reklama

Kto ugasi skandaliczny konflikt ze strażakami? OSP liczy na kompromis

Opublikowano:
Autor: Marek Pietrzela

Kto ugasi skandaliczny konflikt ze strażakami? OSP liczy na kompromis - Zdjęcie główne
Autor: Komenda Miejska PSP w Białej Podlaskiej (FB) | Opis: W pożarze drewnianego budynku mieszkalnego w Janowie Podlaskim brało udział 11 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej w sile 32 strażaków, w tym mundurowi z OSP KSRG Janów Podlaski oraz zespół ratownictwa medycznego. Temperatura powietrza wynosiła – 18 st. C

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościFatalny rozgłos zyskało w kraju pośpieszne przygotowywanie likwidacji przez burmistrza Janowa Podlaskiego gaszącej wiele pożarów niepokornej OSP. Pojawiły się próby mediacji i umożliwienia lokalnej władzy samorządowej wyjścia z patowej sytuacji.
reklama

Przed tygodniem w artykule "Skandal z zapowiedzią likwidacji janowskiej OSP"  przedstawiliśmy, jak po wielkim sukcesie odzyskania praw miejskich Janów Podlaski kilka tygodni później zyskał fatalną sławę miejsca, gdzie nowy burmistrz Karol Michałowski wypowiedział miejscowej OSP umowę użyczenia remizy oraz wypowiedział porozumienie o włączeniu jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. 

Niewątpliwie po obu stronach były pewne błędy i po nieudanym referendum narosły emocje, które napędzały władze samorządowe do nierozważnych rozliczeń. Pomijano przy tym bezpieczeństwo miasteczka leżącego tuż przy niebezpiecznej granicy. Wypędzanie z remizy krnąbrnych strażaków, którzy nie chcieli podporządkować się miejsko-gminnym urzędnikom stało się skandalem, którzy przyciągnął kamery, mikrofony i portale nawet o zasięgu krajowym. Z pewnym opóźnieniem otrzymaliśmy odpowiedzi na kilka pytań zadanych burmistrzowi. Potwierdził nam, że do jednostki ma emocjonalne podejście:

reklama

- Nie mogę i nie chcę stać bezczynnie w sytuacji "przejęcia" jednostki przez prezesa i kilka podległych i posłusznych mu osób. Jednostka OSP Janów Podlaski to nie jest ich własność. Działania prezesa i fakty pokazują, że jest i przez kilkanaście lat była "ręcznie sterowana" przez prezesa OSP – uważa burmistrz Karol Michałowski.

Wspominają piękne obietnice

Prezes Grzegorz Kaczmarek jednak przypomina, że początkowe kontakty z Karolem Michałowskim były bardzo dobre.

- Przed wyborami na wójta nasi strażacy poparli kandydata Karola Michałowskiego. Obiecał nam wybudowanie Janowskiego Centrum Ratownictwa. Liczyliśmy też na odnowienie taboru, który jest jednym z najstarszych w powiecie. Później burmistrz zaproponował nam do przeprowadzki stodołę, czyli budynek magazynowy na bele słomy do kotłowni... - mówi prezes OSP Grzegorz Kaczmarek. 

reklama

Dodaje, że większość radnych z ugrupowania burmistrza nie chciała przenieść na 2026 rok już zatwierdzonego w 2025 roku wsparcia w wysokości ponad 900 tys. zł na zakup przygotowywanego dla OSP samochodu bojowego. Gdyby do skutku doszły wypowiedzenia umowy użyczenia remizo-świetlicy oraz porozumienia o włączeniu OSP do KSRG, jednostce groziłaby likwidacja...

Strażacy nie pomagają urzędnikom w spisywaniu posiadanego sprzętu OSP, bo obawiają się, że urząd zabierze nawet mienie nienależące wcześniej do gminy. 

 Burmistrz się dystansuje

Zapytaliśmy burmistrza, czy swoje "atomowe" decyzje uderzające w OSP konsultował z jakimiś urzędami.

- Podczas spotkania 16 stycznia 2026 roku temat funkcjonowania OSP był konsultowany z przedstawicielami PSP na szczeblu miejskim i wojewódzkim oraz ochotniczej straży pożarnej na szczeblu powiatowym. Nie mam żadnych informacji o likwidacji OSP Janów Podlaski. Jest to autonomiczne stowarzyszenie, które zawiązali mieszkańcy i wyłącznie oni mogą podjąć decyzję o likwidacji. To nie są kompetencje burmistrza – zaznacza szef Urzędu Miasta w Janowie Podlaskim.

reklama

- Czy już rozpoczęto organizowanie drugiej OSP w Janowie Podlaskim i kiedy wymieni ona obecną OSP w remizie? – zapytaliśmy burmistrza, pamiętając o jego przechwałkach przed kamerami. 

- Jest grupa osób, które chcą służyć społeczeństwu w ramach OSP, ale nie mają takiej możliwości. Są osoby, które chcą stworzyć drugie stowarzyszenie w Janowie Podlaskim. My chcemy sytuację uporządkować - mówił przecież Karol Michałowski i te słowa zostały na portalach strażackich uznane za skandaliczne.  

- Burmistrz nie organizuje "drugiej OSP". To nie są moje kompetencje. Inicjatywa należy do mieszkańców. Nigdy nie oszczędzałem i nigdy też nie będę oszczędzał na bezpieczeństwie mieszkańców gminy Janów Podlaski – zadeklarował burmistrz.

Nie ma automatycznych działań

reklama

Na nasze pytanie o sytuację związaną z janowską OSP,  30 stycznia mł. kpt. Marek Waszczuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Białej Podlaskiej odpowiedział:

- Na dzień udzielenia odpowiedzi OSP Janów Podlaski pozostaje jednostką włączoną do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. 28 stycznia 2026 roku gmina Janów Podlaski pisemnie poinformowała tut. komendę o wypowiedzeniu porozumienia dotyczącego włączenia OSP Janów Podlaski do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz złożyła wniosek dotyczący zmian w strukturze KSRG. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, złożenie takiego wniosku nie skutkuje automatyczną zmianą statusu jednostki w KSRG i podlega odrębnej analizie prowadzonej przez organy Państwowej Straży Pożarnej – wyjaśnił rzecznik.

Sprawa konfliktu w Janowie Podlaskim i zagrożenie pogorszeniem bezpieczeństwa przy granicy, w przypadku ewentualnego likwidowania jednostki w KSRG, dotarła do władz Komendy Głównej. 

 Portale strażackie odnotowały w tym kontekście znaczące wizyty w Białej Podlaskiej i w pow. bialskim. Otóż 31 stycznia Komendę Miejską PSP w Białej Podlaskiej wizytował zastępca komendanta głównego PSP st. bryg. Sławomir Sierpatowski. Ponownie za 3 dni przyjechał on na "walne" zebranie OSP w Piszczacu.

Czy gry polityczne? 

Jeden z podlaskich polityków powiedział nam, że walka o OSP w Janowie ma też kontekst polityczny, gdyż ludowcy traktują stowarzyszenie jako swoje, a w przypadku niepokornej jednostki nad Bugiem nie ma ona... prawidłowej orientacji. Istotną rolę w przygotowaniu uderzeniowego raportu dla burmistrza odegrał znacząco nie tylko w powiecie radny i działacz PSL oraz Zarządu Krajowego Związku OSP.

Zapytaliśmy o stosunek do janowskiego konfliktu starosty bialskiego Mariusza Filipiuka, zarazem prezesa organizacji powiatowej PSL i prezesa powiatowego Związku OSP.

- Starosta bialski nie jest stroną tego postępowania. KSRG nie jest powiązane z obroną cywilną i dotyczącymi jej regulacjami prawnymi. Do podejmowania wszelkich decyzji kompetentna jest Państwowa Straż Pożarna. Kwestie bezpieczeństwa publicznego mają charakter systemowy i podlegają stałym analizom kompetentnych organów - odpowiedział Kacper Budrewicz, rzecznik starosty.

Sprawnie gaszą, jakby nigdy nic

Tymczasem w kilku ostatnich pożarach janowska OSP potwierdza swoją sprawność i przydatność. 2 lutego jako pierwsza z dużym wyprzedzeniem do pożaru drewnianego domu jednorodzinnego przy janowskiej ul. Piłsudskiego dojechała z ośmioma strażakami OSP Janów Podlaski.

- Wyjechaliśmy pomimo uszkodzonego od dłuższego czasu systemu jednoczesnego alarmowania – odnotowała OSP.  Wezwała ona do zbiórki funduszy pogorzelcom na odbudowę domu, gdyż straty wstępnie określono na ok. 250 tys. zł. Jedna osoba doznała poparzeń twarzy i rąk. Pomocy udzielili jej ratownicy medyczni.

Podobnie 3 lutego bojowy Mercedes janowskiej OSP był pierwszy przy pożarze w Werchlisiu.

Światełko w tunelu, ale nie ogień

Prezes Grzegorz Kaczmarek próbuje jednak szukać kompromisów. 

- Widzę światełko w tunelu. Spotkałem się z przewodniczącą Rady Gminy, która może podjąć się mediacji z panem burmistrzem. Chodzi o możliwość pozyskania auta, na które mamy już 500 tys. zł dotacji zewnętrznej, a brakuje nam ponad 900 tys. zł – zaznaczył prezes.

Szybko wysłał on dwa wnioski adresowane do przewodniczącej oraz z powiadomieniem burmistrza: jeden o przekazanie na własność OSP budynku świetlico-remizy oraz drugi o dokonanie zmian w budżecie celem zakupu samochodu ratowniczo-gaśniczego OSP. Odebrał też pisma wysłane do zarządu OSP od małżonków M., którzy protestują przeciw wykluczeniu ich przez zarząd z OSP i zamierzają odwołać się na walnym zgromadzeniu w najbliższych tygodniach. 

  Także poseł Dariusz Stefaniuk (PiS) powiedział nam, że w Janowie Podlaskim, przebywając z interwencją poselską, próbował mediować, aby konflikt personalny nie przesądził o zniszczeniu sprawnej jednostki, a tym samym nie doprowadził do możliwych tragedii w przypadku dłuższego czekania na straż z innych miejscowości.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo