reklama

Lublin. Prokuratura ponownie sprawdzi, gdzie mieszka prezydent Żuk?

Opublikowano:
Autor:

Lublin. Prokuratura ponownie sprawdzi, gdzie mieszka prezydent Żuk? - Zdjęcie główne
Autor: Z archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaPominięcie dowodów i przesłuchanie wyłącznie osób spokrewnionych lub spowinowaconych z prezydentem – takie zarzuty wobec prokuratorskiego śledztwa ma społecznik Jacek Skiba i wnosi zażalenie na decyzję o umorzeniu dochodzenia. Chce, by prokurator ponownie sprawdził, gdzie tak naprawdę w 2024 roku mieściło się centrum życiowe Krzysztofa Żuka.
reklama

O sprawie pisze „Jawny Lublin”. W miniony piątek Skiba złożył zażalenie na decyzję prokurator Angeli Bielskiej-Gajos z Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ, która pod koniec czerwca umorzyła dochodzenie w sprawie oświadczenia złożonego przez Krzysztofa Żuka o posiadaniu biernego prawa wyborczego w związku z wyborami do Rady Miasta Lublin w 2024 roku.

reklama

Prezydent starał się wówczas także o mandat miejskiego radnego. Jednym z warunków kandydowania jest stałe zamieszkiwanie w gminie, w której chce się uzyskać i pełnić mandat. Tymczasem Skiba w doniesieniu podniósł, że Żuk od lat nie mieszka w Lublinie, a w Jakubowicach Konińskich w gminie Niemce i tym samym złożył nieprawdziwe oświadczenie.

- Podczas dochodzenia przesłuchiwany w charakterze świadka był sam prezydent, jego żona Katarzyna Mieczkowska, a także 83-letnia ciotka (matka chrzestna). To właśnie u niej w 2024 roku miał mieszkać prezydent. Według zeznań Żuk miał mieć w domu ciotki na Sławinie własny pokój, trzymał tam też rzeczy osobiste, nocował zarówno w dni pracujące, jak i weekendy i codziennie opiekował się schorowaną krewną, która wymagała pomocy - pisze „Jawny Lublin”.

reklama

– Pod tym adresem zamieszkiwał od początku roku 2024 roku lub „trochę później” do końca grudnia 2024 r. Okoliczności te potwierdziły zarówno żona, jak i ciotka - przekazał „Jawnemu Lublinowi” prokurator Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

reklama

– W istocie wszyscy przyznali, że prezydent mieszkał w Lublinie czasowo, na okres opieki nad ciotką, a nie na stałe i już to powinno wystarczyć prokuratorowi do podjęcia odpowiednich kroków – komentuje Skiba decyzję o umorzeniu dochodzenia w rozmowie z „Jawnym Lublinem”.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo