reklama

Nalot dronów na Polskę. Ustalili, co trafiło w dom we wsi Wyryki-Wola. I umarzają śledztwo

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nalot dronów na Polskę. Ustalili, co trafiło w dom we wsi Wyryki-Wola. I umarzają śledztwo - Zdjęcie główne
Autor: Dominik Smagała/Archiwum | Opis: Najdotkliwsze konsekwencje tego zdarzenia dotknęły miejscowość Wyryki-Wola w pow. włodawskim, w woj. lubelskim. Zniszczony został tam dom jednorodzinny. Obiekt trafił w dach budynku, powodując znaczne uszkodzenia.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaWe wrześniu ub.r. w polską przestrzeń powietrzną wleciało około 20 wojskowych dronów. W następstwie tego do najdotkliwszych konsekwencji doszło na terenie miejscowości Wyryki-Wola na terenie woj. lubelskiego, gdzie zniszczony został dom mieszkalny. Śledczy ostatecznie informują o tym, co tam się wydarzyło. I kończą swoje śledztwo.
reklama

Drony w polskiej przestrzeni publicznej

Nalot dronów nad Polskę miał miejsce w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Odnotowano wówczas około 20 naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez bezzałogowce (głównie typu Gerbera), które wleciały znad wschodniej granicy podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Ich szczątki odnaleziono w kilkunastu lokalizacjach, głównie na terenie województwa lubelskiego.

Incydent wywołał natychmiastową reakcję obronną: poderwano polskie i sojusznicze myśliwce, a ze względów bezpieczeństwa czasowo wstrzymano operacje na czterech krajowych lotniskach. 

Nalot dronów. Zniszczony dom

Najdotkliwsze konsekwencje tego zdarzenia dotknęły miejscowość Wyryki-Wola w pow. włodawskim, w woj. lubelskim. Zniszczony został tam dom jednorodzinny. Obiekt trafił w dach budynku, powodując znaczne uszkodzenia. Dom musiał zostać rozebrany, nie nadawał się już do zamieszkania. Mieszkańcy, starsze małżeństwo, cudem uniknęli obrażeń. 

reklama

Wiadomo, co trafiło w dom w Wyrykach-Woli

Sprawę badała prokuratura. 10 września br., a więc rok po zdarzeniu, poinformowano o zakończeniu śledztwa w tej sprawie.

"W trakcie realizacji powyższych działań (wykonania rozkazu zniszczenia trzech dronów - przyp. red.) rakieta AIM-9X SIDEWINDER Block II (AIM-9X-2 Sidewinder) - wystrzelona przez pilota myśliwca F-35 - w sposób niezamierzony uderzyła w dach budynku mieszkalnego w miejscowości Wyryki-Wola. W rezultacie doszło do poważnego uszkodzenia tego budynku. W związku z opisywanym zdarzeniem uszkodzeniu uległ również budynek gospodarczy, budynki sąsiednie oraz  dwa samochody osobowe"

- podaje prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

reklama

Śledczy dokonali następujących ustaleń: na miejscu doszło do detonacji głowicy bojowej zawierającej materiał wybuchowy, uszkodzeniu uległy budynki mieszkalne i gospodarcze należące do trzech rodzin oraz uszkodzeniu uległy również dwa samochody osobowe marek Citroen i Audi.

To zadecydowało o rozstrzygnięciu śledztwa

Jak przekazuje przedstawiciel prokuratury, kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy okazały się dwa elementy.

Po pierwsze, opinia Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej: jednoznacznie wskazująca, że bezpośrednią przyczyną zniszczeń była eksplozja głowicy bojowej wspomnianej rakiety po kontakcie z budynkiem.

Po drugie, zeznania Dyżurnego Dowódcy Obrony Powietrznej oraz dokumentacja dowodzenia: potwierdzające, że strzał oddano na wyraźny rozkaz Dowódcy Operacyjnego RSZ, wydany w ramach procedur taktycznych nakierowanych na ochronę skupisk ludzkich przed nadlatującymi dronami.

reklama

"Nieunikniony, uboczny skutek dynamicznej reakcji"

Prokurator wskazuje, że pomimo formalnego wyczerpania znamion czynu zabronionego określonego w Kodeksie karnym jako sprowadzenie zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, zachowanie sprawcy nie stanowi przestępstwa, albowiem zostało podjęte w granicach ustawowo przyznanych kompetencji. 

"Dowódca Operacyjny RSZ oraz piloci działali w ramach przyznanych im prawem uprawnień i obowiązków. (...) Rozkaz neutralizacji obiektów podjęto zgodnie z procedurami i zasadą nadrzędności ochrony życia ludzkiego. Powstałe szkody materialne w Wyrykach-Woli stanowiły nieunikniony, uboczny skutek dynamicznej reakcji na bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. W konsekwencji prokurator ustalił, że zachowanie dowódców i żołnierzy nie stanowiło przestępstwa"

reklama

- informuje prok. Marcin Kozak.

W efekcie prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo