Zatrzymanie i zarzuty
W czerwcu funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Lublinie, na polecenie Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie, zatrzymali lubelskiego kuratora oświaty Tomasza Szabłowskiego (według RMF24 - zgodził się na podawanie pełnego imienia i nazwiska).
Prokurator przedstawił mu zarzuty przekroczenia uprawnień i wejścia w porozumienie z przedsiębiorcą z branży eventowej w celu wywarcia bezprawnego wpływu na wynik postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na organizację obchodów 100-lecia Kuratorium Oświaty w Lublinie. Kurator nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Przeszukano m.in. siedziby Kuratorium Oświaty i Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. To druga realizacja w tym samym śledztwie. Mianowicie jeszcze s tyczniu CBA zatrzymało siedem osób, w tym Beatę Stepaniuk-Kuśmierzak - zastępcę prezydenta Miasta Lublin ds. kultury, sportu i partcypacji, a także dyrektora jednego z wydziałów Urzędu Miasta Lublin.
Sam Kurator został zawieszony w czynnościach służbowych. Zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe i dozór policji.
Kurator zabrał głos
Szabłowski jeszcze w czerwcu zmaieścił wpis na swoim profilu w serwie Facebook.
- W związku z pojawiającymi się informacjami w przestrzeni medialnej stanowczo oświadczam, że zarzut przyjęcia przeze mnie korzyści majątkowej jest nieprawdziwy. Złożyłem szczegółowe wyjaśnienia i współpracuję z organami wymiaru sprawiedliwości. Jestem przekonany, że sprawa zostanie szybko i rzetelnie wyjaśniona. Nigdy nie działałem w sposób naruszający prawo i nie wywierałem wpływu na przetargi. Bardzo dziękuję wszystkim mieszkańcom Lublina i województwa lubelskiego, którzy wierzą w moją niewinność. Wasze słowa otuchy i wsparcia mają dla mnie i mojej rodziny ogromne znaczenie w tym trudnym czasie - czytamy na profilu Tomasza Szabłowskiego
Poseł pisze do minister
Powołanie nastąpiło na wniosek wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego, a o rozstrzygnięciu konkursu informowała publicznie ówczesna wiceminister edukacji - Joanna Mucha. - Tym samym to obecne kierownictwo resortu edukacji ponosi pełną odpowiedzialność zarówno za samo powołanie tej osoby, jak i za decyzję o jej dalszym pozostawaniu na stanowisku (choćby w drodze zawieszenia) mimo postawionych zarzutów korupcyjnych - napisał Michał Moskal.
- Przy pełnym poszanowaniu konstytucyjnej zasady domniemania niewinności należy stwierdzić, że obóz, który doszedł do władzy pod hasłami „odbudowy praworządności” i walki z korupcją w instytucjach publicznych, mierzy się dziś z zarzutami korupcyjnymi stawianymi kolejnym osobom przez ten obóz powołanym lub umocowanym. Tego rodzaju powtarzalność nie jest wyłącznie kwestią postępowania karnego - jest przede wszystkim pytaniem o jakość polityki kadrowej, standardy nadzoru oraz wiarygodność deklaracji składanych opinii publicznej. Funkcjonariusze publiczni gospodarujący środkami przeznaczonymi na oświatę winni dawać rękojmię nieskazitelności, a resort, który ich powołuje, winien tę rękojmię realnie weryfikować i egzekwować - podkreśla w interpelacji poseł.
Zadał też kilka pytań, w tym m.in. czy i w jakim terminie minister zamierza odwołać lubelskiego kuratora oświaty, a jeżeli nie, to z jakich powodów resort zamierza utrzymywać na stanowisku (choćby w drodze zawieszenia) osobę, którą sam powołał, mimo postawionych jej zarzutów korupcyjnych?
W odpowiedzi na interpelację (podpisane przez sekretarz stanu Katarzynę Lubnauer) resort stwierdził, że kandydat „w chwili powołania spełniał wszystkie wymagania określone w przepisach prawa”, oraz do informacji, że kuratorium jest jednostką administracji zespolonej, a jego gospodarka finansowa, zamówienia publiczne i ewentualne kontrole „pozostają we właściwości Wojewody Lubelskiego”. Ministerstwo przyznało, że nie sprawuje nadzoru nad udzielaniem zamówień publicznych w kuratoriach, które samo obsadza.
- Jednocześnie należy wskazać, że zgodnie z obowiązującym modelem organizacji administracji rządowej kuratorium oświaty jest państwową jednostką budżetową wchodzącą w skład administracji zespolonej w województwie. W zakresie gospodarki finansowej, organizacyjnej i administracyjnej działalność kuratorium podlega właściwości wojewody. Minister edukacji nie sprawuje nadzoru nad działalnością kuratorium oświaty w sprawach administracyjnych ani finansowych, w tym w zakresie udzielania zamówień publicznych, gospodarowania środkami publicznymi czy bieżącego funkcjonowania jednostki - napisała w odpowiedzi Katarzyna Lubnauer.
Odpowiedź na interpelację komentuje Michał Moskal, który uważa, że "MEN umywa ręce w sprawie lubelskiego kuratora oświaty. Minister Nowacka nie odpowiada, czy odwoła kuratora z zarzutami korupcyjnymi".
- Pani minister Nowacka umywa ręce jak Piłat. Sama powołała lubelskiego kuratora oświaty, jej resort firmował tę nominację, a dziś – gdy kurator ma zarzuty korupcyjne – odpowiada posłowi na Sejm, że to nie jej sprawa i odsyła do wojewody. Tylko że to nie wojewoda powołuje i odwołuje kuratora oświaty. Robi to minister edukacji i wyłącznie minister edukacji, także z własnej inicjatywy. Na pytanie, czy zamierza skorzystać z tej kompetencji, nie padło ani jedno słowo - mówi Michał Moskal.
Poseł odnosi się też do wskazania wojewody jako organu właściwego w sprawie.
- To kuriozum. Ministerstwo odsyła kontrolę zamówień publicznych do Urzędu Wojewódzkiego, czyli do urzędu, który w tej samej sprawie był przeszukiwany przez CBA i którego zamówień dotyczy część zabezpieczonej przez śledczych dokumentacji, oraz do wojewody, który wnioskował o powołanie tego kuratora. Nadzór nad sprawą ma sprawować wnioskodawca nominacji podejrzanego. Tak wygląda „odbudowa praworządności” w wykonaniu tej koalicji -- dodaje parlamentarzysta.
Polityk przypomina, że grudniu 2023 r. minister Barbara Nowacka odwołała małopolską kurator oświaty w pierwszych dniach urzędowania i jak podkreśla Moskal - "publicznie zapowiedziała odwołanie pozostałych piętnastu kuratorów do końca roku. Wówczas wystarczyły dni – powodem były poglądy i sposób sprawowania funkcji. Dziś, wobec kuratora z zarzutami karnymi zagrożonymi karą wieloletniego więzienia, którego sama powołała, minister od blisko miesiąca nie potrafi udzielić odpowiedzi, czy go odwoła. Jedyne zawieszenie w tej sprawie wykonał prokurator – jako środek zapobiegawczy, obok poręczenia majątkowego i dozoru policji".
Poseł zapowiada dalsze kroki: wniosek o dodatkowe wyjaśnienia w trybie art. 193 ust. 3 Regulaminu Sejmu oraz wystąpienie do Prezesa Rady Ministrów – "skoro Ministerstwo Edukacji Narodowej wskazuje wojewodę lubelskiego jako organ właściwy, to o działania nadzorcze i kontrolne wobec wojewody należy zapytać jego zwierzchnika".
Postępowanie karne pozostaje w toku, a wobec podejrzanego obowiązuje konstytucyjna zasada domniemania niewinności.
Wiceminister odniosła się do sprawy
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu RP Katarzyna Lubnauer zapewnia, że Kuratorium Oświaty działa normalnie i nadzór pedagogiczny nad szkołami odbywa się bez zakłóceń. - CBA zatrzymało kuratora Tomasza Szabłowskiego, który usłyszał zarzuty ws. wpływu na zamówienie publiczne, a sprawę ma rozstrzygnąć sąd - przypomina Portal Samorządowy, który też dodaje, iż wiceminister zastrzegła jednocześnie, że "zarzuty wobec kuratora dotyczą przekroczenia uprawnień, a nie przyjęcia korzyści majątkowych".
- Stanowisko to oczywiście stanowi pewną linię jego obrony, w związku z tym zostanie wyjaśnione przez sąd. Ponieważ dokumenty zostały zabezpieczone dopiero po jego zatrzymaniu, w związku z tym jest bardzo prawdopodobne, że jego wyjaśnienia są prawdziwe - oceniła Lubnauer cytowana przez Portal Samorządowy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.