Już nie 56, a 73 pielęgniarki z wojewódzkiego szpitala specjalistycznego w Lublinie, przebywa na zwolnieniu lekarskim – poinformował we wtorek po południu dyrektor placówki Gabriel Maj. Wszystkie te przypadki zostaną zgłoszone do ZUS-u, co może oznaczać kontrolę zasadności zwolnień. Zdecydowana większość to zwolnienia pięciodniowe, do piątku włącznie. Dyrektor zapewnił, że bezpieczeństwo pacjentów jest zapewnione.
AKTUALIZACJA:
- Zwolnienia lekarskie to gest rozpaczy mówi nam jedna z pielęgniarek. Jesteśmy przemęczone, pracujemy ponad siły, bo jest nas za mało - mówi nasza rozmówczyni. - O tym, że pielęgniarek brakuje wiadomo nie od dzisiaj, ale by rozwiązać ten problem potrzeba zmian systemowych i przede wszystkim większych nakładów na służbę zdrowia.
Choć dyrektor szpitala jest w sporze zbiorowym z trzema związkami działającymi w jego placówce, to nie wiąże absencji pielęgniarek z ich żądaniami. Panie, przypomnijmy, chcą po 1000 złotych podwyżki. Dyrektor proponuje 129,5 zł brutto dla zwykłych i 179,5 złotych brutto dla tych z traktu operacyjnego i anestezjologicznych. Poza tym, jak przypomina, pielęgniarki otrzymają do września z mocy prawa podwyżki w kwocie 1600 zł brutto.