Reklama

Prima aprilis, dzień głupców czy dzień kwietniowej ryby?

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Internet

Prima aprilis, dzień głupców czy dzień kwietniowej ryby? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Prima aprillis to dzień żartów obchodzony w wielu krajach świata 1 kwietnia. Zobacz, co oznacza nazwa, skąd pochodzi ten zwyczaj i jakie żarty przeszły do historii.

Prima aprillis to dzień żartów obchodzony w wielu krajach świata. Nazwa po łacinie oznacza po prostu „1 kwietnia”. W tym roku przypada on w Wielką Niedzielę. Świętujemy zmartwychwstanie Pańskie, ale musimy też uważać na psoty ze strony najbliższych, a nawet nieprawdziwe informacje podawane w mediach.

Rzymskie świętowanie
Nie wiadomo do końca skąd pochodzi zwyczaj primaaprilisowych żartów. Prawdopodobnie ma on związek ze świętem na cześć bogini Ceres, obchodzonym w starożytnym Rzymie. W czasie Cerealiów proszono boginie o urodzajne, kwietniowe plony. Święto trwało przez tydzień i połączone było z igrzyskami i zabawami. Według innych źródeł prima aprilis wywodzi się z obchodów na cześć bożka śmiechu, które trwały w rzymski nowy rok, czyli 1 kwietnia.

"Pierwszy kwietnia – nie wierz nikomu!"
Do Polski zwyczaj trafił z Zachodu w XVI wieku. W większości państwach obchodzony jest 1 kwietnia. W krajach anglojęzycznych prima aprilis nazywa się „dniem głupców” (April Fools’ Day), we Francji „dniem kwietniowej ryby”, a w Rosji „dniem śmiechu”. Pierwszy rosyjski żart miał miejsce w 1703 roku. Mieszkańcy Moskwy zapraszani byli przez heroldów na „niesłychane przedstawienie”. Kiedy wszyscy się zebrali, uniesiono kurtynę i pojawił się napis "Pierwszy kwietnia – nie wierz nikomu!". I to był koniec przedstawienia.

Głośnie primaaprilisowe żarty
W prima aprilis musimy szczególnie uważać na informacje podawane w mediach oraz przez znane firmy. Część z nich prezentuje tego dnia żartobliwe, zmyślone newsy. Niektóre przeszły do historii. Oto kilka przykładów.

Spaghetti na drzewach
W 1957 roku w głównym wydaniu Panoramy stacja BBC podała wiadomość, która na pewno spodobała się osobom nieprzepadającym za gotowaniem. Wyemitowano film, na którym szwajcarscy farmerzy ściągali nitki makaronu z drzew spaghetti. Reporter objaśnił, że dzięki łagodnej zimie plony w tym roku są bardzo obfite. Do BBC zgłosiło się tysiące widzów, którzy chcieli się dowiedzieć, jak założyć własny sad spaghetti.

Kosmici wylądowali
W 1989 roku biznesmen Richard Branson zrobił Wielkiej Brytanii dowcip, który zmobilizował zastępy policji. Branson stworzył własny balon przypominający statek UFO i przeleciał nim nad stolicą kraju. Kiedy wylądował otoczyły go 3 oddziały policji. Tylko jeden funkcjonariusz odważył się podejść do przybyszów. Uciekł, kiedy zobaczył wychodzącego ze środka karła, przebranego za bohatera filmu „E.T”.

Google czyta w myślach
Do historii przeszedł żart firmy Google, która w 2000 roku ogłosiła, że od tej pory wyszukiwarka będzie mogła czytać w myślach użytkowników. Należało popatrzeć na obracające się na ekranie koło, a w myślach powtarzać konkretne słowo. Po kilku minutach ukazywało się hasło "April Fools Day".

Gwiezdne Wojny w Poznaniu
W 2003 roku stacja TVP3 wyemitowała materiał, z którego wynikało, że kolejna część Gwiezdnych Wojen zostanie nakręcona w Poznaniu. Miałby ją wyreżyserować Stanisław Mąderek, który stworzył filmy nawiązujące do gwiezdnej sagi - „Stars in Black" oraz „Gwiazdy w czerni”. Sceny miały być kręcone w Polsce, ze względów ekonomicznych.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE