zysk Orlenu w pierwszym półroczu był wyższy od zeszłorocznego o 10 miliardów! Opodatkowanie takich nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, nie tylko Orlenu, miały służyć obniżeniu cen na stacjach. To właśnie zablokował Karol Nawrocki. Pamiętajcie przy tankowaniu – czytamy.
Kierowcy „łapią się za głowę”
We wtorek (4 sierpnia) opublikowaliśmy zdjęcie z aktualnymi cenami paliw na stacji Orlen przy Zalewie Zemborzyckim w Lublinie. Wtedy za litr benzyny 95 trzeba było zapłacić 7,59 zł, z kolei za ropę 8,24 zł. Dziś (8 sierpnia) udaliśmy się również na Orlen, ale przy al. Spółdzielczości Pracy. Za „95-tkę” trzeba zapłacić 7,32 zł zaś za litr ropy 8,12 zł.
- Łapie się za głowę. Gdzie to paliwo po 5,19? – zadaje pytanie w rozmowie z portalem Lublin24.pl Pan Wojciech, którego spotkaliśmy przy dystrybutorze.
- Akurat jak ludzie zaczęli wyjeżdżać na wakacje to paliwo podrożało. Zaskakujące – twierdzi Pan Marcin.
W podobnym tonie wypowiada się Pan Robert:
„Dramat. Zaczynam myśleć, że faktycznie litr ropy może kosztować 10 zł.”
Nie inaczej jest w sekcji komentarzy pod wyżej wymienionym zdjęciem, które opublikowaliśmy we wtorek.
„Tak bili brawo że Tusk nie dokończył zdania że 5‚19 to za 1/2 litra paliwa”
„Ropa tanieje paliwo drożeje u nas to normalne” „Czyli o 2.5zl co najmniej za dużo...”
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.