Przy wejściu do „Cerkiewki” (tak nazywana jest pracownia rzeźby, czyli Zakład Rzeźby i Technik Rzeźbiarskich przy al. Kraśnickiej w Lublinie) można od jakiegoś czasu oglądać potężny globus. Ma dwa metry średnicy. Skąd się tu wziął i czy zostanie na stałe?
Ten jest największy. Oprócz niego jest jeszcze pięć
Wojciech Mendzelewski jest profesorem uczelni na Wydziale Artystycznym UMCS. Jego głównym miejscem pracy jest wspomniana „Cerkiewka”. To on jest autorem wielkiego globusa.
Powstał w 2014 roku. Został wykonany przez artystę przy współpracy z Lucjanem Telichowskim.
Na co dzień jest jednym z eksponatów Ośrodka Edukacji Ekologiczno-Geologicznej, zlokalizowanego w dawnym kamieniołomie wapienia „Sadowa Góra” w Jaworznie.
Znaleziono tam pozostałości szczątków protodinozaurów sprzed 260 milionów lat. Stąd pomysł na ośrodek. Artysta wykonał dla niego figury dinozaurów z brązu a także ten wielki globus.
- Prezentuje super kontynent Pangea, czyli ląd sprzed rozpadu na kontynenty. Wykonałem też pięć mniejszych globusów, na których są pokazane poszczególne etapy tego rozpadu – opowiada artysta, nagrodzony za ten projekt w 2015 roku przez marszałka województwa śląskiego.
Co globus z Jaworzna robi w Lublinie?
Globus trafił tu z powrotem, ponieważ odnowienia wymaga malowanie. Druga kwestia, to łożyska. Po dziesięciu latach intensywnego użytkowania nieco się zacinają. Gdy były w pełni sprawne, globus mogło samodzielnie obrócić dziecko.
Choć wygląda na ciężki, mogą go przenieść dwie osoby.
- Jest wykonany z żywicy, a w środku znajduje się pianka, która go wzmacnia – dodaje Wojciech Mendzelewski.
Po przeprowadzeniu niezbędnych prac wróci na swoje miejsce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.