reklama

Przemysław Czarnek powiedział, co zrobi z panelami na swoim dachu. I powtórzył: „Oze-sroze”

Opublikowano:
Autor:

Przemysław Czarnek powiedział, co zrobi z panelami na swoim dachu. I powtórzył: „Oze-sroze” - Zdjęcie główne
Autor: Dominika Polonis | Opis: Przemysław Czarnek korzysta z paneli, ale się nie cieszy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości„Oze-sroze” czy alternatywne źródło energii elektrycznej? Jarosław Czarnek, od soboty kandydat PiS na premiera, tłumaczy się w mediach ze sprzeczności między tym co mówi, a tym co robi.
reklama

W sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w Krakowie, że kandydatem partii na stanowisko premiera został Jarosław Czarnek, były wojewoda lubelski. Chwilę później Czarnek wygłosił przemówienie. Ostro wypowiedział się o Zielonym Ładzie, umowie z Mercosur i fotowoltaice.

„Oze-sroze”, lepszy węgiel kamienny

Czarnek zapowiedział m.in., że rząd pod jego przewodnictwem nie zgodzi się na Europejski System Handlu Emisjami. Odnawialne źródła energii określił jako „oze-sroze”. Zapowiedział powrót do węgla kamiennego, który ma oznaczać wykorzystywanie potencjału, jakim dysponuje polskie państwo.

Krzysztof Hetman mówi, co jest na dachu domu Czarnka

reklama

Już w niedzielę inny polityk z woj. lubelskiego zarzucił Czarnkowi, że co innego robi, a co innego mówi. W programie „Kawa na ławę” w TVN24 europoseł PSL Krzysztof Hetman wytknął kandydatowi PiS na premiera polityczny cynizm.

Hetman powiedział, że z jednej strony Przemysław Czarnek krytykuje inwestowanie w odnawialne źródła energii, a z drugiej strony sam korzysta z paneli fotowoltaicznych.

Czarnek korzysta, ale się nie cieszy

Dziś na antenie Radia Zet Przemysław Czarnek miał okazję odnieść się do zarzutów o hipokryzję.

- Fotowoltaikę zamontowałem chyba pięć lat temu, kiedy w naszej gminie był program z dofinansowaniem. Zapłaciłem za to 8 100 zł, płacąc za energię wówczas jakieś 2–2,5 tys. zł rocznie. Po zamontowaniu fotowoltaiki płaciłem za energię 1 000–1 200 zł rocznie - mówił w Radiu Zet.

reklama

Według Czarnka OZE przyczynia się do wysokich cen energii w Polsce.

- Kiedy fotowoltaika produkuje mi w ogóle prąd, to i tak wszystkie nasze elektrownie muszą być w pełnej gotowości, i tak za nie wszyscy płacimy. To jest bez sensu, to jest oze-sroze.

Zapowiedział też pożegnanie z panelami na dachu swojego domu.

- I tak codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali, co się stanie, jak to się zepsuje. Będę demontował te panele z dachu w pewnej perspektywie, dlatego, że one w ogóle nie byłyby potrzebne, gdyby energia bazowała na tym, co mamy. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo