Przebieg i wyniki głosowania
Głosowanie referendalne zostało przeprowadzone w dniach od 16 czerwca do 6 lipca 2026 roku na podstawie art. 17 ust. 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych.. Jak poinformował przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa, Piotr Szumlewicz, było to pierwsze referendum strajkowe w historii tej instytucji, w którym spełniony został warunek ważności.
Do udziału w głosowaniu uprawnionych było dokładnie 43 885 pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W głosowaniu uczestniczyło 22 tys. 969 osób, z czego oddano 22 tys. 398 głosów ważnych i 571 głosów nieważnych.
– Frekwencja liczona zgodnie z ustawą jako stosunek liczby głosów ważnych do liczby osób uprawnionych do głosowania wyniosła 51,04 proc., co oznacza, że został spełniony ustawowy warunek ważności referendum – podsumowuje prezes Związkowej Alternatywy.
Wśród ważnych głosów poparcie dla przeprowadzenia strajku wyraziło 21 852 pracowników, co stanowi 97,56% głosujących. Przeciwnego zdania było zaledwie 26 osób (0,12%), natomiast 520 osób (2,32%) wstrzymało się od głosu.
Rozbieżności wokół postulatów płacowych
Główną przyczyną trwającego sporu zbiorowego są kwestie finansowe. Strona związkowa domaga się podwyższenia pensji zasadniczych o 1200 zł brutto na etat.
Zarząd ZUS zaproponował w zamian wzrost wynagrodzeń zasadniczych o 200 zł na etat. Reprezentanci instytucji tłumaczą, że po doliczeniu dodatkowych składników płacowych wynikających bezpośrednio z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (m.in. premii, dodatków stażowych, nagrody z Zakładowego Funduszu Nagród, czyli tzw. trzynastej pensji, odpraw emerytalno-rentowych oraz nagród jubileuszowych), realna kwota podwyżki wzrasta do 284 zł na etat.
Dodatkowo zarząd przedstawił pracownikom propozycję jednorazowej wypłaty nagrody w wysokości 3400 zł brutto. Propozycje te nie spotkały się jednak z akceptacją personelu.
Spór o ważność referendum
Stanowiska dyrekcji instytucji i reprezentantów pracowników różnią się w ocenie skutków prawnych przeprowadzonego głosowania. W komentarzu udzielonym PAP rzecznik prasowy ZUS Karol Poznański poinformował, że Zakład skierował do Okręgowego Inspektora Pracy pismo informujące o wszczęciu sporu zbiorowego ze Związkiem Zawodowym Związkowa Alternatywa Pracowników ZUS jeszcze przed zakończeniem głosowania.
– Tym samym referendum dotyczące ogłoszenia strajku stało się bezprzedmiotowe, ponieważ zostało ono zorganizowane w związku z odmową przystąpienia przez Pracodawcę do rokowań w ramach sporu zbiorowego dotyczącego żądań płacowych – wyjaśnia w rozmowie z PAP rzecznik prasowy ZUS Karol Poznański.
Dodatkowo Zakład podtrzymuje, że Związkowa Alternatywa w ogóle nie posiada podstaw prawnych do uczestniczenia w negocjacjach płacowych. Pracodawca powołuje się na wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 23 kwietnia 2026 roku, który oddalił apelację w sprawie wytoczonej przeciwko ZUS przez jego byłą zatrudnioną. Według interpretacji ZUS, sąd orzekł, iż pracownica nie może powoływać się na ochronę dla działaczy związkowych, a samo powstanie Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa Pracowników ZUS było obarczone nieusuwalnymi uchybieniami i nastąpiło niezgodnie z prawem.
Piotr Szumlewicz w komentarzu dla PAP określił stanowisko ZUS jako „skandaliczne”. Lider związku wyjaśnił, że orzeczenie wrocławskiego sądu dotyczyło wyłącznie indywidualnej i jednostkowej sprawy, a w obrocie prawnym nie toczy się żadne postępowanie kwestionujące legalność założenia czy funkcjonowania samej organizacji związkowej.
Rokowania ostatniej szansy w Warszawie
Sytuacja płacowa w ZUS ma charakter wielotorowy. Jak doprecyzował rzecznik Karol Poznański, prezes instytucji Liwiusz Laska zaprosił ZZ ZAP ZUS na rokowania wyznaczone na 15 lipca w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”.
To jednak nie jedyne rozmowy, jakie stoją przed dyrekcją. W ubiegłym tygodniu ZUS poinformował Okręgowego Inspektora Pracy o wszczęciu sporu zbiorowego z pozostałymi ośmioma związkami zawodowymi, które również domagają się podwyżki w kwocie 1200 zł brutto na etat. Spotkanie z przedstawicielami tych organizacji zaplanowano na 16 lipca w tym samym miejscu. Dodatkowo rzecznik ZUS zaznaczył, że Zakład już od 19 marca znajduje się w sporze zbiorowym (obecnie na etapie mediacji) z czterema związkami układowymi, będącymi sygnatariuszami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy.
Przebieg lipcowych spotkań zadecyduje o tym, czy dojdzie do eskalacji protestu. Lider Związkowej Alternatywy wskazuje wprost na konsekwencje ewentualnego braku konsensusu:
– Jeśli rozmowy z pracodawcą zakończą się fiaskiem, nasz związek będzie miał ustawowe prawo do organizacji bezterminowego strajku powszechnego – zapowiada Piotr Szumlewicz.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.