Pani Katarzyna (nazwisko do wiadomości redakcji) od lat opiekuje się chorymi kotami. Ma ich pod swoją opieką kilkanaście. Kobieta odławia też na ulicy chore gołębie, trzyma w specjalnych klatkach i leczy ptaki w jednym z mieszkań na terenie Lublina. O jej działalności pisaliśmy w ubiegłym roku.
Nasza bohaterka złożyła niecodzienny projekt do Budżetu Obywatelskiego
Kobieta proponuje utworzenie w Lublinie dzielnicowego okna życia dla ptaków na wzór okna życia, w którym matka może zostawić swoje małe dziecko, którym nie chce albo nie może się opiekować.
- Pomysł chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Proponuję utworzenie w Lublinie lokalu, do którego mieszkańcy mogliby przynosić np. ranne ptaki. W lokalu dyżurowałaby osoba, która oceniałaby jego stan. Kontaktowałaby się ona ze Strażą Miejską na przykład wysyłając zdjęcia, jeśli ptak ma obrażenia albo bezpośrednio z miejskim weterynarzem pomijając Straż Miejską. Gdyby był to pisklak, którego trzeba nakarmić, to mógłby od razu trafić do mnie - tłumaczy.
Pani Kasia dodaje, że pozytywem tego rozwiązania byłoby to, że ludzie mieliby miejsce, do którego mogą przywieźć ptaki i nie musieliby się zastanawiać, co z nimi robić.
- Poza tym moim zdaniem to brzmi bardzo pozytywnie pod kątem wizerunkowym, bo okno życia dobrze się kojarzy i miasto mogłoby to wykorzystać do promocji. Mając slogan „miasto inspiracji” mogliby się przedstawić jako nowoczesne miasto dbające o zwierzęta, chociaż w praktyce mam co do tego swoje zdanie - dodaje pani Kasia.
Kobieta tłumaczy, że np. w nocy, gdyby pracownika nie było na miejscu, mieszkańcy mogliby zostawiać ptaki w specjalnej klatce, co uruchomiałoby dzwonek.
Osoba odpowiedzialna dostawałaby sygnał np. na smartfona, że trzeba pojechać na miejsce.
- Preferowane byłoby przyniesienie ptaka i powiedzenie co mu się stało, ale jak ktoś miałby opory, to lepiej żeby go przekazał w sposób anonimowy niż nic nie zrobił - dodaje pani Kasia.
Wartość projektu została oszacowana na 420 tysięcy złotych.
- Jest to bardzo szacunkowa wycena, bo dużo zależy na przykład od stanu lokalu, od tego czy trzeba by go było specjalnie adaptować czy robić remont, czy miasto użyczyłoby lokal czy trzeba by było płacić za wynajem. Założyłam też pensję dla osoby, która zajmowałaby się ptakami, ale teoretycznie można zmniejszyć ten koszt gdyby robili to wolontariusze - tłumaczy.
293 projekty
Lublinianie zgłosili w tym roku łącznie 293 projekty, w tym 209 dzielnicowych oraz 84 dotyczące całego miasta – informuje gmina Lublin. Na realizację projektów dzielnicowych infrastrukturalnych miasto przeznaczy maksymalnie 450 tys. zł na każdy. Dzielnicowe wydarzenia i inicjatywy kulturalne mogą otrzymać do 50 tys. zł w każdej dzielnicy, ogólnomiejskie projekty inwestycyjne do 1,1 mln zł, a ogólnomiejskie projekty nieinwestycyjne do 250 tys. zł.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.