reklama

Marcin Romanowski odnaleziony? Szokujące doniesienia

Opublikowano:
Autor:

Marcin Romanowski odnaleziony? Szokujące doniesienia - Zdjęcie główne
Autor: Wikipedia | Opis: Marcin Romanowski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSąd Okręgowy w Warszawie otrzymał list podpisany przez Marcina Romanowskiego - potwierdziła w rozmowie z Interią sędzia Anna Ptaszek. Pismo nadano w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza - separatystycznej, prorosyjskiej części Mołdawii. Polityk zwrócił się do sądu z wnioskiem o wydanie listu żelaznego.
reklama

Związany z Lubelszczyzną poseł od 2024 roku ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Prokuratura domaga się jego aresztowania w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Najpierw Romanowski przebywał w Węgrzech, gdzie udzielono mu azylu. Po zmianie władzy w kraju nad Dunajem opuścił Węgry i miejsce jego pobytu było nieznane. Do dzisiaj.

Jako pierwsze nieoficjalne informacje w tej sprawie przekazało RMF RM. Doniesienia w kwestii miejsca pobytu Marcina Romanowskiego opierały się na korespondencji przesłanej przez niego do Sądu Okręgowego w Warszawie.

reklama

 Sędzia Anna Ptaszek potwierdziła tę wiadomość w rozmowie z Interią. Ścigany w sprawie dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości polityk skierował do sądu oświadczenie w sprawie listu żelaznego. 

Romanowski odręcznie podpisał się pod listem, który nadano w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza. W piśmie wyraził zobowiązanie do stawiennictwa w sądzie lub lub prokuraturze w wyznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy.

- Sędzia Anna Ptaszek poinformowała Interię, że tyraspolski adres znajdował się zarówno w stopce listu, jak i na stemplach pocztowych. Wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego poddano losowaniu, które wyłoni referenta. Ten skieruje do prokuratury wniosek o udostępnienie akt sprawy. Wówczas będzie mogła zapaść decyzja w sprawie wniosku - informuje Polsat News.

reklama

Prokuratura zarzuca Romanowskiemu popełnienie 11 przestępstw, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Czyny te miały polegać między innymi "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości".

 Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł. 

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo