Igor Trochimiuk jest studentem biomedycyny na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Ponad 4 lata temu zdiagnozowano u niego żółtakogwiaździaka pleomorficznego o 3 stopniu złośliwości. Chłopak przeszedł kilka skomplikowanych operacji neurochirurgicznych, trzykrotną radioterapię i pobyty na OIOM-ie. Mimo walki z rzadkim, niezwykle agresywnym guzem mózgu (glejakiem) wciąż studiował na lubelskiej uczelni medycznej.
Ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowną progresję choroby. Doszło do gwałtownej progresji zmian nieoperacyjnych. Badania molekularne wykazały u Igora mutację genetyczną BRAF-V600E.
- Nasz syn wybrał te studia, ponieważ jego wielkim marzeniem była praca na rzecz nauki i ratowania ludzkiego życia. Dzisiaj los postawił go po drugiej stronie. Jako rodzice robimy wszystko, co w naszej mocy, ale sami nie zdołamy uzbierać tak gigantycznej kwoty. Błagamy o pomoc - apelują rodzice Igora.
reklama
I jak jeszcze dodają na stronie zbiórki: "Dotychczasowe leczenie przestało działać! Nasz świat roztrzaskał się na miliony kawałków".
- Organizm Igora uodpornił się na dotychczasową chemię, choroba znowu postępuje z pełną siłą. Ostatnia radioterapia była koszmarem – doszło do obrzęku mózgu, utraty świadomości i ataku padaczki. Myśleliśmy, że go tracimy... Lekarze nie składają jednak broni, a współczesna medycyna daje nam ogromną nadzieję! - czytamy na stronie.
Jest lek, ale..
Jedyną i ostatnią nadzieją na uratowanie życia 20-latka jest terapia celowana. Lek ten nie jest w Polsce refundowany. Kwota 180 000 złotych za każdy miesiąc leczenia całkowicie przerasta możliwości finansowe rodziny. Dlatego w internecie ruszyła oficjalna i w pełni zweryfikowana zbiórka funduszy na portalu Siepomaga. Wpłaty można dokonać na stronie oficjalnej zbiórki: www.siepomaga.pl/igor-trochimiuk, ale również udostępniając informację w swoich mediach społecznościowych z dopiskiem, że liczy się każda minuta. Na chwilę obecną zebrano ponad 67 tys. zł.
reklama
- Niestety, cena za życie naszego dziecka jest porażająca. Miesięczny koszt terapii to około 180 000 złotych! Co najgorsze, nie jest to jednorazowy wydatek. Zgodnie z protokołem medycznym, Igor musi przyjmować ten lek w sposób ciągły – aż do kolejnej progresji choroby. Oznacza to walkę bez określonej daty końcowej. Każdy miesiąc bez podania leku to dla nowotworu zaproszenie do ponownego, śmiertelnego ataku. Jednak sami nie mamy najmniejszych szans na zebranie setek tysięcy, a w perspektywie czasu milionów złotych na ratowanie syna - napisali na stronie zbiórki rodzice Igora.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.