Matematyka na luzie?
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 18 im. Macieja Rataja w Lublinie, z którymi rozmawialiśmy, oceniają tegoroczny poziom jako przystępny. Niektórzy nawet jako niski w porównaniu do lat ubiegłych.
– Według mnie był łatwiejszy niż polski. Rozwiązywałam wszystkie arkusze z poprzednich lat i ten wydawał mi się najłatwiejszy – mówi Patrycja.
– Myślę, że z matematyki będzie 80%. Poszło mi nawet spoko. Na matematyce przerabialiśmy sporo arkuszy, więc nie było aż tak dużego stresu […] Były 3 próbne egzaminy. Najpierw około października, potem kolejny na początku roku i ostatni około marca – opisuje Filip.
– Bardzo dobrze, nie zrobiłam tylko dwóch zadań otwartych – dodaje Nikola.
– Jakoś nie było nic, co nas zaskoczyło – dopowiada Szymon.
Co się pojawiło?
Tegoroczny arkusz składał się z 20 zadań: 14 zamkniętych i 6 otwartych. Mimo kilku podchwytliwych pytań, wielu uczniów kończyło egzamin przed czasem, chwaląc prostotę zadań zamkniętych. Pojawiły się procenty, oś liczbowa oraz algebra. To właśnie te ostatnie, wymagające przedstawienia toku rozumowania, okazały się największym wyzwaniem.
– Trochę mnie zaskoczył ostrosłup w otwartym, ale reszta na luzie – wspomina Filip
– Jedno mam źle. To z ostrosłupem w sześcianie. Nie umiałam też zrobić zadania, gdzie był prostokąt podzielony na trapez i trójkąt i trzeba było obliczyć obwód równoległoboku, który się z tego tworzył. [...] Ale mogło być trudniej. Mówili, że będą koła, a nie było. Co nas na pewno zaskoczyło, to największy wspólny dzielnik i największa wspólna wielokrotność. To jest wprowadzone dopiero od tamtego roku. Wątpię, żeby dużo osób się z tego przygotowywało – tłumaczy Alicja.
– Było jedno zadanie otwarte. W moim przypadku po prostu nie pamiętałem wzoru – mówi Szymon.
– Tam te za trzy punkty były w ogóle łatwiejsze niż za dwa. Na przykład było takie zadanie, że był dzień sportu i tabelka, i trzeba było policzyć ile było dziewczyn, a potem obliczyć procentowy udział wszystkich osób. Była też geometria, jedno zadanie za dwa punkty. I ono było według mnie trudniejsze niż te za trzy – opowiada Patrycja.
Przed uczniami ostatni etap
Jutro finałowy egzamin z języka obcego nowożytnego. Największa grupa, bo aż 98,4% uczniów, zmierzy z językiem angielskim. Reszta zdających wybrała język niemiecki. Tutaj głosy są już zgodne. Wszyscy stawiają dobre przygotowanie i wysokie wyniki.
– U mnie angielski jakoś naturalnie przychodzi i nie mam z nim problemu. Maile piszę zawsze na maksymalną liczbę punktów, więc liczę znowu na 100% - przewiduje Alicja.
– Ja miałam 81% z próbnych i myślę, że też dam radę tak 80–90%. Ale trochę się boję, bo bardzo chciałabym dobrze napisać – dodaje Nikola.
– Angielski to łatwy, także dobrze. Już luz po dwóch dniach – mówi ze spokojem Łukasz.
– Angielski to już lajt. Najgorsze było przeżyć polski i matematykę – podsumowuje Patrycja.
– Z angielskiego myślę, że pójdzie mi najlepiej, bo jestem w miarę dobry i lecę po setkę – odpowiada Filip.
Choć emocje po dzisiejszym dniu powoli opadają, na ostateczny werdykt uczniowie będą musieli trochę poczekać. Oficjalne ogłoszenie wyników egzaminu ósmoklasisty nastąpi do 3 lipca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.