Pożegnanie z chorymi platanami
Nowe drzewa w reprezentacyjnej części miasta to konieczne zastępstwo. Pojawiły się w miejscu chorych platanów, których stan zdrowotny od wielu miesięcy gwałtownie sie pogarszał.
Rozwijająca się antraknoza platanów, w połączeniu z niekorzystnymi warunkami pogodowymi, doprowadziła do znacznego osłabienia drzew i ich zamarcia. Pomimo prowadzonego leczenia nie udało się zatrzymać postępu choroby. W porozumieniu z konserwatorem zabytków władze miasta podjęły decyzję, że platany ustąpią miejsca klonom jaworom odmiany „Worley”.
Na deptak trafiły duże, ponad dwunastoletnie sadzonki o obwodzie pnia wynoszącym co najmniej 20 cm. To odmiana ceniona za wysoką odporność na trudne warunki miejskie, która jesienią ma zachwycać intensywnie żółtym wybarwieniem liści.
Sadzenie w upały. Błąd w sztuce czy normalna praktyka?
Głównym powodem dyskusji jest jednak moment, w którym klony trafiły do ziemi. Środek lata i wysokie temperatury intuicyjnie wydają się najgorszym możliwym czasem na takie zabiegi. Okazuje się jednak, że kluczem do sukcesu nie jest kalendarz, a technologia.
– Jeśli są to drzewa doniczkowane, to można je posadzić w każdym momencie w ciągu sezonu wegetacyjnego. Z tym że jak się sadzi w porze letniej, to wiadomo – przy i po posadzeniu trzeba to po prostu więcej podlewać – wyjaśnia nam Rafał Kochanowicz z Zielonego Studia.
W podobnym tonie odpowiada nam Biuro Prasowe Miasta Lublin, tłumacząc, że przy realizacji tej inwestycji wykorzystano materiał szkółkarski z tzw. zamkniętym systemem korzeniowym.
– W przeciwieństwie do drzew z odkrytym systemem korzeniowym, rośliny takie posiadają nienaruszoną bryłę korzeniową, dzięki czemu mogą być sadzone przez cały okres wegetacyjny, pod warunkiem zapewnienia odpowiedniej pielęgnacji po posadzeniu – informuje Biuro Prasowe Miasta Lublin.
Urzędnicy tłumaczą również, że choć za tradycyjnie korzystne terminy sadzenia drzew uznaje się wiosnę lub jesień, to roślinom również i wtedy mogą zagrażać np. nagłe przymrozki albo długie susze.
– W przypadku drzew z zamkniętym systemem korzeniowym o powodzeniu nasadzeń decyduje przede wszystkim właściwa technologia wykonania – odpowiada Biuro Prasowe Miasta Lublin.
Co w takim razie z podlewaniem?
Ratusz zapewnia, że Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej na bieżąco monitoruje stan nowych drzew.
– Wykonawca nasadzeń został zobowiązany do prowadzenia regularnej pielęgnacji, obejmującej intensywne podlewanie z wykorzystaniem specjalnego systemu nawadniającego.
Zielona ofensywa
Wymiana drzew na deptaku to element szerszej strategii miasta, które od dłuższego czasu próbuje walczyć z "betonozą". Jak wynika z przedstawionych przez miasto danych, w ostatnich latach w centrum Lublina rozebrano i rozbrukowano ponad 3160 m² twardych nawierzchni. Dzięki temu na Krakowskim Przedmieściu, Chopina, Sądowej, Narutowicza czy Okopowej posadzono 75 dużych drzew liściastych i ponad 8200 krzewów. Zmiany objęły też ulice Lubartowską, Zamojską, Królewską, Kołłątaja, Kapucyńską oraz Bajkowskiego.
Oprócz tego w centrum powstało blisko 3 tys. m² miododajnych rabat i skwerów (m.in. na Placu Zamkowym, Placu po Farze czy ul. Wodopojnej), gdzie trafiły kolejne 103 drzewa i tysiące roślin. Miasto stawia też na sieć parków kieszonkowych – nowe zieleńce cieszą oko chociażby na skwerach im. 100-lecia Praw Wyborczych Polek (ul. Krótka), im. Zbigniewa Hołdy czy im. Władysława Bartoszewskiego (ul. Lipowa).
Łączny bilans ostatnich zmian w śródmieściu to ponad 6100 m² nowej lub zrewitalizowanej zieleni, w tym 178 dużych drzew i ponad 15 tysięcy krzewów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.