Trwa proces konsultacji Planu Ogólnego (PO) z mieszkańcami Lublina. Każdy może zgłosić uwagi.
Na Facebooku Rady Dzielnicy Rury pojawił się gotowy do wydrukowania dokument, zawierający kilkadziesiąt uwag do projektu PO, które przygotowała Rada Dzielnicy.
W większości przypadków dotyczą one lokalizacji, w których po przyjęciu planu przez radnych (a potem po ewentualnej zmianie planu miejscowego) otworzy się możliwość zabudowy. Np. parkingów albo terenów zielonych.
Gotowy wniosek pomyślany jest tak, aby ułatwić mieszkańcom dzielnicy utożsamiającym się z narracją Rady Dzielnicy zademonstrowanie swojego stanowiska.
- Osobie nieobeznanej z BIP-em nie jest łatwo ten druk odnaleźć - mówi przewodniczący Rady Dzielnicy Rury Dariusz Michałowski. - Mieliśmy wiele zgłoszeń od naszych mieszkańców, którzy nie potrafili tego druku odszukać na stronie miasta. Prosili o pomoc, ponieważ chcą zgłosić uwagi do planu. Są zaniepokojeni planami, które prezentowaliśmy w internecie. Wyjaśnialiśmy w nich, co się może zmienić w sąsiedztwie w przypadku przyjęcia planu bez korekt.
Już ponad 60 uwag z dzielnicy Rury
W dokumencie znajduje się 68 uwag do PO, przygotowanych przez trzech członków Rady Dzielnicy. Przeanalizowali cały jej teren ponownie, już po kolejnych zmianach w projekcie planu.
- Po wydrukowaniu, w punkcie 4 należy wpisać swoje dane osobowe, a w 10 datę i podpis - tłumaczy Dariusz Michałowski.
I zwraca uwagę na jeszcze jeden powód przygotowania wypełnionego druku jako swoistego “gotowca” dla mieszkańców.
- Małym druczkiem wpisano tam informację, że w punkcie, w którym należy zamieścić treść uwag mieści się maksymalnie 1000 znaków. To stosunkowo niewiele biorąc pod uwagę skalę zmian. Dlatego, zgodnie z instrukcją, dołączmy załącznik, gdzie w tabeli wymieniamy wszystkie nasze uwagi i wnioski.
Dariusz Michałowski informuje, że wydrukowany i uzupełniony dokument należy złożyć w najbliższym Biurze Obsługi Mieszkańca.
- Można to zrobić także przez internet, ale składając dokument papierowy, otrzymuje się potwierdzenie jego wpłynięcia - zaznacza. - Czas na złożenie wniosków upływa 12 czerwca.
Dlaczego tak, a nie inaczej?
Dlaczego mimo istnienia planów miejscowych z konkretnymi parametrami wysokościowymi zdecydowaliście państwo o zwiększeniu tych parametrów w PO? Skąd te zwiększone parametry wysokościowe? - dopytywali twórców planu podczas specjalnego posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska radni.
- To jest zazwyczaj odniesienie do stanu istniejącego na tym terenie – odpowiadała Beata Malicka-Ząbek, zastępca dyrektora Wydziału Planowania ds. Gospodarki Przestrzennej – generalny projektant planu ogólnego. – Po to, żeby można było działać z zabudową istniejącą na tym terenie, np. nadbudowac budynek, albo zainstalować windę. Zazwyczaj jeśli w planie miejscowym jest jakaś wysokość, a w stanie istniejącym jest wyższa, to przyjmowaliśmy wyższą. Poza tym inne parametry też są istotne, np. intensywność zabudowy.
Przekonywała, że dopiero uwzględnione ich wszystkich daje pełny obraz intencji planistów. Odnosząc się do zarzutów dogęszczania generalna projektantka planu ogólnego zaprzeczyła im, stwierdzając, że zespołowi pod jej przewodnictwem przyświecały cele dokładnie odwrotne.
– Ustaliliśmy w wielu miejscach, np. wąwozach, zerowe parametry intensywności i wysokości zabudowy. Po to, żeby strukturę obecną chronić.
Furtka do niekorzystnych zmian
- Plan Ogólny otwiera możliwości przeprowadzania niekorzystnych zmian - mówi tymczasem Dariusz Michałowski, którego tłumaczenia te nie przekonują. Nie tylko jego. Przeciw zapisom PO protestuje ratuszowa opozycja.
- Przepchnięcie PO w zaproponowanej formie jest otwarciem furtki umożliwiającej późniejsze zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Co to oznacza w praktyce? Np. to, że parking strzeżony między Wallenroda a Zana, czy ogrodzone parkingi na os. Konopnickiej będą mogły być w przyszłości przekształcone w tereny pod zabudowę wielorodzinną. To przykłady pierwsze z brzegu. Możliwych zmian jest wiele więcej.
Dariusz Michałowski porównując projekt PO, który został przedstawiony do konsultacji uprawnionym instytucjom (w tym radom dzielnic) z tą jego wersją, która jest konsultowana obecnie z mieszkańcami widzi zmiany, ale, jak zaznacza, na gorsze.
- Zmieniła się numeracja stref, co jeszcze bardziej utrudnia zorientowanie się w tym wszystkim zwykłym mieszkańcom. Ale nie tylko. W kilkudziesięciu miejscach w naszej dzielnicy zmieniły się na gorsze parametry terenów. Z 50 do 30 proc. zmniejszyła się powierzchnia biologicznie czynna. Czyli do minimalnej możliwej, co pozwoli na budowę większych budynków i parkingów zewnętrznych. Nie uwzględniono natomiast żadnego wniosku Rady Dzielnicy.
“Ukłon w stronę deweloperów, nie mieszkańców”
Przewodniczący Rady Dzielnicy Rury komentuje te zmiany następująco:
- To ukłon w stronę deweloperów, nie mieszkańców. Mniejsza powierzchnia biologicznie czynna, to większa betonoza i wyspy ciepła.
Dariusz Michałowski zaznacza, że PO rodzi podobne problemy także w innych dzielnicach. I podsumowuje.
- Gdy Plan Ogólny w proponowanej formie zostanie już uchwalony, będzie można zmieniać lokalnie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. A lokalne zmiany, to lokalne protesty mieszkańców, które łatwiej zignorować. Dlatego tak istotne jest, aby protestować teraz, na etapie przyjmowania planu dla całego miasta. Tak, żeby władze Lublina wycofały się z niekorzystnych dla mieszkańców propozycji.
Proszę nie straszyć mieszkańców
Ratusz konsekwentnie odpiera zarzuty, twierdząc, że mieszkańcy nie rozumieją przepisów.
“Takie obawy wynikają z błędnej interpretacji nowych przepisów. Dodatkowo, powstający dokument (PO - red.) nie zmienia automatycznie obecnego zagospodarowania i nie wymusza zmiany obowiązującego planu miejscowego, który nadal przewiduje w tym miejscu zieleń, drogi, parkingi i garaże – pisała Joanna Stryczewska z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin w odpowiedzi na nasze pytania dotyczące protestu ws. PO na Czubach.
Z kolei podczas ostatniej sesji Rady Miasta zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara powiedział m.in:
- Prosiłbym, aby nie wprowadzać mieszkańców Lublina w błąd. Główną zasadą Planu Ogólnego jest to, że wszystkie zapisy planu miejscowego wchodzą do niego. Zapisy Planu Ogólnego, jak sama nazwa wskazuje, są dosyć ogólne i nie uwzględniają wszystkich kierunków, które są w planie miejscowym. Należałoby więc zajrzeć do niego. Wtedy można by zobaczyć, że wszystkie skwery, ulice, parkingi zostaną w planach miejscowych. Nic się nie zmienia.
Obecnie obowiązujący harmonogram procedowania PO w Lublinie, zakłada jego przyjęcie przez radnych do końca czerwca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.