reklama

Ciasne przejścia i ostre kanty – jak architektura biura cicho wywołuje w nas stres? Studentka Politechniki Lubelskiej ma rozwiązanie problemu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ciasne przejścia i ostre kanty – jak architektura biura cicho wywołuje w nas stres? Studentka Politechniki Lubelskiej ma rozwiązanie problemu - Zdjęcie główne
Autor: Politechnika Lubelska | Opis: Koncepcja zatytułowana „Architektura bez stresu: biura, które nie wyczerpują” pokazuje, że odpowiednio zaprojektowana przestrzeń może sprzyjać koncentracji, regeneracji i codziennemu komfortowi użytkowników.
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaPrzestrzeń z naturalnym światłem, otoczenie zieleni sprzyjające odpoczynkowi i miejsca zachęcające do spotkań oraz rozmów - tak powinno wyglądać biuro, które nie wyczerpuje. Badania pokazują, że o dobrostanie pracowników decydują nie tylko zarobki czy zakres obowiązków, ale także architektura i sposób organizacji miejsca pracy.
reklama

Na potrzeby pracowników odpowiada projekt Vladyslavy Vambol, studentki architektury Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej. Jej koncepcja - „Architektura bez stresu: biura, które nie wyczerpują” pokazuje, że odpowiednio zaprojektowana przestrzeń może sprzyjać koncentracji, regeneracji i  komfortowi.

Jak wygląda idealne miejsce pracy?

Politechnika Lubelska przekazuje, że jeszcze do niedawna odpowiedź wydawała się prosta: wygodne biurko, ergonomiczny fotel, komputer i dobra kawa. Dziś wiadomo, że to za mało. Uczelnia dodaje, że"Choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy, źródłem codziennego stresu mogą być pozornie błahe elementy otoczenia. Niewygodny układ mebli, zbyt ciasna przestrzeń czy nieprzemyślana organizacja stanowisk pracy wpływają na nasze samopoczucie bardziej niż mogłoby się wydawać".

reklama

- Badania pokazują, że jeśli pracujemy w przestrzeni, w której trudno swobodnie się przemieszczać, a dojście do szafy wymaga przeciskania się za krzesłem współpracownika, dla wielu osób staje się to źródłem napięcia i irytacji. Aby nie naruszać granic terytorialnych, potrzebujemy przestrzeni od półtora do trzech metrów. W przeciwnym razie pojawia się wyraźny dyskomfort  tłumaczy dr Krystyna Wojciechowska z Politechniki Lubelskiej. 

Zdaniem naukwoców nawet ddrobny szczegół jak kant biurka, który codziennie trzeba omijać, by nie uderzyć biodrem, może z czasem stać się przyczyną frustracji. - W pracy spędzamy około ośmiu godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu. To wystarczająco dużo czasu, by niewygodne biurko zaczęło nas drażnić. W zależności od temperamentu stajemy się bardziej wybuchowi albo rozdrażnieni - zauważa ekspertka.

reklama

Nie bez znaczenia pozostają estetyka wnętrza, dostęp do światła dziennego i obecność zieleni.

- Ważna jest obecność ciepłego, naturalnego światła oraz zieleni. To szczególnie istotne dla osób pracujących zarówno w biurach, jak i halach przemysłowych. Kontakt z przyrodą, możliwość patrzenia na drzewa za oknem czy nawet obecność roślin doniczkowych działają relaksująco. Ważny jest również sam kolor zielony, który wielu osobom daje poczucie  bezpieczeństwa - podkreśla ekspertka. 

Jednym z najważniejszych założeń projektu studentki jest podział funkcji. Parter budynku zaprojektowano jako otwartą przestrzeń z lokalami usługowymi i gastronomicznymi, dostępną zarówno dla pracowników, jak i osób z zewnątrz. Wyższe kondygnacje przeznaczono na strefy pracy, zapewniając stopniowe przechodzenie od przestrzeni publicznych do bardziej prywatnych.

reklama

Okna kondygnacji biurowych ustawiono pod skosem, co ma pozwalać lepiej wykorzystać światło dzienne. Z kolei ograniczenie refleksów na monitorach i lepsze doświetlenie stanowisk pracy przekładają się bezpośrednio na komfort użytkowników. Istotnym elementem projektu są również zielone tarasy stanowiące miejsca odpoczynku i regeneracji, pozwalające na kontakt z naturą bez konieczności opuszczania obiektu. Takie rozwiązania pomagają ograniczać skutki wielogodzinnej pracy przy komputerze i redukować poziom stresu. 

Na uwagę zasługuje również nietypowe potraktowanie klatki schodowej. W projekcie przestaje ona pełnić wyłącznie funkcję komunikacyjną. Staje się przestrzenią spotkań i integracji pracowników.

- Podobnie jak w domu kuchnia często staje się miejscem rozmów i budowania relacji, tak samo w biurze potrzebujemy przestrzeni, w których komunikacja nie ogranicza się wyłącznie do spraw zawodowych. W tym projekcie taką funkcję pełni właśnie klatka schodowa - mówi dr Wojciechowska. 

reklama

Jak dodaje, znaczenie takich nieformalnych miejsc potwierdzają również badania. W jednym z eksperymentów przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych automaty z kawą ustawiono w szerszych częściach korytarzy. Pracownicy zaczęli zatrzymywać się tam na krótkie rozmowy. Efektem była lepsza współpraca, sprawniejsza wymiana pomysłów i większa efektywność zespołów. 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo