reklama

Były polityk PiS-u skazany za oszukanie rolników na miliony. Kiedyś ukradł ciągnik i złapano go z mefedronem

Opublikowano:
Autor:

Były polityk PiS-u skazany za oszukanie rolników na miliony. Kiedyś ukradł ciągnik i złapano go z mefedronem - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay/Zdjęcie ilustracyjne | Opis: Warto zwrócić uwagę na czas, w którym dokonano przestępstw - było to już po głośnym przerwaniu politycznej kariery Marka G. i w czasie toczącego sie przeciwko niemu procesu w sprawie kradzieży ciągnika i posiadania mefedronu. Pomimo tego, wraz ze swoją żoną, miał prowadzić działalność nakierowaną na wyłudzenie ogromnych sum od rolników.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościBył przewodniczącym rady powiatu, pełnił funkcję szefa lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, startował nawet z listy wyborczej tej partii do Sejmu RP. Potem stanął jednak przed sądem za kradzież ciągnika i posiadanie mefedronu. Teraz skazano go, a także jego żonę, na długoletnią odsiadkę za milionowe oszustwa rolników, również z naszego regionu.
reklama
reklama

Prominentny polityk PiS-u

Historia Marka G. jest niecodzienna. Jako młody działacz i polityk robił błyskotliwą karierę. W wieku 29 lat zdobył mandat w Radzie Powiatu Łosickiego (woj. mazowieckie), został nawet jej przewodniczącym. Pełnił funkcję szefa struktur łosickiego PiS oraz członka zarządu powiatowego partii i pełnomocnika komitetu w gminie Huszlew. W 2019 roku uzyskał miejsce na liście wyborczej PiS do Sejmu RP w okręgu siedleckim (nr 18, pozycja 12), zdobywając ponad trzy tysiące głosów. 

Sam brutalnie przerwał swoją polityczną karierę. Kradzież ciągnika i mefedron

Jego kariera polityczna została jednak brutalnie przerwana w październiku 2021 roku. A właściwie przerwał ją on sam. Został bowiem wtedy zatrzymany przez policjantów kryminalnych z powiatu bialskiego. Był bowiem podejrzany o... kradzież ciągnika wraz z siewnikiem z gospodarstwa w Cieleśnicy w gminie Rokitno (pow. bialski). Sprzęt rolniczy był wart około pół miliona złotych. W ciągniku funkcjonariusze znaleźli mefedron. Śledczym Marek G. wyjaśniał, że chodziło mu o sterownik z siewnika - potrzebował tego elementu maszyny do swojego siewnika.

reklama

Tuż po tym zdarzeniu Marek G. zrzekł się funkcji w powiecie łosickim, media informowały, że złożył rezygnację z członkostwa w PiS. Sąd Okręgowy w Lublinie wiosną 2023 roku skazał Marka G. na półtora roku pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 30 tys. zł. Sąd zobowiązał go też do leczenia w terapii uzależnień z powodu uzależnienia od środka psychoaktywnego. 

Oszukiwali dziesiątki rolników na wielkie miliony. Gdy jeszcze toczył się proces w sprawie kradzieży ciągnika

Teraz kolejny raz zrobiło się o Marku G. głośno, znów z powodu jego kłopotów z prawem. I to jeszcze poważniejszych.

Według śledczych od lipca 2022 do czerwca 2023 roku w Łosicach i innych miejscowościach na terenie Polski, działając wspólnie m.in. ze swoją żoną Małgorzatą G., oszukał łącznie 140 rolników i podmiotów gospodarczych na 7 mln zł.

reklama

Warto zwrócić uwagę na czas, w którym dokonano przestępstw - było to już po głośnym przerwaniu politycznej kariery Marka G. i w czasie toczącego sie przeciwko niemu procesu w sprawie kradzieży ciągnika i posiadania mefedronu. Pomimo tego, wraz ze swoją żoną, miał prowadzić działalność nakierowaną na wyłudzenie ogromnych sum od rolników.

Oskarżeni zajmowali się skupem różnego rodzaju produktów rolnych i innych towarów oraz usług, zarówno od rolników indywidualnych, jak również podmiotów gospodarczych. Zakupione produkty rolne (głównie zboże) były następnie sprzedawane kolejnym odbiorcom. Pokrzywdzonym oferowane były korzystne ceny i warunki skupu produktów rolnych, z reguły wyższe niż obowiązujące wówczas ceny. Zakupy towarów dokonywane były z tzw. przedłużonym terminem płatności, które to płatności jednak nie następowały. Oskarżeni nabywając towary w ramach prowadzonej działalności gospodarczej mieli pełną świadomość, iż prowadzone przez nich podmioty nie są w stanie regulować zaciąganych zobowiązań

reklama

- opisuje ustalenia śledczych prok. Bartłomiej Świderski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Wśród poszkodowanych, według przekazów medialnych, było wielu rolników również z województwa lubelskiego.

Długa odsiadka. Ale sąd nie zgodził się na areszt

Wyrok zapadł 30 października br. Sąd Okręgowy w Siedlcach uznał Marka G. i Małgorzatę G. za winnych zarzucanych im czynów. Marek G. został skazany na siedem lat, jego żona na trzy lata pozbawienia wolności. Dodatkowo, oskarżeni mają naprawić szkody finansowe wyrządzone rolnikom. Uniewinniony w tej sprawie został natomiast Dawid Sz., jak podają media - szwagier Marka G.

Prokurator jeszcze w sali rozpraw wnioskował do sądu o tymczasowe aresztowanie Marka G.

Wskazując, że potrzeba jego zastosowania wynika z surowości orzeczonej kary, a rozmiar tej kary może skłonić Marka G. do ukrywania się lub ucieczki zwłaszcza, że na etapie postępowania przygotowawczego takie działania podejmował

- wyjaśnia prok. Bartłomiej Świderski.

Sąd nie zgodził się na taki rozwiązanie.

Nie zgadzamy się z tą decyzją. Sporządzimy zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Lublinie

- mówi nam prok. Bartłomiej Świderski.

Wyrok nie jest prawomocny, strony mogą składać od niego apelacje. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo